Wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego miałby zająć się sąd? Tego chcą prawnicy z inicjatywy Wolne Sądy

Prawnicy z inicjatywy Wolne Sądy chcą, by to sąd podjął działania dotyczące wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, a tym samym - przesunięcia terminu wyborów prezydenckich. Złożyli już wniosek o zabezpieczenie powództwa.
Zobacz wideo

Wniosek złożyli adwokaci: Sylwia Gregorczyk-Abram, Maria Ejchart-Dubois oraz Michał Wawrykiewicz. Apelują w nim o zabezpieczenie powództwa o ochronę dóbr osobistych. Prawnicy piszą o takich dobrach osobistych jak życie, zdrowie i udział w wyborach. Wniosek, jak piszą na Twitterze, jest przeciwko Prezydentowi RP i Radzie Ministrów. "Domagamy się podjęcia działań mających na celu przesunięcie wyborów prezydenckich, w tym wprowadzenia stanu nadzwyczajnego" - informują prawnicy.

- Chcemy, by sąd zabezpieczył nasze dobra osobiste poprzez nakazanie odpowiednim organom - czyli albo Prezydentowi, albo Radzie Ministrów - podjęcie wszelkich możliwych z punktu widzenia Konstytucji działań, aby chronić nas - obywateli w sytuacji, gdy planowane są wybory 10 maja - mówi nam mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram.

- Prezydent RP i Rada Ministrów, jako emanacja państwa, mają obowiązek zapewnić nam - obywatelom udział w wyborach powszechnych, równych, wolnych i bezpośrednich i do tego, abyśmy nie musieli wybierać pomiędzy naszym życiem i zdrowiem a tym, czy możemy wziąć udział w akcie wyborczym - tłumaczy dalej mecenas. Dodaje, że w sytuacji wizyty w lokalu wyborczym czy nawet głosowania korespondencyjnego - gdy musimy udać się do urzędu gminy lub na pocztę - stajemy przed dramatycznym wyborem, czy chcemy narażać swoje życie i zdrowie, czy jednak wolimy pozostać w domu (nie korzystając ze swojego prawa wyborczego).

Sądy co prawda pracują w okrojonym wymiarze i podejmują decyzje tylko w sprawach pilnych, ale być może ten wniosek zostanie za taki uznany.

Na razie sprawa jest komentowana w mediach społecznościowych. Wypowiadają się m.in. sędziowie z "nowej" KRS, w tym Jarosław Dudzicz, który wniosek prawników z "Wolnych sądów" określił jako "śmieszny".

Swój wpis zamieścił też były wiceminister sprawiedliwości, sędzia Łukasz Piebiak, który co prawda go skrytykował, ale jednocześnie przyznał, że... taki wniosek jest prawnie dopuszczalny.

Jest również komentarz wicmeinistra sprawiedliwości, Sebastiana Kalety. "To już nawet nie jest absurd, ale kompletny prawniczy odlot" - napisał o wniosku.

Jednocześnie na portalach społecznościowych pojawiają się też wyrazy wsparcia ze strony m.in. innych prawników, ze słowami "świetnie", "dziękujemy", "jesteście WIELCY" czy "Superbohaterowie".

DOSTĘP PREMIUM