Co z majówką? Co z wakacjami? Hotele mają zostać otwarte w drugim etapie luzowania obostrzeń. Czyli kiedy?

Pierwsza połowa maja - to okres, w którym możemy się spodziewać luzowania obostrzeń w związku z epidemią koronawirusa. Jest wśród nich m.in. otwarcie hoteli. Tymczasem minister zdrowia Łukasz Szumowski już zastrzega, że tegoroczne wakacje będą inne niż do tej pory.
Zobacz wideo

20 kwietnia został wdrożony pierwszy etap rezygnacji z niektórych obostrzeń i zakazów wprowadzanych przez rząd w wyniku epidemii koronawirusa - można m.in. przemieszczać się w celach rekreacyjnych, otwarty został wstęp do lasów i parków, zwiększona została dopuszczalna liczba klientów w sklepach oraz wiernych w miejscach kultu religijnego. Po wdrożeniu drugiego etapu otwarte zostaną hotele i inne miejsca noclegowe (z ograniczeniami), sklepy budowlane w weekendy i niektóre instytucje kultury, w tym muzea, biblioteki i galerie sztuki.

Kiedy to się stanie? Rzecznik rządu Piotr Müller mówił w telewizji publicznej, że najprawdopodobniej w pierwszej połowie maja. Podkreślił, że rząd "z lekkim optymizmem" podchodzi do danych dotyczących liczby zakażeń w Polsce. - Miejmy nadzieję, że jeszcze w kwietniu będziemy mogli ogłaszać dane dotyczące uruchamiania kolejnego etapu - czy to będzie przełom kwietnia i maja, to zobaczymy. Te rozstrzygnięcia niebawem - powiedział rzecznik rządu.

Pytany o ewentualne otwarcie hoteli, Müller odpowiedział, że powinno to nastąpić w maju. Tu jednak istotny jest dokładny moment - ze względu na majówkę i tradycyjnie planowane w tym czasie urlopy. - To duży dylemat, jak postąpić, jeżeli chodzi o weekend majowy, dlatego te dane, które do nas płyną, będą o tym decydowały, ale pierwsza połowa maja to jest data, która jest bardzo prawdopodobna, jeżeli chodzi o uruchomienie drugiego etapu - mówił rzecznik rządu.

Luzowanie obostrzeń. Co z wakacjami?

O plany dotyczące tegorocznych wakacji pytany był, z kolei, minister zdrowia. Łukasz Szumowski stwierdził w publicznym radiu, że choć trudno prognozować, jak wyglądać może tegoroczny letni wypoczynek, to na pewno będzie inny niż do tej pory. Jak dodał, tak długo, jak wirus nie zniknie, musimy zapomnieć o wakacjach takich, jak kiedyś.

- Po pierwsze nie wiemy, jak szybko wzrośnie liczba chorych. Po drugie, o takich wakacjach jak kiedyś, trudno nam myśleć. To nie oznacza, że w ogóle nie możemy myśleć o wakacjach, ale muszą to być wakacje w takim reżimie sanitarnym, dopóki wirus nie zniknie, dopóki nie będziemy mieli szczepionki, dopóki nie będziemy mieli leków - powiedział.

Wyjaśnił, że chodzi o zachowanie bezpiecznego dystansu do innych, unikanie dużych zbiorowisk i imprez. Podkreślił, że epidemia wymusza mocno zmianę naszych zachowań.

Dziś w Polsce liczba zakażonych koronawirusem przekroczyła 10 tys. Zmarło ponad 400 osób. 

DOSTĘP PREMIUM