GIS swoje, premier Morawiecki swoje. Kto w końcu sprawdzi, czy sprzęt z Chin nadaje się do użytku?

Sprawa sprzętu medycznego do ochrony przed koronawirusem, który we wtorek dotarł do Polski z Chin, budzi spore emocje. We wtorek rzecznik GIS przekonywał w TOK FM, że jego instytucja nie zajmuje się sprawdzaniem, czy taki sprzęt nadaje się do użytku. Tymczasem w środę premier zapowiedział, że to właśnie... GIS ostateczne potwierdzi, czy produkty z Chin są zgodne z polskimi wymaganiami.
Zobacz wideo

Do Warszawy z Chin - największym samolotem świata - przywieziono wczoraj (14 kwietnia) maseczki, kombinezony i przyłbice dla służb medycznych. Problem polega na tym, że zarówno Holandia, jak i Finlandia stwierdziły wcześniej, że podobny sprzęt, który zamówiły i sprowadziły z Chin, nie nadaje się do użytku w szpitalach. Bo nie spełnia wszystkich wymaganych norm.

Rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego wczoraj  w TOK FM "wyraził nadzieję", że sprzęt będzie działał. - Zobaczymy. Jeśli będą jakieś sygnały, na pewno będą reakcje. Natomiast nie zakładajmy samych złych scenariuszy - przekonywał Jan Bondar i dodał, że to nie rolą GIS jest sprawdzać, czy sprzęt spełnia atesty, czy normy. 

W środę na pytania dotyczące jakości sprzętu z Chin odpowiadał premier Mateusz Morawiecki. - Wstępne badania wskazują, że są one zgodne z naszymi wymaganiami - odparł premier. I dodał:  Ostateczne potwierdzenie przyjdzie od Głównego Inspektora Sanitarnego.

Morawiecki wyjaśniał też, że ściąganie sprzętu medycznego z Dalekiego Wschodu jest koniecznością. -  Cały świat jest skazany na zakupy bardziej specjalistycznego sprzętu w Chinach. W Polsce cały czas stwarzamy zdolności do produkcji tego sprzętu. Miesiąc temu poprosiliśmy polskich producentów i szwalnie, żeby przestawiły swoje linie technologiczne i moce produkcyjne na rodzimą produkcję. Jeśli chodzi o proste maseczki czy fartuchy, to już się to dzieje - przekonywał premier.

Obowiązek zasłaniania nosa i ust

Od czwartku (16 kwietnia) w życie ma wejść rozporządzenie, nakazuje zasłanianie nosa i usta w przestrzeni publicznej. Resort zdrowia wyjaśniał, że chodzi nie tylko o noszenie maseczek, a zasłaniać twarz można też np. szalikiem.  - Jutro przedstawimy szczegółowy plan dotyczący zarówno najbliższego tygodnia, jak i zarysujemy nasze propozycje dotyczące kolejnych faz zmiany w obostrzeniach na najbliższych kilka tygodni, mniej więcej do połowy maja - poinformował Mateusz Morawiecki.

Zgodnie z obecnymi przepisami, w związku z epidemią koronawirusa, sklepy w galeriach handlowych - za wyjątkiem sklepów spożywczych, drogerii oraz aptek - są zamknięte. W sklepach, na targach i na poczcie obowiązują ograniczenia liczby klientów. Wszyscy klienci muszą robić zakupy w jednorazowych rękawiczkach, a od godz. 10 do 12 sklepy i punkty usługowe mogą przyjmować oraz obsługiwać jedynie osoby powyżej 65 roku życia. W pozostałych godzinach sklepy i lokale usługowe są dostępne dla wszystkich - w tym także dla osób powyżej 65. roku życia. 

Zamknięte są m.in. zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, a usług związanych z tymi placówkami nie można realizować w domach. Zawieszone są zabiegi rehabilitacyjne i masaże.

DOSTĘP PREMIUM