Sędzia zaatakowana podczas posiedzenia. Wiceminister: świento prawda, tys prawda i... prawda wg Iustitii

Sędzia w Rybniku została podczas posiedzenia zaatakowana przez podsądnego - poinformowało stowarzyszenie "Iustitia".
Zobacz wideo

O zdarzeniu poinformowało na Facebooku stowarzyszenie sędziów "Iustitia". - Dziś sędzia Sylwia Rehlis z Sądu Rejonowego w Rybniku została napadnięta przez podsądnego na posiedzeniu - napisano. Według relacji "Iustiti" podsądny "przeskoczył przez stół sędziowski, uderzył ją w pięścią w okolice obojczyka, a następnie skopał". 

Agresywnego napastnika miał obezwładnić protokolant. Do sytuacji odniósł się na Twitterze Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. - Podłe słowa zamieniają się w podłe czyny. Tak stało się dzisiaj. Musimy zatamować nienawiść i napuszczanie jednych na drugich. Jestem myślami z Sędzią Sylwią Rehlis. Szacunek dla protokolanta za odwagę cywilną - napisał RPO

Napastnik ukarany

Podinspektor Aleksandra Nowara, rzeczniczka śląskiej policji, poinformowała PAP, że rybnicka policja nie otrzymała w czwartek takiego zgłoszenia, ale na miejscu zdarzenia byli policjanci, obecni w tym momencie w sądzie. - Przebywali tam służbowo, ale nie w tej sprawie. Kiedy w budynku rozległ się alarm możliwość jego uruchomienia jest w każdej sali sądowej pobiegli na miejsce. Była tam już ochrona, wyprowadzała mężczyznę, który miał się zachować agresywnie na sali rozpraw relacjonowała policjantka.

Według informacji policji, stan zdrowia zaatakowanej kobiety nie wymagał wezwania pomocy lekarskiej. Sędzia bezpośrednio po zajściu nałożyła na napastnika, mieszkańca Wodzisławia, karę 14-dniowego pozbawienia wolności, zgodnie z art. 49 ustawy o sądach. - Policjanci przejęli 39-latka, by osadzić go w izbie zatrzymań w Raciborzu, w piątek trafi do aresztu w celu odbycia kary poinformowała Aleksandra Nowara.

Do sprawy odniósł się na Twitterze wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik. - Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i... prawda wg Iustitii. Był nożyk do obierania ziemniaków, podobno nikt nikogo nie skopał, lekarz nie musiał interweniować,a awanturujący się mężczyzna został zatrzymany.Niezależnie od tego,nie ma zgody na jakąkolwiek przemoc - napisał Wójcik. 

DOSTĘP PREMIUM