Umieścił herb gminy na tęczowym tle, wszczęto śledztwo. "A może to policja powinna przeprosić?"

- Ten nastolatek wyraźnie zwracał uwagę, po co to robi. To nie jest tak, że chciał ośmieszyć herb. Zwrócił problem na konkretny problem społeczny - dr Mikołaj Małecki komentował sprawę nastolatka, przeciwko któremu postępowanie wszczęła policja. Wszytsko przez to, że umieścił symbol gminy na tęczowym tle.
Zobacz wideo

16-latek z Jordanowa umieścił na Facebooku herb swojej gminy na tęczowym tle. Chciał wesprzeć społeczność LGBT i zaprotestować przeciw uchwale o utworzeniu strefy "wolnej od LGBT", jaką w gminie wiejskiej Jordanów podjęto 30 maja

Po interwencji burmistrza sprawą zajęła się policja. Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 137 KK i dotyczy znieważenia znaków i symboli państwowych. Nastolatek opublikował przeprosiny w mediach społecznościowych.

Relacjonował, że na komendzie namawiano go do przeproszenia burmistrza i straszono, że może trafić do zakładu poprawczego. Policja zaprzecza. 

Zdaniem dr Mikołaja Małeckiego, autora bloga "Dogmaty Karnisty", policja nie powinna podejmować czynności z tego artykułu. Co więcej, jeżeli przeprosiny były wymuszone, to możemy mieć do czynienia z przestępstwem. 

Jak tłumaczył, wspomniany przepis chroni znaki państwowe, a więc flagę, godło i hymn.  Nie dotyczy zaś herbu miasta. 

Zdaniem dr Małeckiego, nie doszło też do znieważenia, bo nastolatek nie wykonał czynności urągającej wizerunkowi miasta. Kierował się również pozytywną intencją, czyli chęcią zwrócenia uwagi na dyskryminację. Ponadto - jak tłumaczy ekspert,  chłopak jest zbyt młody, by być pociąganym do odpowiedzialności z tego przepisu. Odpowiedzialność karna przewidziana jest dla osób, które ukończyły 17 lat, a w wyjątkowych sytuacjach od 15 lat, ale omawiane zdarzenie do takich się nie zalicza.

- Ten nastolatek wyraźnie zwracał uwagę, po co to robi. To nie jest tak, że chciał ośmieszyć herb. Zwrócił problem na konkretny problem społeczny - mówił w TOK FM dr Małecki. 

Podkreślił też, że  jeżeli przeprosiny wynikały z sugestii policji, to “sprawa obraca się o 180 stopni”. Przypomniał, że wymuszanie czegoś na obywatelu grożąc konsekwencjami karnymi może być przestępstwem. 

- A może to policja powinna przeprosić? - zastanawiał się dr Małecki.

- Mamy słowo przeciwko słowu, dlatego mam nadzieję, że niezależne organy państwa zbadają tę sytuację. Nie może być tak, że obywatel w starciu z państwem jest na pogorszonej pozycji, bo instytucje państwowe są jedną wielką korporacją, która sama siebie wspiera.  Chciałbym, żeby prokuratura sprawdziła, czy obywatel został potraktowany zgodnie z prawem w kontakcie z funkcjonariuszami państwa polskiego - kontynuował ekspert. 

Do dziś uchwały "przeciw ideologii LGBT" przyjmowane są przez kolejne samorządy.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM