"Szukamy tęczowych urzędów". Jednopłciowi rodzice walczą o polskie dokumenty dla swoich dzieci

Jak mówiła w TOK FM mec. Anna Mazurczak, nikt nie kwestionuje tego, że dzieci polskich par jednopłciowych urodzone zagranicą nabywają polskie obywatelstwo. - Tylko nikt nie chce im wydać żadnego dokumentu, który by to poświadczał i to jest problem - podkreśliła prawniczka.
Zobacz wideo

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną rodziny małego Victora w sprawie transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia. Sąd stwierdził, że polskie prawo nie pozwala na taką transkrypcję w przypadku, gdy jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci.

Jak tłumaczyła w TOK FM pełnomocniczka mam Victora, mecenas Anna Mazurczak, zgodnie z polskimi przepisami, przed wydaniem polskiego dowodu osobistego lub paszportu urząd stany cywilnego może żądać polskiego aktu urodzenia. - Czyli nie wystarczy, że pokażę brytyjski akt urodzenia, w którym są dwie mamy, tylko trzeba także pokazać polski akt urodzenia - tłumaczyła pełnomocniczka. 

Zdaniem NSA nie jest to jednak konieczne: urzędnicy mają prawo do odmowy rejestracji aktu urodzenia, ale powinni nadawać numer PESEL oraz wydawać dowód osobisty na podstawie zagranicznego dokumentu poświadczającego narodziny. Na to jednak, jak dotąd, żaden z urzędników się nie zdecydował. 

"Szukamy tęczowych urzędów"

Jak mówiła w TOK FM Anna Mazurczak, w sprawie interweniował już Rzecznik Praw Obywatelskich. - Kilkukrotnie pisał do MSWiA i Ministerstwa Sprawiedliwości z informacją, że są takie dzieciaki, one żyją w próżni prawnej i trzeba zmienić przepisy, ale żadne ministerstwo nie dopatrzyło się tutaj problemu - zaznaczyła gościni Piotra Maślaka. 

Zapewniła także, że mamy Victora dalej będą walczyć o wyrobienie dla niego polskich dokumentów. - Szukamy tęczowych urzędów w Polsce. Skoro mamy strefy wolne od LGBT, to czas zacząć tworzyć strefy przyjazne dla rodzin LGBT. Z orzeczeń NSA wynika, że urzędy miasta, kiedy przyjmują wnioski o dowody osobiste dla dzieci urodzonych poza granicami Polski przez pary jednopłciowe, mogą występować o nadanie im numeru PESEL z urzędu i nie muszą żądać polskich aktów urodzenia. Szukamy teraz urzędów, które są gotowe to zrobić - podkreślała. 

Po co dzieciom urodzonym poza krajem polski paszport?

Jak tłumaczyła mec. Mazurczak, w Polsce, nikt nie kwestionuje tego, że dzieci urodzone w rodzinach LGBT nabyły polskie obywatelstwo. - Tylko nikt nie chce im wydać żadnego dokumentu, który by to poświadczał i to jest problem - podkreśliła. 

Victor jest w o tyle dobrej sytuacji, że posiada już brytyjskie obywatelstwo, wiele dzieci ze związków jednopłciowych pozostaje jednak bezpaństwowcami. - To nie jest tak, że urodziły się w Holandii, Hiszpanii, czy innym kraju i tylko z tego powodu nabywają obywatelstwo tego państwa. Mają te dzieciaki rodziców polskich i w związku z tym nabywają tylko obywatelstwo polskie - wyjasniała gościni Pierwszego Śniadania w TOK-u. A brak dokumentów to problem m.in. z podróżowaniem i np. wizytami u rodziny w święta. 

- Są nawet osoby, które starają się uzyskać status uchodźcy dla swojego dziecka ze względu na to, że w Polsce nie mogą uzyskać żadnych dokumentów. (...) Chodzi o to, że te dzieciaki faktycznie są bezpaństwowcami, nie mają możliwości podróżowania, w ogóle normalnego funkcjonowania, bo nie mają żadnego dokumentu poświadczającego ich tożsamość, więź z rodzicami i obywatelstwo - podsumowała mecenas Mazurczak.

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie dzięki aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM