Apel o Nobla dla Mariana Turskiego. "Kiedy on coś mówi, to nie są puste słowa"

Redakcja "Polityki" wystąpiła z apelem, żeby zgłosić kandydaturę Mariana Turskiego do Pokojowej Nagrody Nobla. - Przez to, że wyrzucił z pamięci pewne doświadczenia, a potem do nich powrócił, to stał się strażnikiem pamięci żydowskiej - mówił w TOK FM prof. Wiesław Władyka.
Zobacz wideo

Jacek Żakowski, prowadzący Poranek Radia TOK FM, przypomniał, że redakcja tygodnika "Polityki" wystąpiła z apelem, żeby zgłosić kandydaturę Mariana Turskiego do Pokojowej Nagrody Nobla. Turski – ocalały z Holokaustu - wygłosił w poniedziałek poruszające przemówienie podczas uroczystości w Muzeum Auschwitz. Apelował, żeby nie być obojętnym, bo "jakiś Auschwitz, może nagle spaść z nieba".

Wiesław Władyki z "Polityki" podkreślił, że Turski to "niebywały fenomen". - Od 63 lat jest związany z naszym pismem i nadal jest aktywnym redaktorem. Miał niesamowity życiorys, przeżył wiele dramatów, ale na koniec triumfuje. Przez to, że wyrzucił z pamięci pewne doświadczenia, a potem do nich powrócił, to stał się strażnikiem pamięci żydowskiej. Żydem reprezentującym diasporę europejską. Wszędzie, gdzie się nie pojawi, jest zauważany i honorowany – przekonywał Władyka.

Z kolei Żakowski dodał, że kiedy Marian Turski coś mówi, to nie są puste słowa. - W tym jest mądrość, która odnosi się do przyszłości – mówił prowadzący. Władyka podawał przykłady na potwierdzenie tej tezy. - Bo obok ohydnych i pełnych blamaży komentarzy, które biorę w nawias i odrzucam, pojawiło się w internecie mnóstwo fantastycznych wpisów młodych ludzi – podkreślił Wiesław Władyka. 

Tomasz Wołek dopowiedział, że Turski swoimi słowami "projektuje przyszłość". - W "Gazecie Wyborczej" pojawiły się apele, żeby to przejmujące przemówienie trafiło na listę lektury szkolnych. Co więcej, poza przesłaniem uniwersalnym, zawierało też wątki współczesne. To było widać po reakcjach na sali, wystarczyło zderzyć atmosferę na sali z ponurym obliczem prezydenta Andrzeja Dudy – ocenił Wołek. 

Do apelu "Polityki" ws. kandydatury Turskiego zostanie dołączona społeczna lista poparcia, którą można podpisywać na stronie internetowej tygodnika.

Kim jest Marian Turski?

Marian Turski urodził się 26 czerwca 1926 r. w Druskiennikach w rodzinie polskich Żydów. Po wybuchu wojny wraz z rodziną znalazł się w getcie łódzkim. Członkowie jego rodziny zostali wywiezieni do Auschwitz. Sam został deportowany w sierpniu 1944 r. jednym z ostatnich transportów do Auschwitz z łódzkiego getta. W styczniu 1945 r. Marian Turski przeżył marsz śmierci do Buchenwaldu, a w kwietniu, gdy do obozu zbliżały się wojska amerykańskie, drugi marsz do obozu Theresienstadt (w Terezinie). Tam właśnie, chory na tyfus, doczekał wyzwolenia przez Rosjan.

Po zakończeniu wojny Marian Turski zamieszkał w Warszawie. Pracował m.in. w wydziale prasy PZPR, a od 1958 r. kierował działem historycznym tygodnika "Polityka".

Marian Turski działa m.in. w Żydowskim Instytucie Historycznym, Stowarzyszeniu Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II wojnie światowej oraz Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej. W 1997 r. Marian Turski został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, w 2007 r. otrzymał Krzyż Zasługi I Klasy Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec za zasługi na rzecz stosunków polsko-niemieckich.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (9)
Apel o Nobla dla Mariana Turskiego. "Kiedy on coś mówi, to nie są puste słowa"
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 9 razy 5

    Zadziwiające, gdy ten człwiek mówi, to mówi spokojnie,

    nie krzyczy, nie unosi się, nie stroi min Musoliniego...

    Takiego, przyjemnie słuchać.

  • zbag19

    Oceniono 1 raz 1

    moje pokolenie dorastało w cieniu wojny, okupacji z jej całym okrucieństwem, nasi rodzice byli jej uczestnikami. My wiemy, że zbrodnia zaczyna się od słów, słów nienawiści, wykluczania, odczłowieczania; od dzielenia na prawdziwych Niemców, prawdziwych komunistów, prawdziwych Polaków; tych innych nieprawdziwych należy ?????; od czyszczenia Domu z robactwa ..........., karaluchów, czarnych owiec,; od wskazywania wroga, którego należy w "imię wyższych wartości" zniszczyć; a potem już " Auschwitz sam spada nieba". I to trzeba powtarzać wciąż młodym ludziom - jako wielką przestrogę.

  • szpung

    Oceniono 7 razy 1

    Urodzilem sie niestety w Lodz, niestety boo moja babka wyjezdzala by rodzic do Zdunskiej Woli, aby nie zababrac swoim dzieciom metryki. Od dziecka nie potrafilemtego wyjasnic ale koniecznosc udania sie w poolnocne dzielnice Lodzi laczylo sie z trauma, wszystko z tych murw dpychalo mnie i mowilo wracajmy z tego obrzydliwego miejsca.Dpiero gdzies na wysokosci placu Wolnosci, czulem ze ta zla ziemia jest juz za mna i gdybym mogl to postwilbym mur na wysokosci ul Pomorskiej. Dziecko nie wie dziecko czuje i ja tak zawsze czulem.
    Lodz jest specyficznym miejscem i jego obecni mieszkancy prawie w ogole nic nie wiedza o jego przeszlosci.Nie wiedza chocby o tym jak funkcjonowalo tu zydowstwo, Prosty fakt konca XIXw. 75% analfabetow w grupie jezykowej polskiej i 20% analfabetow w gtupie wyznania mojzeszoowego. Warto siegnac po owczesna prase z ktorej mozna se doowiedziec, iz fundoowane przez gmne zydowska szpitale sierocince szkoly biblioteki obejmwaly tylko ludnosc wyznania mojzeszwego. Posiadali zydzi w Lodzi 40% przemyslu 90% mediow i 70% nadbudowy spolecznej, a mimo to zaden nie otrzymal Nobla, Noobla otrzymal Reymont za 'Zieme obiecana', obrazu koszmarnego czasu ktrego juz nikt nie wykresli nawet tysiac przemowien Pana Turskiego.

  • almagus

    Oceniono 2 razy 0

    Przeżyte uczy, ale parafialni wiedzą lepiej, kto jest gorszy w posłudze pańskiej dla "prawdziwych Polaków', jak się sami nazywają!

    Kiedy przekupny rozumek, po ochłap w kolejkach tłumek!

    Bez nauki przeszłości.
    Codzienność rozrywki, udręki.
    Budzeni z przyszłości.
    Zbawieni bożej męki.

    To wybór na króli Sasów.
    Żryj i popuszczaj pasa.
    Parlament pazernych głuptasów.
    I klęska się naprasza.

    Daremne wolności zrywy.
    Wołanie ratunku z ambony.
    To patriotyzm fałszywy.
    Polak jak zwykle zdradzony.

    Sam się przecież napraszał.
    Miernoty do swoich pieniędzy.
    Wszelki postęp wygaszał.
    Dlatego ponownie w nędzy.

    Krzyczą, my suwerenni.
    Nasi są przecież wszelacy.
    Wśród wrogów, dobrzy ościenni.
    Zdradzeni pod knutem Polacy.

    2020-02-01 almagus

  • bihepi

    Oceniono 7 razy -5

    Jak nie Miłosz, to Szymborska.
    Jak nie Tokarczuk, to Turski...
    *
    CZYM "TENKRAJ" TAK ZAWINIŁ, ŻE CAŁY ŚWIAT TAKICH A N T Y P O L A K Ó W SŁUCHA,
    PRAWDZIWYCH TYTANÓW W DUDZIE MAJĄC ?!?
    *
    Jak można wierzyć takiemu Turskiemu, który obraża m.in. naszych kibo-nazistów, będących "solą ziemi, tej ziemi", co wiemy od pasterzy naszych z ePISkopatu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX