Abp Jędraszewski i "tęczowa zaraza". Sąd nakazał prokuraturze ponowne rozpatrzenie skarg na odmowę śledztwa

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", krakowska prokuratura musi ponownie przyjrzeć się skargom na odmowę śledztwa dotyczącego słów abpa Marka Jędraszewskiego o "tęczowej zarazie" - tak zdecydował sąd. Wcześniej śledczy odmówili wszczęcia postępowania w tej sprawie.
Zobacz wideo

"Sąd Okręgowy Krakowie uznał, że skarżący mają rację, i uchylił decyzję o odmowie przyjęcia ich skargi. Tym samym prokuratura będzie musiała jeszcze raz pochylić się nad zażaleniami złożonymi przez oba stowarzyszenia" - czytamy w "GW".

Przypomnijmy, słowa abpa Marka Jędraszewskiego o "tęczowej zarazie" padły podczas mszy upamiętniającej 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Metropolita krakowski powiedział wówczas: "Czerwona zaraza już po naszej ziemi nie chodzi. Co wcale nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha - neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa".

Po tej wypowiedzi do prokuratury wpłynęło 19 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Większość z nich złożyły osoby prywatne, dwa wpłynęły od stowarzyszeń walczących z zachowaniami ksenofobicznymi i rasistowskimi. Prokuratura nie uznała jednak, by te słowa nosiły znamiona czynu zabronionego i odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Jak dodano, ustawodawca w katalogu ochrony "pomija ochronę z uwagi na orientację seksualną". Argumentowano też m.in., że słów hierarchy "nie sposób rozpatrywać" przez pryzmat zapisów Kodeksu karnego o tym, że karze podlega osoba, która sprowadza niebezpieczeństwo na innych ludzi.

Do prokuratury wpłynęły zażalenia na odmowę wszczęcia śledztwa. Jednak i te nie zostały przez uwzględnione. Jak opisuje "Wyborcza", prokuratura nie uznała części zażaleń, bo w większości złożyły je osoby prywatne. "A w takiej sytuacji ewentualny czyn musi dotyczyć i narażać bezpośrednio skarżącego" - wyjaśnia "GW". Ale dwa zażalenia zostały złożone przez przedstawicieli stowarzyszeń, m.in. Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Śledczy uznali jednak, że nie będą się nimi zajmować i odesłali je do sądu. Ten zdecydował, że prokuratura musi rozpatrzyć zażalenia i raz jeszcze zdecydować, czy wszczęcie śledztwa w sprawie wypowiedzi Jędraszewskiego jest zasadne.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM