TVP broni swoich programów edukacyjnych. "Pedagodzy stali się obiektem drwin i ataków"

Te same media, które wspierały nauczycieli w walce o lepsze wynagrodzenia, dziś na podstawie jednostkowych pomyłek stygmatyzują ich. Zachowanie to świadczy o niedojrzałości przedstawicieli mediów komercyjnych i braku solidarności ze społeczeństwem - podkreśliła w środowym oświadczeniu TVP S.A.
Zobacz wideo

Telewizja Polska odniosła się w ten sposób do zarzutów, jakie eksperci i rodzice formułują w mediach pod adresem nowego pasma "Szkoła z TVP". W programie prezentowane są lekcje dostosowane do podstawy programowej dla uczniów szkół podstawowych. 

Lekcje szybko stały się przedmiotem krytyki. - W skali od 1 do 6 oceniam je na 1. Nie mam słów. Poziom przekazu jest makabryczny - mówił o projekcie Przemysław Staroń, Nauczyciel Roku 2018.

Programy są "przesycone błędami"

Poziom materiałów skrytykowała także psycholog rozwojowa Dorota Zawadzka, która na swoim profilu na Facebooku zaapelowała do rodziców i dzieci, by nie oglądali ich. "To, co pokazuje dwumiliardowa TVP, to kompromitacja" - oceniła.

Poziom programu negatywnie ocenił także m.in. dr Karol Dudek-Różycki, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przyrodniczych i pracownik Wydziału Chemii UJ. Jak poinformowała we wtorek "Gazeta Wyborcza", Dudek-Różycki napisał list do szefa MEN Dariusza Piontkowskiego i prezesa TVP, w którym zaapelował o "większy nadzór nad realizatorami programu". Naukowiec zwrócił uwagę, że "Szkoła z TVP" jest "przesycona błędami". "Pani nauczycielka w telewizji rysowała wzory strukturalne wodorotlenków, które są związkami jonowymi. Nauczyciele oraz recenzenci od lat zwracają uwagę, że nie rysujemy wzorów strukturalnych związków jonowych, gdyż jest to zwyczajnie błędne. Taki sposób nauczania w tak wczesnym etapie zakorzeni błędne wzorce oraz błędną wiedzę" - to jeden z przykładów wskazanych przez naukowca, które zacytowała "GW".

TVP: "Media stygmatyzują pedagogów"

Jak czytamy w oświadczeniu TVP, "dyskredytowanie nauczycieli, którzy realizując swoją misję zdecydowali się zaangażować w projekt edukacyjny, którego celem jest zapewnienie ciągłości nauczania świadczy o niedostrzeganiu powagi sytuacji i wyzwań, które stoją przed naszym społeczeństwem w tej trudnej chwili". "Pedagodzy z wieloletnim doświadczeniem, na co dzień uczący nasze dzieci w szkołach publicznych, dziś, kiedy poświęcają się i angażują w przedsięwzięcia służące dobru ogółu, stają się obiektem drwin i ataków" - napisano.

Telewizja Polska zwróciła także uwagę, że "te same media, które wspierały nauczycieli w walce o lepsze wynagrodzenia, dziś na podstawie jednostkowych pomyłek stygmatyzują ich". "Zachowanie to świadczy o niedojrzałości przedstawicieli mediów komercyjnych oraz o braku solidarności ze społeczeństwem" - oceniła.

Czym jest "Szkoła TVP"?

Program "Szkoła z TVP", który wystartował w poniedziałek, to wspólna propozycja TVP i Ministerstwa Edukacji Narodowej mająca wzbogacić ofertę edukacyjną Telewizji Polskiej. "TVP jest spółką nowoczesną i dynamiczną, która w szybkim tempie odpowiada na społeczne oczekiwania i wychodzi naprzeciw wyzwaniom. Jestem pewien, że zaangażowanie naszych pracowników połączone z wkładem merytorycznym MEN zapewni uczniom edukację na najwyższym możliwym w tych warunkach poziomie" - mówił w poniedziałek p.o. prezesa zarządu TVP Maciej Łopiński. Szef MEN dodał, że "wartościowe, merytoryczne materiały prezentowane na antenach TVP mogą być istotnym narzędziem w codziennej pracy nauczycieli i wsparciem dla uczniów w samodzielnej nauce w domu".

Materiały "Szkoły z TVP" są dostępne na czterech kanałach: TVP3, TVP Rozrywka, TVP Sport oraz TVP Historia. Dodatkowo wszystkie emitowane na antenie lekcje można obejrzeć na vod.tvp.pl w specjalnie przygotowanych serwisach, dedykowanych każdej klasie oraz na specjalnej stronie szkolaztvp.pl. Plan lekcji również jest dostępny na stronie szkolaztvp.pl.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (35)
TVP broni swoich programów edukacyjnych. "Pedagodzy stali się obiektem drwin i ataków"
Zaloguj się
  • king1932

    Oceniono 17 razy 11

    To nie jest stygmatyzowanie pedagogów. To jest krytyka żenującego poziomu programu. Ten program to podsumowanie i wizytówka tvpis. Dno, amatorszczyzna, prowizorka. Jak cała tvpis.

  • marudna.maruda

    Oceniono 13 razy 11

    No straszne, stygmatyzacja, nietolerancja, dyskryminacja... A przecież wszyscy powinni klaskać, bo dobra telewizja pokazuje najlepsze wzorce, jak we wszystkim. Czy chodzi może o to, żeby pokazać społeczeństwu, że nauczyciele nie mają wiedzy i nie potrafią uczyć? Jak inaczej wyjaśnić, że z tysięcy nauczycieli w programie zaistnieli właśnie ci?

  • liwia01

    Oceniono 15 razy 9

    Pisowcy są znani z tego,że zepsują absolutnie wszystko,za co się wezmą.Zaczęli od stadnin poprzez lecznictwo ,ochronę przyrody, edukację w szkołach i uczelniach,kulturę po sądy itd itp. Dlaczego w tym przypadku miało by bć inaczej? Kto z przyzwoitych, dobrze wykształconych nauczycieli chciałby się obracać w kręgach men i tvp i narażać na pisowską arogancję i pomiatanie? Ja nie znam nikogo takiego.Datego śmiem twierdzić,że ta zdalna edukacja jest na kiepskim poziomie,bo pisowi zależy na tym,by Polacy byli możliwie najgłupsi,takimi łatwiej manipulować.

  • wikal

    Oceniono 10 razy 8

    W Polsce jest wielu świetnych nauczycieli, ale oni w tv pis nie wystąpią. Występują wyjątkowe nieuki. Nie wiadomo czy to w ogóle nauczyciele.

  • Tomek X

    Oceniono 12 razy 8

    Jak widać 2mld to za mało aby uzyskać odpowiedni poziom treści w TVP

  • Jerzy Błaszczuk

    Oceniono 10 razy 8

    Czemu się czepiacie??? Przecież te lekcje są wyświetlane na kanale TVP Rozrywka!!! A kabaret to przecież jest rozrywka

  • dar61

    Oceniono 6 razy 6

    Są wśród nas jeszcze tacy i takie, co pamiętają śp. dopołudniową Telewizję Edukacyjną, instytucję wychwalaną jako lepszą od ówczesnej całej reszty ramówki publicznej telewizji. Wcześniejsze o epokę telewizyjne technikum [chyba] rolne pomijam dla klarowności.
    Są więc pewne wzorce.
    Ale w dzisiejszej telewizji rządowej nie ma ówczesnych realizatorów, pomysłodawców, kamerzystów może - a na pewno nie ma ówczesnych funduszy (na zakup licencji).

    Decydenci dzisiejszej „publicznej” TVP nie chcą się z nikim dzielić. Władzą, „rzemiosłem” i szkolną „wiedzą”.
    A efemerydy typu twórców tv „Sondy” nie rodzą się na kamieniu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX