Sędzia Juszczyszyn zamierza orzekać. "Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Życzę sędziom odwagi i wytrwałości"

Olsztyński sędzia Paweł Juszczyszyn ogłosił na Facebooku, że w środę zamierza stawić się w sądzie i przystąpić do rozpatrywania przyznanej mu sprawy. Tym samym ogłosił, że nie podda się decyzji Izby Dyscyplinarnej, co do której Sąd Najwyższy uznał, że nie jest sądem.
Zobacz wideo

Sędzia Paweł Juszczyszyn zamieścił oświadczenie na Facebooku. Nawiązał do wyroku Sądu Najwyższego, który powołując się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. A to właśnie ta Izba zdecydowała o zawieszeniu sędziego Juszczyszyna i odebraniu mu możliwości orzekania. To kara za próbę zweryfikowania przez sędziego list poparcia dla członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Sędzia ma mieć również o 40 proc. obniżone uposażenie.

Sędzia Juszczyszyn zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną

Wszystko ma związek ze sprawą, którą Paweł Juszczyszyn, jako sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie, rozpatrywał w II instancji. Z racji tego, że wyrok został wydany przez sędziego powołanego przy udziale nowej Krajowej Rady Sądownictwa, sędzia postanowił - zgodnie z zaleceniem TSUE - zweryfikować niezależność tego organu. W jego skład, co ważne, wchodzi sędzia Maciej Nawacki, prezes sądu, w którym orzeka Juszczyszyn. Sędzia Nawacki przyznał m.in., że na liście z podpisami poparcia dla jego kandydatury do KRS znalazł się jego własny podpis. 

Co, jeśli sędzia Nawacki nie pozwoli na sędziemu Juszczyszynowi pracować?

W TOK FM mecenas Michał Wawrykiewicz ze stowarzyszenia Wolne Sądy, który jest także obrońcą sędziego Juszczyszyna, tłumaczył, że sędzia ma pełne prawo normalnie przystąpić dzisiaj do pracy, ponieważ decyzja Izby nie ma żadnej mocy prawnej:

 - Połączone izby Sądu Najwyższego orzekły 23 stycznia, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Nie jest sądem zarówno w rozumieniu prawa europejskiego, jak i krajowego. Nie można zatem traktować tej wczorajszej decyzji - bo trudno nawet nazwać ją orzeczeniem - jako coś, co ma walor prawny. Dlatego pan sędzia Juszczyszyn nie może się zastosować do takiej decyzji i dzisiaj przyjdzie normalnie orzekać  - pokdreślał prawnik.  

Michał Wawrykiewicz zaznaczył, że jeżeli prezes sądu w Olsztynie - Maciej Nawacki - będzie utrudniał przystąpienie sędziemu Juszczyszynowi do pracy, to złamie prawo: - Uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego ma moc zasady prawnej - na podstawie ustawy - i wiąże wszystkie składy Sądu Najwyższego. Jeżeli Izba Dyscyplinarna uważa się - a uważa się za sąd wbrew temu, co powiedziały połączone izby - to powinna się zastosować do uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego. A ona mówi wyraźnie: nie jesteście sądem, nie możecie orzekać - wyjaśniał.

"Życzę sędziom odwagi i wytrwałości"

Swoje oświadczenie sędzia Paweł Juszyczyn zamieścił na Facebooku. Poinformował w nim, że 5 lutego o 11.45 zamierza przystąpić do rozpoznania w składzie trzech sędziów sprawy odwoławczej przydzielonej do jego referatu. 

Sędzia życzył również wszystkim wytrwałości. "Życzę wszystkim, a zwłaszcza - w obecnej sytuacji - sędziom, odwagi i wytrwałości! Trzymajcie się!" - napisał w oświadczeniu. 

DOSTĘP PREMIUM