Sędzia Michał Laskowski o KRS: Jest drzewem, które wydaje zatrute owoce. I jednym z tych owoców jest Izba Dyscyplinarna

- To wszystko w Europie ma działać na zasadzie wzajemnego zaufania. Jeśli tego zaufania nie ma, to wali się cały system Unii Europejskiej i jej powiązań z polskimi sądami - przekonywał w TOK FM rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, wyjaśniając, dlaczego TSUE zajmuje się Izbą Dyscyplinarną.
Zobacz wideo

W poniedziałek w Luksemburgu odbyło się wysłuchanie stron - czyli polskiego rządu oraz Komisji Europejskiej - w sprawie wniosku KE o tymczasowe zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Reprezentująca rząd wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska wskazała, że Komisja Europejska nie przedstawiła żadnych dowodów na brak niezależności Izby Dyscyplinarnej. Apelowała też o oddalenie wniosku dotyczącego zawieszenia tej instytucji. Wiceminister zapewniała, że reforma wymiaru sprawiedliwości ma na celu zagwarantowanie sędziom niezależności i niezawisłości. Z taką opinią nie zgodził się rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, który był gościem Wywiadu politycznego w TOK FM.  

- Uważam, że są bardzo poważne zastrzeżenia co do sposobu kształtowania Krajowej Rady Sądownictwa. I to nie tylko jej ukształtowania ustawowego, które w mojej ocenie jest sprzeczne z konstytucją. (…) Pamiętamy, że są poważne wątpliwości co do tego, czy wszyscy członkowie KRS zgromadzili odpowiednią liczbę osób popierających ich kandydaturę, co by oznaczało, że cała uchwała dotycząca członków KRS jest wadliwa - komentował Laskowski. Rzecznik SN odniósł się tu do sędziego Macieja Nawackiego (członka KRS). Poparcie dla niego wycofało kilkoro sędziów, w efekcie czego nie zgromadził wymaganych 25 podpisów pod swoim nazwiskiem.

Sędzia Laskowski przyznał, że KRS w Polsce "formalnie istnieje". Zaraz jednak dodał: - Pracuje i wydaje owoce tej swojej pracy. Natomiast wydaje mi się, że jest drzewem, które wydaje zatrute owoce. (…) I jednym z tych owoców jest Izba Dyscyplinarna.

"Wszystkie nasze sądy są sądami europejskimi"

O statusie Izby Dyscyplinarnej decyduje teraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który po poniedziałkowym wysłuchaniu ma wydać orzeczenie. Nie wiadomo, kiedy to się stanie, TSUE nie ma żadnych ograniczeń czasowych w tej sprawie.

Laskowski przekonywał, że trybunał ma prawo zajmować się polską Izbą Dyscyplinarną, bo "wszystkie nasze sądy są sądami europejskimi". - To wszystko w Europie ma działać na zasadzie wzajemnego zaufania. Jeśli tego zaufania nie ma, to wali się cały system Unii Europejskiej i jej powiązań z polskimi sądami - stwierdził gość Karoliny Lewickiej. Podkreślił, że pierwsze przykłady tego osłabienia relacji już mieliśmy. Przed kilkoma dniami niemiecki sąd w Karlsruhe odmówił przekazania polskiemu wymiarowi sprawiedliwości obywatela naszego kraju objętego Europejskim Nakazem Aresztowania. Uzasadnieniem były obawy o rzetelność procesu przed polskim sądem.

Jak wskazał Laskowski, sędziowie ostrzegali polskie władze przed tego typu sytuacjami. - Dziś nie chciałbym mówić "a nie mówiliśmy", bo nie ma w tym żadnej satysfakcji. To jest raczej smutny wniosek, że rzeczywiście do tego doszło - powiedział.

Przedstawiciel SN pojawi się na rozprawie w Trybunale Konstytucyjnym?

Prowadząca Wywiad polityczny pytała swojego gościa także o toczącą się przed Trybunałem Konstytucyjnym sprawę dotyczącą tzw. sporu  kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz między prezydentem a Sądem Najwyższym. 

Pierwsza rozprawa odbyła się w poprzedni wtorek, kolejna zaplanowana jest na najbliższy czwartek (12 marca). Sędzia Laskowski w TOK FM stwierdził jasno: "Spór kompetencyjny jest fikcją". W jego ocenie, wniosek złożony w tej sprawie w styczniu przez Elżbietę Witek miał służyć wyłącznie temu, by wstrzymać zgromadzenie trzech izb Sądu Najwyższego. - Taki instrumentalny skutek miał nastąpić, ale nie nastąpił, bo posiedzenie się odbyło - przypomniał Laskowski.

Na pierwszej rozprawie ws. sporu kompetencyjnego w TK nie było żadnego przedstawiciela Sądu Najwyższego. Prezes Małgorzata Gersdorf złożyła pismo procesowe, w którym podała, że "skład Trybunału wyznaczony do rozpoznania sporu kompetencyjnego jest sprzeczny z przepisami prawa". Jak poinformował Laskowski, na zbliżającej się rozprawie również nie pojawi się nikt z Sądu Najwyższego.

Posłuchaj całej rozmowy z sędzią Michałem Laskowskim - możesz to zrobić w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM