Zakaz wstępu do lasu bezprawny? Już blisko 160 tys. podpisów pod petycją o jego cofnięcie

Już blisko 160 tysięcy osób podpisało petycję w sprawie cofnięcia zakazu wstępu do lasów. Zdaniem specjalistów zakaz, który ma rzekomo zapobiegać rozprzestrzenianiu koronawirusa, nie ma żadnych podstaw prawnych.
Zobacz wideo

Zakaz został wydany pod koniec ubiegłego tygodnia przez dyrektora Lasów Państwowych na polecenie premiera. Ten skorzystał z możliwości, jakie daje mu specustawa ws. zwalczania koronawirusa. Dziennikarz przyrodniczy Adam Wajrak podkreśla jednak, że dyrektor Lasów Państwowych nie może zrobić czegoś, do czego nie ma prawa. - Kompetencje, jeżeli chodzi o zamykanie lasu, ma nadleśniczy. Może to zrobić tylko w trzech przypadkach: zagrożenie pożarowe, rozpad drzewostanu np. w wyniku wichury lub prace leśne - przekonuje Wajrak. Powołując się na opinie prawników, dziennikarz uważa, że do lasu nadal można chodzić.  Pamiętając o rozsądku i ograniczeniach, które wynikają z przepisów, dotyczących  epidemii. - Bardzo proszę, żebyśmy zachowywali się roztropnie. Pozostańmy w dużym rozproszeniu, nie skupiajmy się na parkingach leśnych etc - apeluje przyrodnik. 

Ewentualnego mandatu za wizytę w lesie, Adam Wajrak, powołując się na prawników, radzi nie przyjmować. Wówczas sprawą będzie musiał zająć się sąd oceniający zgodność z prawem samego zakazu.

Tymczasem trwa zbiórka podpisów pod petycją do resortu środowiska, aby cofnąć zakaz wstępu do lasów. - Uważamy, że decyzja o zakazie wstępu jest pochopna i wyrządzi dużo więcej szkody dla ludzkiego zdrowia niż potencjalne zarażenie się wirusem w przestrzeni leśnej. Obostrzenie o zachowaniu bezpiecznej odległości jest wystarczające. Ogromne obszary lasów w naszym kraju są najbezpieczniejszym miejscem, w jakie może udać się człowiek w tym trudnym okresie, jednocześnie najłatwiej tam zachować zalecaną odległość. Spacer i kontakt z przyrodą jest konieczny do życia! Nie ma racjonalnych powodów, by przebywanie w lesie było bardziej niebezpieczne niż przebywanie w komunikacji publicznej, kościele, czy sklepie - piszą autorzy petycji (można ją znaleźć tutaj). W tej chwili (stan na 7 kwietnia godzinę 14) podpisało ją już niemal 160 tysięcy osób. 

DOSTĘP PREMIUM