Lekarze pozwą rząd za organizację wyborów w maju? "Domagamy się zmiany postawy ministra Szumowskiego"

Porozumienie Chirurgów SKALPEL chce, by minister zdrowia Łukasz Szumowski zastanowił się nad tym, jakie wydaje rekomendacje. Zdaniem zrzeszonych w nim lekarzy wybory prezydenckie przeprowadzone w maju - nawet w formie korespondencyjnej - nie są bowiem bezpieczne.
Zobacz wideo

Współzałożycielka Porozumienia Chirurgów SKALPEL dr Katarzyna Pikulska zapowiedziała, że jeśli dojdzie do wyborów prezydenckich w maju, stowarzyszenie, wspólnie z Naczelną Radą Lekarską, pozwie rząd.

Jak tłumaczył w TOK FM prezes organizacji, rezydent chirurgii, Krzysztof Hałabuz, stowarzyszenie "domaga się zmiany postawy ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego". - I zastanowienia nad tym, jakie się wydaje rekomendacje. Chodzi tutaj o odpowiedź pana ministra zapytanego, czy wybory w jakiejkolwiek proponowanej formie obecnie mogą się odbyć w sposób bezpieczny. W opinii epidemiologów oraz bardzo wielu medyków nawet wybory w formie korespondencyjnej nie mogą odbyć się w sposób bezpieczny - stwierdził gość TOK FM, zwracając uwagę, że również podczas tego typu głosowania otwarte pozostają drogi transmisji wirusa, np. poprzez kontakt listonosza i pracownika komisji wyborczej. Jak dodał, niebezpieczna jest także zdolność utrzymywania się wirusa na papierze przez kilka dni. - Będziemy się zastanawiać, o co będziemy dalej apelować. Na razie złożyliśmy zawiadomienie do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Izbie Lekarskiej, żeby taką postawę (ministra zdrowia - red.) rozpatrzono - oznajmił prezes stowarzyszenia. 

Prowadzący Poranek Radia TOK FM Jacek Żakowski zastanawiał się jednak, dlaczego stowarzyszenie nie zdecydowało się, by od razu zgłosić sprawę do prokuratury. - Jest to taka logiczna kolejność postępowania. Prokuratura jest jakby o szczebel wyżej już - wyjaśniał chirurg oraz opisał, co może grozić Łukaszowi Szumowskiemu. - Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej taki wniosek rozpatruje, następnie decyduje czy sytuację przedstawić sądowi lekarskiemu. Decyzją sądu jest, jaki będzie wymiar kary, jeżeli w ogóle zostanie ona wyznaczona. Może być to upomnienie, nagana, w najgorszym przypadku lekarz może zostać pozbawiony prawa wykonywania zawodu na jakiś ustalony okres lub całkowicie - wymieniał gość TOK FM.

Rozważany jest także pozew zbiorowy

Dziennikarz zwrócił uwagę, że minister zdrowia powiedział, że wybory korespondencyjne są najbezpieczniejszą formą głosowania, jaką można teraz zastosować. - Czy to nie jest prawda? - pytał swojego gościa. 

- Jest to prawda, że jest to najbezpieczniejsza forma, jaką można zaproponować (...), natomiast nie zmienia to faktu, że drogi transmisji wirusa nadal istnieją. Czyli nadal tworzy się ryzyko zachorowania - zaznaczył chirurg oraz przypomniał przykład Bawarii: - Przeprowadzono tam wybory w marcu. I tak jak przed nimi stopień zachorowalności mieszkańców w Bawarii był praktycznie identyczny, jak średni w Niemczech, to już tydzień po wyborach zachorowań w Bawarii było 170 proc więcej. 

Złożenie zawiadomienia do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w sprawie ministra Szumowskiego to jednak niejedyne działanie, które rozważa stowarzyszenie. Jak mówił Krzysztof Hałabuz, w grę wchodzi także pozew zbiorowy medyków ws. "nieprzygotowania ich do pełnienia zawodu w sposób bezpieczny zarówno dla siebie, jak i dla pacjentów". - Jest to jeden z kolejnych kroków, który możemy podjąć - podkreślił.  

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM