Cięcia wydatków, rezygnacja z imprez czy ulicznego oświetlenia. Gdzie miasta w czasach pandemii szukają oszczędności?

Kraków wyłącza latarnie na ulicach, Gdańsk przygotowuję pakiet cięć na najbliższe miesiące, a Łódź zastanawia się nad rezygnacją z budżetu obywatelskiego. Samorządowcy, gdzie się da, szukają pieniędzy na załatanie dziury w budżetach.
Zobacz wideo

Koronawirus poważnie nadszarpnął budżety samorządów. W dość krótkim czasie musiały znaleźć się niemałe pieniądze na środki ochronne, doposażenie szpitali, wsparcie dla przedsiębiorców czy ludzi kultury. W związku z tym rozpoczęło się poszukiwanie oszczędności.  

W Gdańsku już przygotowywana jest lista cięć, które mają pomóc przetrwać kryzys wywołany pandemią. Jak mówi prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, w szukanie dodatkowych środków zaangażowane są wszystkie wydziały urzędu. - Poleciłam moim dyrektorom, współpracownikom, jednostkom przygotowanie cięć wydatków bieżących o 15 procent na ten rok - powiedziała, dodając, iż na przedstawienie wstępnego planu oszczędności dała współpracownikom czas do końca tygodnia. 

Samorządowcom zależy jednak na tym, by na cięciach kosztów funkcjonowania i utrzymania urzędu się skończyło. - Wydatków inwestycyjnych będziemy starali się nie zmniejszać, rozumiejąc to, że inwestycje są także kołem napędowym tej naszej lokalnej gospodarki - zadeklarowała Dulkiewicz. 

W Krakowie wyłączają światła

Kraków, także w ramach oszczędności, nocą będzie tonął w ciemnościach. Tamtejszy Zarząd Dróg zdecydował, że codziennie od północy do 4 rano będzie wyłączał wszystkie światła uliczne. Jak tłumaczą urzędnicy, w tych godzinach i tak miasto jest puste. - Ludzi wtedy nie ma. Siedzą w domach, nie dochodzą do nocnej komunikacji zbiorowej, bo ona nie funkcjonuje - stwierdza Michał Pyclik z Zarządu Dróg.

Na wyłączeniu lamp ulicznych na cztery godziny miasto oszczędza dziennie 20 tysięcy złotych. Policja obawia się jednak, że na takim działaniu skorzystają przestępcy. Kiedy jest ciemno, niebezpiecznych zdarzeń nie wychwycą, chociażby kamery monitoringu. 

Sebastian Gleń z małopolskiej policji przyznaje, że decyzja krakowskiego ratusza, o wyłączeniu świateł, nie była z funkcjonariuszami konsultowana. - Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym - stwierdza. I przestrzega: "Teoretycznie można przypuszczać, że to będzie okazja dla złodziei, żeby pod osłoną nocy dokonać włamania do samochodu czy do sklepu".

W nocy z wtorku na środę Kraków zatonął w ciemnościach. Zarząd Dróg zdecydował, że codziennie od północy do 4 rano będzie wyłączał wszystkie światła uliczne. Powód? Oszczędność 20 tys. zł każdej nocy, gdy nie świecą latarnie, i - jak przekonuje Michał Pyclik z ZDMK - racjonalność: - W nocy nie jeździ komunikacja zbiorowa, ludzie nie chodzą na przystanki, nie idą do pracy. Nie można wychodzić z domu, miasto śpi. Knajpy i restauracje są zamknięte, nie ma żadnego życia nocnego - wyliczał Pyclik w rozmowie z 'Wyborczą'.
Pomysł nie był konsultowany z policją, a ta spodziewa się wzrostu włamań i kolizji.
Na zdjęciu: Mały Rynek.W nocy z wtorku na środę Kraków zatonął w ciemnościach. Zarząd Dróg zdecydował, że codziennie od północy do 4 rano będzie wyłączał wszystkie światła uliczne. Powód? Oszczędność 20 tys. zł każdej nocy, gdy nie świecą latarnie, i - jak przekonuje Michał Pyclik z ZDMK - racjonalność: - W nocy nie jeździ komunikacja zbiorowa, ludzie nie chodzą na przystanki, nie idą do pracy. Nie można wychodzić z domu, miasto śpi. Knajpy i restauracje są zamknięte, nie ma żadnego życia nocnego - wyliczał Pyclik w rozmowie z 'Wyborczą'. Pomysł nie był konsultowany z policją, a ta spodziewa się wzrostu włamań i kolizji. Na zdjęciu: Mały Rynek. Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

Skąd Warszawa weźmie oszczędności?

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski - podobnie jak wspomniana już Aleksandra Dulkiewicz - zaznaczył, że miasto chciałoby realizować wszystkie zaplanowane inwestycje. Czy to się uda, zależy jednak - zdaniem Trzaskowskiego - od pomocy, jaką samorządy otrzymają od rządu. - Jeśli rząd nam nie pomoże, nie uelastyczni nam finansów, nie przyjdzie z konkretną pomocą finansową, to my, wszyscy samorządowcy, będziemy musieli ciąć inwestycje, a to tylko i wyłącznie pogłębi kryzys - przyznał w Radiu Zet prezydent Warszawy. 

Zapowiedział również, że stolica nie planuje zaciągać teraz żadnych nowych zobowiązań, a co do dodatkowego poszukiwania oszczędności - podał, że wciąż trwają analizy w tej sprawie. - My zaczynamy przede wszystkim od siebie, zaczynamy od wydatków promocyjnych, od imprez do końca roku, bo wiadomo, że trudno je organizować, natomiast przez cały czas czekamy na konkretne rozwiązania z tej tarczy, którą szykuje rząd - powiedział Trzaskowski.

Białystok zapowiada cięcia w nowych inwestycjach

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, w czwartkowym Poranku Radia TOK FM sytuację finansową swojego miasta opisał tak: "Jest trochę tak, jakbyśmy jechali rowerem i ktoś by nam włożył kij w szprychy. Nagle się rower zatrzymał, jesteśmy w powietrzu. Trochę się w głowie kręci, ale jeszcze nic nie boli, bo lecimy. Spadniemy za jakiś czas". 

Jego zdaniem, Białystok na pandemii koronawirusa może stracić od 60 do nawet 100 mln zł. Podobnie jak Trzaskowski, liczy na wsparcie z rządowej tarczy. - Jeśli się nie uda, będziemy ciąć do gołej ziemi, ale jeszcze nie w tym roku, bo teraz większość umów już jest zawarta, również na inwestycje, a odstąpienie od umowy do duże kary - tłumaczył w rozmowie z Karoliną Lewicką Truskolaski.

Zaznaczył jednak, że "wszystkie inwestycje nowe zostają zamrożone - te, które nie są finansowane z Unii Europejskiej". Cięcia planuje wprowadzać również w wydatkach na promocje i wydarzenia społeczno-kulturalne. - Nie będzie koncertów, odwołałem Dni Miasta w tym roku - wyliczał.

W Łodzi zrezygnują z budżetu obywatelskiego?

W Łodzi także trwają przygotowania pakietu cięć. Jak opisuje łódzka "Wyborcza" - można spodziewać się rezygnacji z mniej ważnych inwestycji bez unijnego wsparcia, odwołania wielu imprez i wydarzeń kulturalnych, a także zmniejszenia wydatków na budżet obywatelski. Chyba że zmieni się prawo, wówczas urzędnicy planują całkowicie zrezygnować z realizacji wybranych na ten rok projektów (przenieść je na rok kolejny) oraz zrezygnować z głosowania w ramach kolejnej edycji. Przypomnijmy, że obowiązek realizacji budżetu obywatelskiego w miastach na prawach powiatu wynika z ustawy - bez jej zmiany miasta nie mogą z niego zrezygnować.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM