Marsze Równości przeciw strefom wolnym od LGBT. "Jesteśmy ludźmi, nie ideologią"

Komitety organizacyjne blisko 30 zorganizowanych w ubiegłym roku w Polsce Marszów Równości zapowiadają, że nie zrezygnują z przeprowadzania takich imprez. Apelują też do samorządów o wycofywanie się z uchwał dyskryminujących osoby LGBT.
Zobacz wideo

Komitety organizacyjne 27 Marszów Równości z całej Polski przygotowały wspólny apel, w którym zobowiązują się do kontynuowania tego rodzaju imprez. Jednak przede wszystkim domagają uruchamiania przez samorządy programów antydyskryminacyjnych i wycofywania się gmin oraz powiatów z uchwał tworzących "strefy wolne od LGBT". - Chcemy dotrzeć do wszystkich. Do rządu i samorządów, do obywateli i obywatelek. Bo mamy po prostu dosyć - apeluje Katarzyna Rosińska, jednak z organizatorek ubiegłorocznego Marszu Równości w Białymstoku.

W całej Polsce jest już ponad 80 rad gmin, powiatów lub sejmików wojewódzkich przyjęło takie stanowiska. Kilka już zostało zaskarżonych do sądów administracyjnych przez Rzecznika Praw Obywatelskich. - Chociaż to forma dyskryminacji sprzeczna z prawem międzynarodowym i krajowym, to strefy takie obejmują już jedną trzecią powierzchni Polski - przypomina Rosińska.

Marsz Równości w Białymstoku, chociaż fizycznie atakowany - w stronę jego uczestników leciały kamienie i butelki - przez narodowców i religijnych fanatyków, przeszedł całą zaplanowaną trasą stając się ogólnopolskim symbolem walki o prawa społeczności LGBT. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM