47-latek w warszawskim autobusie krzyczał, że ma koronawirusa

Prokuratura zajęła się sprawą pasażera, który w autobusie komunikacji miejskiej wszczął awanturę i oznajmił współpasażerom, że jest zakażony koronawirusem - poinformowała w środę Anna Wójcik z Komendy Policji w Ursusie.
Zobacz wideo

Jak przekazała policjantka, zdarzenie miało miejsce 25 marca w autobusie komunikacji miejskiej w dzielnicy Ursus. Podczas jazdy jeden z pasażerów nagle wstał i zaczął nerwowo chodzić po pojeździe. W ręku trzymał dokumenty i wykrzykiwał, że jest zakażony koronawirusem oraz, że właśnie opuścił szpital.

- Kierujący autobusem zatrzymał pojazd i wezwał policję. Przybyli na miejsce funkcjonariusze, przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności, ubrani w kombinezony ochronne podjęli interwencję wobec mężczyzny - przekazała w środę sierż. szt. Anna Wójcik.

Na miejsce została wezwana karetka, która przewiozła 47-latka do szpitala. Mężczyzna został poddany badaniom na obecność koronawirusa. Test dał wynik negatywny.

- Policjanci przypominają, że kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 - podała sierż. szt. Anna Wójcik i dodała, że teraz sprawą mężczyzny zajmuje się prokuratura.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Warszawa. 47-latek w autobusie krzyczał, że ma koronawirusa
Zaloguj się
  • hipo krater

    Oceniono 3 razy 3

    Ludzie gubią rozum, w czasie epidemii. Jak oni będą wypełniać karty do głosowania? No chyba , że rząd sam będzie wypełniać?

  • Wizard Marco

    0

    Szkoda, że przy okazji uchwalania nowych przepisów nie dodali jeszcze jednego, w którym byłaby mowa o natychmiastowym osądzeniu takiej osoby i osadzeniu w zakładzie zamkniętym. Odechcialo by się innym takich "żartów".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX