"Zakaz picia alkoholu? To już nie są 5-latkowie". Jak szkoły łamią prawa uczniów przy organizacji studniówek?

- Wszystkie regulaminy studniówek, które zawierają zakaz picia alkoholu, zakaz wychodzenia uczniów podczas studniówki na zewnątrz budynku, nakaz podania numeru PESEL, adresu zamieszkania osoby towarzyszącej, to działania bezprawne - mówiła w TOK FM Alina Czyżewska z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Alina Czyżewska opublikowała ostatnio artykuł na temat łamania prawa podczas studniówek. Wymieniła tam konkretne sytuacje, m.in.:

  • Zdarza się, że uczniowie zmuszani są do zapłacenia obowiązkowej opłaty "na studniówkę", na którą nie mają zamiaru iść
  • Nauczyciele wyznaczają, z kim można pójść, a z kim nie (z osobą tej samej płci - nie wolno, z osobą poniżej 16 lat - nie wolno).
  • Szkoła często oczekuje, że zostaną zaproszeni wszyscy nauczyciele, a nie tylko ci uczący rocznik (co oczywiście powoduje wzrost kosztów, których nauczyciele nie ponoszą).
  • Zdarza się przymus tańczenia poloneza (pod groźbą obniżenia oceny z W-F lub zachowania).
  • Dyrektorzy bezmyślnie powielają hulające w internecie bezprawne "regulaminy studniówek", czyniąc z ich podpisania warunek uczestniczenia w studniówce. Dyrektorzy ustalają w nich zasadę, że nie wolno opuścić budynku, w którym odbywa się impreza - kto wyjdzie się przewietrzyć (lub na papierosa, o zgrozo! A przecież mówimy tu o dorosłych osobach) - nie ma prawa powrotu (choć zapłacił za imprezę np. 600 zł).

O studniówkowych grzechach Alina Czyżewska rozmawiała z Małgorzatą Wołczyńską w TOK FM, gdzie tłumaczyła, skąd bierze się wypaczenie studniówkowej tradycji.

Studniówki miały sens, kiedy organizowali je uczniowie

- Studniówki miały sens kiedyś, kiedy były organizowane w szkole i organizowali je uczniowie i uczennice. Gdy impreza odbywa się w szkole, uzasadniony jest zakaz picia alkoholu i palenia papierosów. Kiedy imprezę przygotowują sami uczniowie, kiedy biorą za nią odpowiedzialność, wtedy realizowana jest funkcja wychowawcza szkoły - mówiła Czyżewska. Ale miejsce organizacji imprezy ma jeszcze jedno ważne znaczenie - kiedy studniówka nie odbywa się w szkole, nie jest już imprezą szkolną, tylko prywatną.

Według ekspertki z Watchdog Polska dziś za uczniów studniówki organizują rodzice. - Uczniowie nie biorą żadnej odpowiedzialności za tę studniówkę. To jest niby ich impreza, ale zorganizowana przez rodziców z obostrzeniami od dyrektora i nauczyciela - podkreślała.

Regulaminy studniówek łamią prawa uczniów

Rozmówczyni Małgorzaty Wołczyńskiej poruszyła też temat narzucania regulaminów studniówek, które uczniowie mają podpisać. Podkreśliła, że zakazy i nakazy w nich zapisane łamią prawa uczniów. - Wszystkie regulaminy studniówek, które zawierają zakaz picia alkoholu, zakaz wychodzenia uczniów podczas studniówki na zewnątrz budynku, nakaz podaniu numeru PESEL, adresu zamieszkania osoby towarzyszącej, to są wszystko bezprawne działania - mówiła, dodając, że żaden organ nie może żądać bezprawnie podania danych osobowych, a tym bardziej nie może ich żądać grupka rodziców. - Sytuacja jest chora i trzeba dużo rozplątywania, żeby przywrócić normalność - mówiła Czyżewska.

Rozwiązaniem tego problemu według niej byłoby zwrócenie organizacji studniówek w ręce uczniów. - Jeżeli powiemy: "Hej, jest taka tradycja od lat, że młodzież organizuje studniówkę i zaprasza na nią dyrektora i nauczycieli. Jeżeli chcecie, to to zróbcie. Pomożemy wam, ale to jest wasza impreza. Nikt za was tego nie zrobi", to zmieniłoby to stosunek uczniów i nauczycieli do studniówek - twierdziła rozmówczyni Małgorzaty Wołczyńskiej.

Według niej uczniowie zachowują się jak dzieci, bo są jak dzieci traktowani. - To już nie są 5-latkowie. A jeżeli tak ich będziemy cały czas traktować, to będziemy mieli niesamodzielne społeczeństwo - mówiła Alina Czyżewska.

Konstytucja obowiązuje również na studniówce

Ekspertka wymieniła też inne zakazy znajdujące się w regulaminach, które łamią konstytucję i prawa człowieka. Dotyczy to zakazów przyprowadzenia partnera tej samej płci czy zaproszenia osoby mającej mniej niż 16 lat. - To nie ma znaczenia, że imprezę organizują rodzice. Konstytucja obowiązuje wszędzie. Nawet na prywatnej imprezie - podkreślała.

Według Czyżewskiej problem dotyczący studniówek wynika z niskiego poziomu świadomości prawnej w polskim społeczeństwie. - Kultura prawna u nas nie istnieje - stwierdziła ponuro gościni TOK FM.

Ale zdaniem ekspertki z Watchdog Polska studniówki są tylko przykładem szerszego zjawiska. Czyżewska wyliczyła szereg przykładów łamania praw uczniów przez szkoły, do których dochodzi od lat i do których wszyscy się przyzwyczaili: wstawianie jedynek za brak podręczników, jedynki za brak zadania domowego, zamykanie drzwi, żeby dzieciaki nie wychodziły w trakcie przerw zapalić papierosa (oczywiście nie wolno palić papierosów, ale szkoła nie ma prawa zamykać drzwi), ingerowanie w wygląd uczniów, zakaz malowania się, zakaz farbowania włosów czy bezprawne zapisy w statucie dotyczące telefonów komórkowych.

- W szkołach jesteśmy w mentalnej antydemokracji - mówiła Czyżewska, przywołując przykłady 18-latków, którzy nie mogą sami usprawiedliwić swojej nieobecności w szkole, mimo że są dorośli i według kodeksu cywilnego mają pełnię czynności prawnych. - Możemy wybierać radnych, prezydenta miasta, prezydenta Polski i nie możemy się sami usprawiedliwiać? - dziwiła się ekspertka z Watchdog Polska.

Według Czyżewskiej obecne działania rządu, rozmontowywanie systemu prawa w Polsce, łamanie konstytucji wynikają też z tego, że młodzież ze szkoły wychodzi z przekonaniem, że kto ma władzę, ten może wszystko. - Może ci powiedzieć: "Idź do kibla, zmyj makijaż" i musisz to wykonać, bo inaczej dostaniesz jedynkę. Czują się bezsilni wobec systemu i potem idą z tym w dorosłe życie. I jakie społeczeństwo tworzymy? - pytała retorycznie gościni TOK FM.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (76)
Studniówki 2020. Jak szkoły łamią prawa uczniów przy organizacji imprez?
Zaloguj się
  • polsz

    Oceniono 13 razy 9

    G...no prawda. Zapisy regulaminu są wewnetrznymi sutalenniami i mogą mieć dowolną treść o ile nie stoją w sprzeczności z przepisami prawa. Co z tego, że ktoś ma 18 lat? Nie wolno pić na imprezie i koniec, w kinie też nie wolno choć ma 18 lat, nie można z osobą poniżej 16? Do klubów też nie wpuszczają czasem osób poniżej nawet 18 lat?.
    Watchdog Polska niech się zajmie prawdziwymi problemami a nie zapisami szkolnych regulaminów o telefonach komórkowych (o zgrozo, zakaz korzystania z komórki w szkole to łamanie praw człowieka)

  • karlik_ja

    Oceniono 15 razy 9

    może uznać za łamanie Konstytucji obowiązek alimentacyjny rodzica względem dziecka po 18'tym roku życia.

  • dzioucha_z_lasu

    Oceniono 7 razy 7

    Ciekawe - czyli w zasadzie regulamin pracy też jest niezgodny z prawem, bo jest w nim zakaz spożywania alkoholu? Wg. pani ekspertki mogę strzelić sobie małpkę w pracy, bo konstytucją i prawa człowieka mi pozwalają? I ciekawa jestem, jak szef potraktuje moje usprawiedliwienie nieobecności.

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 12 razy 6

    "Ekspertka wymieniła też inne zakazy znajdujące się w regulaminach, które łamią konstytucję i prawa człowieka"

    Regulamin jest umową między organizatorami a pełnoletnim uczniem. Dobrowolną. Formuła imprezy przewiduje bezalkoholowy jej charakter. Do popularnej kawiarni sieciowej też nie można wnieść swojego alkoholu, a lokal alkoholu nie oferuje. Czy łamią konstytucję? Pozostawiam tę niedorzeczność bez komentarza.
    Co do płatności, to uczniowie się muszą zadeklarować, czy chcą uczestniczyć w imprezie. Nie ma przymusu, jest za to konsekwencja podjęcia zobowiązania. Inaczej koszt takiej rezygnacji muszą ponieść pozostali uczestnicy. Hotel żąda określenia liczby uczestników i zaliczki. Do jakiegoś momentu da się tym zarządzać, ale wycofanie się na ostatnią chwilę zazwyczaj nie jest możliwe bezkosztowo. Tak działa organizacja wszelkich imprez, wesel, sylwestra itp. czemu pani ekspertka akurat przypięła się do studniówek?
    Nie wiem, kto nakazuje wpisywać numery PESEL czy adresy zamieszkania. My jako organizatorzy (jestem akurat świeżo po takim doświadczeniu) żądaliśmy jedynie oświadczenia o pełnoletności lub wskazania daty urodzenia w przypadku osoby niepełnoletniej wraz ze zgodą rodziców na uczestnictwo. Żądaliśmy też podania przez rodziców numerów telefonów w razie, gdyby coś się na studniówce stało. Alternatywą jest wzywanie służb porządkowych na oczach całego grona pedagogicznego lub wypuszczenie pijanej w sztok ubranej wyzywająco 18-latki w środku nocy po kłopoty. Troska żeby dziewczyna dotarła bezpiecznie do domu jest łamaniem praw człowieka? Niech się pani ekspertka popuka w główkę, Na imprezie przeze mnie organizowanej po 3 pełnoletnie półprzytomne panny (na 250 uczestników) w nocy rodzice przyjechali. I zdecydowanie podziękowali za dyskrecję.
    Szkoda, ze wcześniej nie przeczytałam konkluzji pani ekspertki. Chętnie zaprosiłabym do komitetu, żeby przyjrzała się i pomogła. Może nie pisałaby takich głupot potem.

  • kopernik_byl_akobieta

    Oceniono 10 razy 6

    NO po prostu straszne...... zlikwidować szkoły i studniówki..... wprowadzić bufet z amfą, herą i co tam jeszcze nie ogranicza PRAW CZŁOWIEKA.... i tylko nigdy nie słychać o obowiązkach człowieka. ....

  • siwywaldi

    Oceniono 7 razy 5

    A może LEPIEJ powiedzieć zgodnie z prawdą: studniówka w knajpie to nie żadna studniówka, tylko zwykły ochlaj?
    I wtedy wszystko będzie jasne.

    Za moich czasów Studniówki organizowano w szkole, bo było to OSTATNIE takie wspólne połączone z karnawałową zabawą spotkanie uczniów - ludzi już formalnie dorosłych, ale jeszcze czekających na to "Świadectwo dojrzałości", które 50 lat temu miało zupełnie INNY wymiar niż dziś.
    A do knajpy, to szło się na "Bal maturalny". I wtedy już nikt nikomu, niczego nie zabraniał. :-)

  • arduum

    Oceniono 7 razy 5

    Dziękuję Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska za zajmowanie się najważniejszymi problemami Rzeczypospolitej.
    Zainteresujcie się też zakazem ściągania na maturze i zakazem palenia w szkolnych toaletach. W was ostatnia nadzieja!

  • cx5000

    Oceniono 9 razy 5

    Idę w sobotę na imprezę do klubu gdzie obowiązuje marynarka i krawat. Pójdę w swetrze, a jak mnie nie wpuszczą to złamią konstytucję?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX