Awantura o billboardy z "Łupaszką". Poseł KO: W Białymstoku nie ma miejsca na takie plakaty

Podlaski poseł KO Krzysztof Truskolaski chce wyjaśnień od trzech instytucji firmujących akcję rozwieszania w Białymstoku billboardów upamiętniających majora Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę". W ocenie posła, akcja współautorstwa m.in. IPN i samorządu województwa podlaskiego, ma charakter prowokacyjny i skłóca mieszkańców.
Zobacz wideo

Dwa duże banery zawisły na wieżowcach w Białymstoku. Większy z nich znajduje się na 10-piętrowym bloku przy ul. Kopernika; zajmuje prawie całą wysokość bocznej ściany budynku. "Walczył i zginął za wolną Polskę - major Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" - głosi napis na banerze, którego centralną część zajmuje zdjęcie Szendzielarza. Baner opatrzony jest hashtagiem #mojaNIEPODLEGŁA; na dole widnieje logo trzech podmiotów firmujących akcję: Instytutu Pamięci Narodowej, marszałka województwa podlaskiego i Podlaskiego Instytutu Kultury (do 1 lutego Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury) w Białymstoku.

- W Białymstoku nie ma miejsca na takie plakaty. Nie ma miejsca na bohaterów, a nawet antybohaterów, którzy dzielą naszą białostocką i podlaską społeczność - mówił poseł Truskolaski na briefingu zorganizowanym w czwartek przy bloku, na którym zawieszono baner. Wyrażając swój sprzeciw, pytał publicznie, kto jest inicjatorem tej akcji.

- Przecież "Łupaszka" jest postacią bardzo kontrowersyjną. Można tylko wymienić kilka miejscowości: Potoka, Wiluki, Dubinki - to tam oddziały "Łupaszki" terroryzowały całe społeczności, to właśnie tam oddziały "Łupaszki" zabijały cywilów. I ten antybohater nigdy nie powinien mieć w przestrzeni publicznej Białegostoku takich gloryfikujących plakatów - powiedział.

Truskolaski poinformował, że skierował do szefów trzech instytucji podpisanych na banerach interwencje poselskie, dotyczące m.in. liczby takich banerów w mieście, kosztów akcji i długości jej trwania. - Pan marszałek robi swego rodzaju prowokację, prowokuje tym właśnie plakatem - mówił poseł KO.

W czwartek po południu w siedzibie IPN ma odbyć się konferencja prasowa oficjalnie otwierająca tę akcję billboardową.

Wcześniej przedstawiciele IPN informowali, że billboardy są związane ze zbliżającą się, 69. rocznicą śmierci dowódcy 5. Wileńskiej Brygady AK. 8 lutego 1951 roku w więzieniu przy ul. Rakowieckiej wykonany został na nim wyrok śmierci, orzeczony przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie.

Kim był "Łupaszka"?

W Białymstoku postać Szendzielarza "Łupaszki" wzbudza kontrowersje. Nie jest zakończony spór o nadanie jego imienia, a potem o zmianę nazwy jednej z ulic; ostatecznie sprawą zajmie się sąd administracyjny.

IPN w komunikacie "Major Zygmunt Szendzielarz zasłużył na dobrą pamięć w przestrzeni publicznej Państwa Polskiego list prezesa IPN do Rady Miasta Białystok" z października 2019 roku, napisał: "Z materiałów historycznych wynika jednoznacznie, że Zygmunt Szendzielarz podczas swej działalności niepodległościowej traktował zarówno swych żołnierzy, jak i mieszkańców terenów, na których operował w sposób obywatelski, bez jakichkolwiek uprzedzeń narodowościowych, etnicznych lub religijnych. W jego oddziałach służyli oprócz katolików także żołnierze wyznający wiarę prawosławną. Oceniając postać majora Zygmunta Szendzielarza, należy pamiętać, że jest on nie tylko kawalerem najwyższych polskich odznaczeń wojskowych Krzyża Virtuti Militari i Krzyża Walecznych, ale też o tym, że 23 marca 2006 r., w 55. rocznicę jego śmierci, Sejm RP podjął uchwałę oddająca mu cześć. Jego osoba była wielokrotnie honorowana przez najwyższy majestat Rzeczypospolitej. Major Zygmunt Szendzielarz zasłużył na dobrą pamięć w przestrzeni publicznej Państwa Polskiego. Jest godny, by być patronem ulic, placów czy też gmachów".

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM