PZH zmienia wytyczne liczenia zgonów spowodowanych koronawirusem. Chodzi o osoby, którym przed śmiercią nie wykonano testów

Państwowy Zakład Higieny zmienił wytyczne dotyczące klasyfikowania zgonów z powodu koronawirusa. Do tej pory uwzględniano w nich tylko zmarłych, którym przed śmiercią wykonano test na obecność koronawirusa. A to budziło wiele wątpliwości.
Zobacz wideo

Nawet jeśli zmarły przed śmiercią miał ewidentne objawy zakażenia koronawirusem, ale nie przeprowadzono mu testu, w karcie zgonu nie można było umieścić specjalnego kodu - U07.1 - jedynego, który był w Polsce uwzględniany w statystykach jako śmierć z powodu koronawirusa. 

A to sprawiało, że pojawiało się wiele wątpliwości, dlaczego dana osoba nie została uwzględniona w raportach Ministerstwa Zdrowia. 

Teraz lekarz wystawiający kartę zgonu może słownie opisać, co u pacjenta zauważył i w jaki sposób doszło do śmierci. Jak wyjaśnia Grzegorz Wrona z Izby Lekarskiej, taki opis trafi następnie do jednego z 16 lekarzy, którzy będą określali przyczynę zgonu specjalnym kodem. 

- Będą, jako przyczynę zgonu, wstawiali bądź rozpoznanie COVID-u, albo podejrzenia tego COVID-u - tłumaczy dr Wrona. 

Co ważne, będzie można użyć zalecanego przez WHO kodu U07.2 oznaczającego, że podejrzewaną przyczyną śmierci były dolegliwości spowodowane właśnie koronawirusem, a który nie był wcześniej ujęty w polskich zaleceniach. 

Jakie zalecenia ws. kodów obowiązywały wcześniej?

O co chodzi z kodami, których użycie zaleca Światowa Organizacja Zdrowia? Na antenie TOK FM tłumaczył to w środę (1 kwietnia) dr Krzysztof Hałabuz z Porozumienia Chirurgów. - W wytycznych WHO napisano, że jeśli u pacjenta potwierdzono testami koronawirusa, to wtedy w miejsce choroby wyjściowej wpisujemy kod U07.1. Jest też w tych zaleceniach drugi kod U07.2, który też dotyczy koronawirusa, ale nie wymaga potwierdzenia go testami. Lekarz może go wpisać, jeśli orzeknie taką sytuację na podstawie badania fizykalnego, danych klinicznych i epidemiologicznych. Tylko że w polskich zaleceniach tego drugiego kodu nie ujęto - mówił dr Hałabuz i dodał, że w takiej sytuacji zaleca się wpisanie "chorób współistniejących". - A tych obciążających pacjenta może być cały szereg. To taka bezpieczniejsza furtka dla lekarza - tłumaczył.

Taki przypadek opisała w środę poznańska "Gazeta Wyborcza". Chodzi o 75-latka, który w poniedziałek 23 marca zmarł w szpitalu w Kaliszu. Kaszlał, miał problemy z oddychaniem. Badanie tomografem potwierdziło u niego masywne zapalenie płuc (koronawirus namnaża się w komórkach pęcherzyków płucnych). Rodzina nalegała, by zrobić test w kierunku koronawirusa, ale lekarze nie widzieli takiej potrzeby. Zmienili zdanie po śmierci pacjenta - pobrali mu wymaz do badań. Wynik potwierdził zakażenie koronawirusem, lecz lekarze nie zmienili rozpoznania - jako przyczynę zgonu podali niewydolność serca. 75-latek nie znalazł się więc w rządowej statystyce.

Koronawirus w Polsce

Do tej pory, według raportów przekazywanych przez Ministerstwo Zdrowia, w Polsce z powodu koronawirusa zmarło 45 osób. Łącznie odnotowano ponad 2600 zakażeń.

Pobierz aplikację TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Koronawirus w Polsce. PZH zmienił wytyczne dotyczące zliczania zgonów z powodu koronawirusa
Zaloguj się
  • f d x

    Oceniono 5 razy 5

    Rozumiemy, że specjalnym lekarzem będzie albo 'ruda szumowina', albo 'Karczewski' lub inna pisowska zaraza

  • hipo krater

    Oceniono 3 razy 3

    Specjalnie lekarze będą kodowali zgony. Jakby zwykli lekarze leczacy pacjenta i mający wyniki badań, nie będą mogli ocenić przyczyn zejścia pacjenta.

  • pasjakub

    Oceniono 3 razy 3

    Tyle ze U07.2 jest uznaniowy wiec nadal beda klamac

  • fctheduck

    Oceniono 1 raz 1

    Spoko, wszystko pod kontrolą. Idźcie na wybory...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX