Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ogień strawił obszar o jedną czwartą większy niż warszawskie Śródmieście [WIDEO]

Już czwartą dobę trwa pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ogień mógł już strawić nawet 20 km kwadratowych cennych przyrodniczo łąk, trzcinowisk i lasów.
Zobacz wideo

Palą się tereny w północnej części środkowego basenu Biebrzy, m.in. w okolicach wsi Wroceń. To samo serce największego z polskich parków narodowych i bezpośrednie sąsiedztwo najstarszego z polskich rezerwatów przyrody - Czerwone Bagno. 

- Pożar przesuwa się w kierunku północnym, dlatego dojdą kolejne hektary. Dziś jest to być może kolejnych 300 ha - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM dyrektor parku Andrzej Grygoryk. To by oznaczało, że od niedzieli spaliło się już nawet 20 km kwadratowych parku - to powierzchnia o jedną czwartą większa niż warszawskie Śródmieście. 

Z ogniem walczą strażacy zawodowi i ochotnicy, wspiera ich WOT i kilka samolotów gaśniczych. Park na swoich stronach internetowych ogłosił zbiórkę na sprzęt dla ochotników, głównie tłumic i lekkich motopomp. Pieniądze wpłacać można na konto: PL 31 1130 1059 0017 3397 2620 0016, Biebrzański Park Narodowy, Osowiec-Twierdza 8, 19-110 Goniądz; wpłaty tytułem: "darowizna pożar 2020".

Susza w lasach. Ściółka wysuszona na wiór

Bardzo trudna sytuacja panuje również w lasach. W wielu miejscach w Polsce deszczu nie było od miesiąca. Wilgotność ścioły leśnej spadła w wielu miejscach poniżej 10 proc. i jest porównywalna do wilgotności papieru czy mebli w naszym domu. 

Tylko na Pomorzu Zachodnim od początku roku wybuchło ponad 750 pożarów traw, nieużytków i lasów - wylicza rzecznik strażaków młodszy kapitan Tomasz Kubiak. Jak dodaje, łatwiej walczyć z pożarem ściółkowym - kiedy ogień dotrze już do koron drzew i dojdzie do pożaru wierzchołkowego, to jego opanowanie jest prawie niemożliwe. Zwłaszcza gdy wieje silny wiatr, jedyną drogą pozostawać może gaszenie przez wypalanie - miejscom, które płoną, należy pozwolić się wypalić i je zabezpieczyć. 

Pożar Biebrzańskiego Parku NarodowegoPożar Biebrzańskiego Parku Narodowego Fot. Grzegorz Dabrowski / Agencja Gazeta

Dużo zależy od nas ludzi: niedopałek papierosa, odłamek szkła, rozgrzany katalizator - dziś tyle wystarczy, by płonął las. 

DOSTĘP PREMIUM