Koronawirus w Polsce. Prezydent: Na razie nie ma podstaw, by mówić o zagrożeniu dla wyborów

Nie ma na razie podstaw, by mówić o jakimkolwiek zagrożeniu dla wyborów, ale oczywiście monitorujemy sytuację - powiedział prezydent Andrzej Duda po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w sprawie zagrożenia spowodowanego przez koronawirus.
Zobacz wideo

Prezydent potwierdził, że temat daty wyborów prezydenckich - które zarządzono na 10 maja - pojawił się podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. - Na razie nie widzimy żadnych podstaw do tego, aby mówić o jakimkolwiek zagrożeniu dla wyborów, ale oczywiście cały czas monitorujemy sytuację i będziemy robili tak, aby w jak największym stopniu zabezpieczyć zdrowie Polaków - powiedział Andrzej Duda.

Prezydent zaapelował też o zachowywanie szczególnych środków ostrożności, unikanie zgromadzeń.  - Jak do tej pory sytuacja nie wygląda źle, biorąc pod uwagę, że jesteśmy 38-milionowym społeczeństwem, tych zachorowań procentowo jest bardzo niewiele, ale musimy się z tym liczyć, że będzie następowało rozszerzanie się wirusa - powiedział.

- Ja na razie na pewno nie będę prowadził zgromadzeń wyborczych, o to też poprosiłem innych kandydatów - zapowiedział  Andrzej Duda. 

Przypomniał, że rząd wprowadza ograniczenia imprez masowych. - Ale proszę też pamiętać, że impreza masowa to na stadionie czy na otwartym powietrzu ponad tysiąc osób, natomiast w zamkniętym pomieszczeniu, hali czy w sali to jest powyżej 500 osób, więc to też są bardzo duże zgromadzenia, proszę, żeby w każdym przypadku dwa razy się zastanowić, zanim ktoś zorganizuje kilkusetosobowe spotkanie - powiedział prezydent.

"Dyskusja, muszę to powiedzieć, była bardzo merytoryczna, aczkolwiek nie we wszystkim do końca się zgadzaliśmy" - oświadczył w rozmowie z dziennikarzami Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Jak relacjonował podczas spotkania były poruszane aspekty zdrowotne, co do których "była w ogromnej większości zgoda". Dodał, że poruszono też kwestię konsekwencji gospodarczych związanych z zagrożeniem tą epidemią. "Tutaj kwestia podejścia do różnych typów choćby umów o pracę wzbudzała pewne kontrowersje" - zaznaczył marszałek. "Generalnie to spotkanie było niezwykle merytoryczne" - podkreślił.

Budka był przez dziennikarzy pytany, czy podczas posiedzenia RBN pojawiła się kwestia przesunięcia wyborów prezydenckich, w razie epidemii koronawirusa.

"Pytaliśmy o plany rządu w tej sprawie, takiego kompleksowego planu nie otrzymaliśmy, natomiast zarówno ze strony pana premiera, jak i pana prezydenta padła jasna deklaracja: nikt na dziś nie rozważa przesunięcia terminu wyborów prezydenckich" - odpowiedział szef PO. "Trzeba zapewnić jak największe bezpieczeństwo Polakom, natomiast o przesunięciu wyborów prezydenckich nie było mowy" - dodał.

Przyznał, że podczas spotkania poruszane były nie tylko kwestie dotyczące ochrony zdrowia, ale również ekonomiczne, ponieważ - jak mówił - "bezpieczeństwo Polaków to nie tylko bezpieczeństwo zdrowotne, ale też bezpieczeństwo ekonomiczne".

"Mówiłem wyraźnie, że polscy przedsiębiorcy, którzy zatrudniają miliony osób muszą otrzymać od państwo pomoc" - podkreślił Budka. Zwracał uwagę, że wszelkie prognozy pokazują na możliwość obniżenia PKB, co będzie zarazem oznaczać obniżenie wpływów podatkowych.

Czytaj też: Szymon Hołownia zapowiada "diametralne zmiany" w kampanii z powodu koronawirusa>>>

DOSTĘP PREMIUM