Abp Sławoj Leszek Głódź grozi pozwami. "Taką możliwość otwiera przykład św. Pawła Apostoła"

"W związku z tym, że moje bezpieczeństwo i życie zostało zagrożone, a także stan mojego zdrowia spowodowany chorobą nowotworową nieustannie się pogarsza, będę zmuszony wystąpić na drogę działań prawnych" - zapowiedział metropolita gdański w specjalnym oświadczeniu.
Zobacz wideo

"Po raz kolejny został przeprowadzony przez niektóre media brutalny atak na moją osobę. W używanej przez nie narracji w sposób wyraźny uwidaczniają się próby podjudzania opinii publicznej do nienawiści względem mnie przez stosowanie manipulacji i rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji" - czytamy w oświadczeniu hierarchy. 

Duchowny podkreśla w nim, że nie wykazał żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa. "Prowadzone są one zgodnie z procedurami określonymi przez Stolicę Apostolską i Konferencję Episkopatu Polski" - zaznaczył. 

"W związku z tym, że moje bezpieczeństwo i życie zostało zagrożone, a także stan mojego zdrowia spowodowany chorobą nowotworową nieustannie się pogarsza, będę zmuszony wystąpić na drogę działań prawnych. Taką możliwość otwiera przykład św. Pawła Apostoła, który w sytuacji zagrożenia życia skorzystał z obwiązującego wówczas prawa" - czytamy.

Jak ustalił "Wprost", Watykan ma wyznaczyć obserwatora, który przekaże Stolicy Apostolskiej raport na temat nieprawidłowości w diecezji gdańskiej. To odpowiedź na list 16 kapłanów archidiecezji gdańskiej, którzy w październiku wydali oświadczenie, w którym potwierdzili informacje zawarte w programie "TVN24 "Czarno na Białym" na temat gdańskiego metropolity. 

W reportaż opublikowanym w październiku 2019 księża relacjonowali, że abp Głódź stosował wobec nich przemoc psychiczną i poniżał ich. - Ksiądz arcybiskup któregoś dnia przyniósł wagę, "poprosił" o wejście mnie i drugiego kierowcę, po czym powiedział: "Jak przytyjesz kilogram, wypi...lę cię po roku" - opisał jeden z duchownych. Kuria w reakcji na te informacje wydała oświadczenie, w którym oceniono, że reportaż przedstawił "zakłamany i zmanipulowany obraz".

W reakcji na informacje ujawnione przez TVN24, wierni zorganizowali kilka protestów, wzywając o wyciągnięcie konsekwencji wobec hierarchy. Przypomnijmy, że pod adresem metropolity gdańskiego pojawiały się informacje dotyczące tego, że "ukrywał" księży oskarżanych o pedofilię. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM