Matura międzynarodowa odwołana, a co z egzaminami w Polsce? "Trzymanie dzieci w tej niepewności jest niemoralne"

Matura międzynarodowa, zdawana również w polskich szkołach w języku angielskim, została odwołana. Co do polskiej matury, decyzji jeszcze nie ma. Podobnie jak w kwestii egzaminu ósmoklasisty. - Dzieci nie wiedzą, na czym stoją. Ten strach nikomu nie służy - mówi nam jeden z rodziców.
Zobacz wideo

Międzynarodowa Organizacja Matury Międzynarodowej zdecydowała, że nie chce dłużej trzymać uczniów i nauczycieli w niepewności. Matura odbywała się co roku w tym samym czasie, w szkołach na całym świecie, w tym w kilkudziesięciu placówkach w Polsce. Miała się odbyć na przełomie kwietnia i maja, ale została odwołana. Uznano, że w związku z tym, że nikt nie jest w stanie precyzyjnie określić, jak rozwinie się pandemia koronawirusa - nie ma sensu narażać młodych ludzi na dodatkowy stres. Dlatego dostaną dyplomy i świadectwa, ale na podstawie tego, czego do tej pory dokonali. Chodzi o dwa lata nauki w programie IB (matury międzynarodowej) oraz prace, które przygotowywali w ciągu tego roku szkolnego, a które miały być i tak w ramach matury zaliczane (prace własne uczniów, m.in. prace badawcze).

- Gdy dowiedziałam się, że matury nie będzie, to był swego rodzaju szok - przyznaje Zuzia, która miała zdawać maturę międzynarodową (wybiera się na medycynę). Dziś nie potrafi do końca określić, czy to, że matury nie będzie, ma więcej plusów, czy minusów. Z jednej strony odchodzi maturalny stres - z drugiej jednak, jeśli ktoś kto liczył, że na maturze wypadnie bardzo dobrze, teraz stracił na to szansę. Zuzia dodaje jednak, że przynajmniej wie na czym stoi.

Koronawirus w Polsce. Co z egzaminami?

Jej koledzy, którzy przygotowują się do polskiej matury, wciąż nie wiedzą, co z ich egzaminami. MEN na razie twierdzi, że matura najprawdopodobniej będzie. Podobnie jak egzamin ósmoklasisty. Innego zdania są eksperci. "Egzamin ósmoklasisty powinien być odwołany. Im szybciej, tym lepiej. Dla dobra uczniów i uczennic, ich rodziców i nauczycieli, dla dobra wspólnego" - napisał na Facebooku były rzecznik praw dziecka, Marek Michalak. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy przyznających rację byłemu rzecznikowi. 

Rezygnacji z przeprowadzenia egzaminów zewnętrznych chce również złożony z ekspertów Komitet Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk. W liście do prezydenta Andrzeja Dudy napisano m.in., że "wycofanie się przez rząd z tegorocznych egzaminów jest konieczną i wymaganą ochroną uczniów i nauczycieli przed skutkami epidemii". “Proponujemy wystawienie abiturientom szkół podstawowych i średnich świadectw ukończenia szkół z ocenami wystawionymi przez rady pedagogiczne” – czytamy w ich liście.

Podobnego zdania są też rodzice. - Mój syn ma mieć egzamin ósmoklasisty. Boi się, ciągle o tym mówi. Choć jest bardzo dobrym uczniem. Ale od ponad dwóch tygodni siedzi w domu, nie wychodzi, to rodzi określone emocje. Trzymanie dzieci w tej niepewności jest niemoralne. Ten strach nikomu nie służy - mówi pan Wojciech, tata ucznia klasy VIII.

DOSTĘP PREMIUM