"GW": Nie żyje Stanisław Kania, były przywódca PZPR

Zmarł Stanisław Kania - ostatni z żyjących I sekretarzy Komitetu Centralnego PZPR - podaje Wyborcza.pl. W 2012 roku został przez sąd uniewinniony z zarzutu współudziału we wprowadzeniu stanu wojennego.
Zobacz wideo

Jak informuje Wyborcza.pl, Stanisław Kania zmarł we wtorek (3 marca) na niewydolność serca i zapalenie płuc. W najbliższą niedzielę 8 marca skończyłby 93 lata. 

Za czasów Edwarda Gierka - w latach '70 - Kania był odpowiedzialny za nadzór partyjny nad Ministerstwami Spraw Wewnętrznych i Obrony Narodowej. Po strajkach w sierpniu 1980 roku i podpisaniu przez Solidarność i komunistyczne władze Porozumień oraz rezygnacji Gierka - został wybrany na I sekretarza KC PZPR. Funkcję tę pełnił przez rok - do października 1981. Jego następcą został generał Wojciech Jaruzelski.  

Od 1982 do 1985 roku Kania pozostawał członkiem Rady Państwa, był wieloletnim posłem na Sejm ze strony PZPR.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (8)
Stanisław Kania nie żyje. Były przywódca PZPR
Zaloguj się
  • Jan Winnicki

    Oceniono 6 razy 0

    Wymierają stare towarzysze komuchy, którzy nigdy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za sku...syństwa jakich się dopuścili pod protektoratem kacapów.

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 4 razy -2

    1/ PZPR cieszyła się znacznie większym poparciem niż którakolwiek funkcjonująca dziś w Polsce siła polityczna.
    2/ PZPR miała więcej członków niż wszystkie dziś istniejące partie polityczne razem wzięte.
    3/ Kania nie był "jastrzębiem" i nie dążył do siłowego rozwiązania w Polsce. Był ugodowcem. Odszedł bo w samej Partii przeważali członkowie dążący do konfrontacji.
    4/ Politycznie Kania nie był z mojej "bajki" ale zapamiętałem go stosunkowo pozytywnie. Zwłaszcza w kontekście dominującej wówczas w PZPR myśli, że "solidarnościowych warchołów" należy stawiać pod mur.
    5/ Sądzę, że miał swój wkład w to, iż po 13 grudnia 1981 roku ofiar "Stanu Wojennego" było wyjątkowo mało!

  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy -2

    Stasiek gdzies tam w glebi pozostal Polakiem, musiano go zastapic czlowiekem z zewnatrz mam na mysli towarzysza radzieckiego, ktory niepotrzebnie ne hamletyzowal tam gdzie nalezalo syprowadic z hangarow T-72.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX