Szacki: Potrafię zrozumieć, co stoi za tym, że Kaczyński nie chce przełożenia wyborów

- Potrafię zrozumieć stanowisko Jarosława Kaczyńskiego, nawet abstrahując od bieżących interesów politycznych i faktu, że Andrzej Duda szybuje teraz w sondażach - mówił Wojciech Szacki w podcaście "Duży Pałac".
Zobacz wideo

- Jarosław Kaczyński, bo to od niego wciąż wszystko zależy, uważa, że wybory to rzecz święta i że uda się jakimś cudem zahamować rozwój epidemii do połowy kwietnia i wybory będą mogły się odbyć. W jakimś sensie pojmuję to, co mówi Kaczyński i rozumiem, co za tym stoi - mówił Szacki.

I zaraz wyjaśnił: - Stoi za tym przekonanie, że nie wiadomo, co będzie dalej. Jeśli wybory nie odbędą się teraz, to powstaje pytanie, kiedy miałby się odbyć? I czy np. jesienią nie będzie nawrotu epidemii? A może na wiosnę będzie jeszcze gorzej? Tu są same niewiadome. Z tego punktu widzenia potrafię zrozumieć stanowisko Jarosława Kaczyńskiego, nawet abstrahując od bieżących interesów politycznych i faktu, że Andrzej Duda szybuje teraz w sondażach.

Zaraz jednak dodał, że obóz władzy powinien jednak przemyśleć upieranie się przy majowych wyborach. - Warto sobie zadać pytanie, czy aby nie przekroczyliśmy już punktu, w którym upieranie się przy terminie 10 maja nie szkodzi kandydatowi PiS bardziej, niż mu sprzyja. Wiadomo, że w kryzysie wyborcy chętniej kierują się w stronę władzy. Natomiast jeśli opinia publiczna dojdzie do wniosku, że PiS próbuje utrzymać prezydenta na stanowisku literalnie po trupach, to może to zadziałać w drugą stronę - ostrzegał dziennikarz.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM