Wkrótce lasy mogą zostać ponownie zamknięte. "Od rozgrzanego tłumika może nastąpić zapłon suchej ściółki"

Z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym strażacy walczą już czwartą dobę. Sytuacja może się wkrótce powtórzyć w innych polskich lasach - w tym tak cennych enklawach, jak Puszcza Białowieska. Opowiadał o tym kierownik Białowieskiej Stacji Geobotanicznej UW prof. dr hab. Bogdan Jaroszewicz w audycji "Światopodgląd".
Zobacz wideo

Botanik alarmował, że w większość polskich lasów została dotknięta przez suszę. - Nie tylko ściółka, ale również gleba jest bardzo sucha. Obecnie to jest poziom dosłownie kilku procent wilgotności. To bezprecedensowa sytuacja. W Puszczy Białowieskiej jest tak samo. A najgorsze, że to jest kolejny suchy rok. Więc zagrożenie pożarowe będzie rosnąć. - mówił Jaroszewicz.

Poziom wilgotności poniżej 10 proc. ma np. zwykły papier. Oznacza to, że wystarczy iskra, aby wywołać w lesie pożar. Jaroszewicz nie wykluczał, że wkrótce nadleśnictwa mogę zdecydować o ponownym zamknięciu lasów. W większości z nich obowiązuje teraz trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

- Podstawą teraz jest profilaktyka. Absolutnie nie wolno używać otwartego ognia w lesie ani w jego pobliżu. Nie mówię tylko o paleniu ognisk, ale nawet paleniu tytoniu. Przy takiej suszy trzeba uważać, gdzie się zostawia samochód, bo od rozgrzanego tłumika może nastąpić zapłon suchej ściółki - ostrzegał naukowiec.

Jaroszewicz opowiadał również, jak kontakt z przyrodą wpływa na nasze samopoczucie i jak natura "odpoczęła" podczas zakazu wstępu do lasów. Oraz o tym, czy da się rozsądnie pogodzić interesy ludzi i mieszkańców lasu. Całej rozmowy możesz wysłuchać w aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM