RPO interweniuje ws. sędziego Tulei. "Miał społeczny i moralny obowiązek, by ujawnić sprawę opinii publicznej"

Rzecznik Praw Obywatelskich ma wątpliwości w sprawie działań Prokuratury Krajowej wobec sędziego Igora Tulei. Dlatego biuro RPO wystąpiło do prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o informacje w związku z jego wnioskiem do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.
Zobacz wideo

Prokuratura chce postawić zarzut karny sędziemu Igorowi Tulei. W tym celu zawnioskowała o uchylenie mu immunitetu. Chodzi o sprawę z 2017 roku, kiedy sędzia Tuleya uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie głosowania w Sali Kolumnowej. Prokuratura zarzuca mu przekroczenie uprawnień z powodu dopuszczenia do udziału w posiedzeniu mediów. W sprawie sędziego Tulei zainterweniował w poniedziałek Rzecznik Praw Obywatelskich.

Jak podkreślił, sędzia miał społeczny i moralny obowiązek, by ujawnić sprawę opinii publicznej, a prokuratorskie postępowanie jest niezgodne z podstawowymi obowiązkami sędziego i może wywołać tzw. "efekt mrożący".

Jednocześnie RPO zwrócił uwagę, że w przypadku Igora Tulei po raz pierwszy zastosowano tzw. ustawę represyjną z 20 grudnia 2019 roku. Pominięto zaś uchwałę trzech izb Sądu Najwyższego, która 23 stycznia 2020 roku wskazała, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest niezależnym sądem.

"Wydaje się wątpliwe, aby zarzucany sędziemu czyn wypełniał znamiona czynów przywołanych przez Prokuraturę Krajową. Miał on polegać głównie na niezgodnym z prawem naruszeniu niejawności posiedzenia sądu, przez dopuszczenie do udziału w nim przedstawicieli mediów" - pisze w swoim komunikacie RPO.

Jednocześnie RPO dodaje, że posiedzenie sądu ws. rozpoznania zażalenia na postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania było w tym wypadku jawne, ponieważ sąd wydał zarządzenie o przeprowadzeniu posiedzenia w takim trybie. "Sąd zdecydował o jawności posiedzenia w związku z wnioskiem złożonym przez obecnych na sali dziennikarzy o zgodę na nagrywanie posiedzenia i udział w nim" - podkreślił RPO.

Zaznaczył, że wcześniej sędzia Igor Tuleya pytał o stanowisko pełnomocników stron - w tym obecnego na sali prokuratora, a strony nie wyraziły sprzeciwu, pozostawiając zarządzenie jawności do uznania sądu.

W ocenie rzecznika z uwagi na to, że przedmiot postępowania jest istotny dla debaty publicznej "w związku z podejrzeniem popełnienia czynów zabronionych przez osoby sprawujące mandat poselski" zagwarantowanie pełnej jawności posiedzenia w niniejszej sprawie było "istotne z uwagi na ważny interes publiczny i konstytucyjne prawa obywateli".

RPO zaznaczył również, że w trakcie podawania motywów, które skłoniły sąd do uwzględnienia zażalenia, sędzia Igor Tuleya nie użył informacji określonych jako niejawne, a jedynie przytoczył fragmenty (złożonych w zwykłym trybie) zeznań świadków, do czego miał pełne prawo.

W związku z tym zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił Bogdana Święczkowskiego o wszelkie informacje w sprawie, zwłaszcza o wyjaśnienie podstaw prawnych wniosku do Izby Dyscyplinarnej.

Co Prokuratura Krajowa zarzuca sędziemu Tulei?

W czwartek Prokuratura Krajowa poinformowała, że zwróciła się do sądu dyscyplinarnego o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej warszawskiego sędziego Igora Tulei. Jak wyjaśniła, powodem wniosku "jest ujawnienie informacji z postępowania przygotowawczego oraz danych i zeznań świadka, które naraziły bieg śledztwa".

Sprawa związana jest z posiedzeniem Sejmu z 16 grudnia 2016 r. W związku z planami ograniczeń w pracy dziennikarzy w Sejmie oraz wykluczeniem z obrad posła PO Michała Szczerby, opozycja rozpoczęła wówczas blokowanie sejmowej mównicy. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, tam też przeprowadzono głosowanie m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. Opozycja podnosiła później, że głosowania te były nielegalne m.in. z powodu braku kworum.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie głosowania w Sali Kolumnowej. Warszawski Sąd Okręgowy uchylił jednak decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania. Sędzia Igor Tuleya w ustnym uzasadnieniu wskazał wtedy m.in., że prokuratura w uzasadnieniu nie wyjaśniła z jakiego powodu, kiedy i kto podjął decyzję o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej. - Wątpliwości sądu potęgują nie tylko kontestowane, dyskusyjne okoliczności wykluczenia posła Szczerby z obrad Sejmu - która to decyzja stała się impulsem do reakcji posłów opozycji, zresztą łatwej do przewidzenia - mówił Tuleya.

W Radiu TOK FM sędzia już zapowiedział, że nie stawi się na posiedzeniu Izby Dyscyplinarnej SN w sprawie odebrania mu immunitetu. - W poniedziałki lubię dłużej pospać. Po drugie Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Po trzecie mam już umówione spotkanie z obywatelami i tam mam zamiar się wybrać - powiedział.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM