Ile potrwa pandemia koronawirusa w Polsce? "Nie należy się łudzić, że 2 tygodnie izolacji wystarczą"

Jeżeli w ciągu 2 miesięcy dojdziemy do etapu stabilizacji liczby zachorowań i zacznie się ona zmniejszać, to będziemy w komfortowych warunkach - mówiła w TOK FM dr Aneta Afelt z UW.
Zobacz wideo

Agnieszka Lichnorowicz, prowadząca „Światopodgląd” przypomniała, że Francja, gdzie także rozwija się pandemia koronawirusa (9134 zakażony i ponad 250 zmarłych), przewiduje na maj wystąpienie maksymalnej liczby zachorowań, po których na nastąpić stabilizacja i powrót do normalności.

– Jednak ludnościowo jest ona większa od Polski. Stąd to przeniesienie szczytu zachorowań później. W naszym kraju może być to w tym samym czasie, albo nawet wcześniej. Nie należy się jednak łudzić, że 2 tygodnie zamykania szkół, pracy zdalnej i nakazu izolacji spowodują, że nie będzie emisji. Tego nie należy w ten sposób rozumieć – przekonywała dr Aneta Afelt z Centrum Technologii Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego i dodawała: Jeżeli w ciągu 2 miesięcy dojdziemy do etapu stabilizacji liczby zachorowań i zacznie się ona zmniejszać, to będziemy w komfortowych warunkach.

Jako przykład podawała Chiny, gdzie pierwsze wzmianki o koronawirusie pojawiły się już w grudniu, a dopiero w ostatnich dniach notuje się minimalne przyrosty liczby zakażonych. – Przełamanie w Wuhan nastąpiło dwa tygodnie temu. - Rozmawiałam z kolegą z Szanghaju i tam właśnie się kończy etap kwarantann domowych. Wszystko zaczyna wracać do normy. A przecież tam społeczeństwo jest przyzwyczajone do podążania za instrukcjami – mówiła dr Afelt.

Mimo wszystko podkreślała, że wciąż zbyt mało wiemy o wirusie, żeby wyliczać z duża precyzją, ile może potrwać stan pandemii. - Bardzo trudno jest w tej chwili powiedzieć coś z pewnością rzędu 50 procent. Nie wiemy wiele o wirusie, trudno przyjąć rzetelne dane do modelowania. Czekamy na szczepionkę, leki dla źle przechodzących chorobę i testy, które pozwolą wskazać aktywność naszego systemu immunologicznego na kontakt z wirusem. Wtedy dane do modelowania będą w miarę wystarczające i wówczas będzie można wystarczająco wiarygodnie prognozować, żeby móc mówić o strategii – podsumowywała ekspertka.

Koronawirus w Polsce

Po tym, jak zakażenie koronawirusem wykryto u kolejnych 20 osób, liczba potwierdzonych przypadków w Polsce wzrosła do 325 - podało w czwartek w południe Ministerstwo Zdrowia. Pięć osób nie żyje.

DOSTĘP PREMIUM