"W Polsce wzrost liczby zakażeń jest wyjątkowo wolny". Czy zawdzięczamy to naszej nieufności?

- W Polsce wzrost liczby zakażeń jest wyjątkowo wolny w porównaniu z Europą Zachodnią. Mamy wprowadzone dość rygorystyczne obostrzenia, ale liczy się też poziom dyscypliny wewnętrznej - mówił prof. dr hab. Tomasz Lipniacki w TOK FM.
Zobacz wideo

Profesor Lipniacki z Pracowni Modelowania w Biologii i Medycynie w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki Polskiej Akademii Nauk był gościem Agnieszki Lichnerowicz w audycji "Światopodgląd".

Przekonywał, że przyrost liczby zakażeń w Polsce jest wyjątkowo wolny w porównaniu do innych państw Europy. - Mamy teraz 5 tys. przypadków zakażeń. Gdy w krajach Europy Zachodniej - Włoszech, Niemczech, Francji, Hiszpanii - było 5 tys. przypadków, wzrost był istotnie szybszy - przypomniał.

Zdaniem Lipniackiego, przyczyniło się do tego wprowadzenie dość rygorystycznych obostrzeń. Ale nie tylko. - Mieszkańcy różnych krajów, oprócz narzuconych ograniczeń, mają jeszcze wewnętrzną dyscyplinę. Wydaje się, że w Polsce, podobnie jak w Czechach i na Węgrzech, poziom tej dyscypliny jest wyjątkowo wysoki. Pewnie jest to pozostałość kilkudziesięciu lat komunizmu - zastanawiał się profesor. 

- Albo strachu przed własnym systemem ochrony zdrowia - podsunęła Lichnerowicz. Lipnacki przyznał, że faktycznie może mieć to znaczenie. - Niemcy mają fantastyczną służbę zdrowia, pewnie najlepszą w Europie. I prawdopodobnie to ogromne zaufanie do niej jeszcze 2-3 tygodnie temu powodowało pewną beztroskę. Niemcy myśleli: "Mamy idealną służbę zdrowia, na pewno wraz z rządem sobie z tym problemem poradzi". Polacy mają mniejsze zaufanie do rządu i służby zdrowia, prawdopodobnie dlatego są bardziej wstrzemięźliwi - zauważył.

Jakie jeszcze czynniki mają wpływ na rozprzestrzenianie się wirusa? Czy możemy przewidzieć, kiedy uda się zahamować wzrost zakażeń? O tym w "Światopoglądzie". Audycji możesz wysłuchać, korzystając z naszej aplikacji.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (160)
"W Polsce wzrost liczby zakażeń jest wyjątkowo wolny". Czy zawdzięczamy to naszej nieufności?
Zaloguj się
  • Jan Kot

    Oceniono 55 razy 41

    W Polsce liczba zachorowań jest mała. Zawdzięczamy to rządowi, który testuje co dziesiątego chorego. Reszta umiera że szczęścia.

  • xt-s

    Oceniono 32 razy 24

    O tak, poziom dyscypliny społecznej w Polsce jest fenomenalny, zwłaszcza w kontraście do tak anarchistycznych społeczeństw, jak Skandynawskie. Wiadomo, że Polakowi wystarczy słowo powiedzieć, a będzie niezwykle starannie przestrzegał nawet najgłupszy, najmniej zrozumiały przepis. Np. powimy, że nie można wypić ani trochę przed jazdą samochodem i to wystarcza, Policja w końcu nie znajduje ani jednego podpitego kierowcy. Powiemy Polakowi, że nie wolno wyrzucać śmieci do lasu i są one czystsze, niż tajga na północy Szwecji. A zawdzięczamy toę dyscyplinę Józefowi Wissarionowiczowi, dobroczyńcy Polski.

  • Zbig Lag

    Oceniono 16 razy 12

    Zawdzięczamy to Sasinowi, Suskiemu, Pawłowicz i Piotrowiczowi. Dzięki ich determinacji wirus nie ma szans w Polsce. Ten arcy chrześcijański i katolicki kraj, dzięki tym tuzom kultury, wiedzy i wiary pokona wirusa zrzuconego na kraj przez Tuska. Amen.

  • kzet69

    Oceniono 13 razy 11

    Raczej robienie małej ilości testów, na Śląsku na wynik czeka się już > 72 h

  • Mr. X

    Oceniono 17 razy 11

    Jak rozmawia się z ludźmi, to wygląda na to, że wirus był naszym kraju dużo wcześniej i ludzie przechodzili wirusa z diagnozą zapalenia płuc.

  • six_a

    Oceniono 12 razy 10

    trudno z małej liczby testów zrobić wielkie wzrosty, a o poziomie służby zdrowia świadczy też liczba zmarłych w stosunku do stwierdzonych zachorowań. i tu widać, że niemiecka rzeczywiście się wyróżnia. pewnie pacjentów nie wstawia się do szpitala w ostatniej chwili, jak u nas, żeby mogli sobie już tylko umrzeć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX