Drugi dzień protestów przedsiębiorców w Warszawie. Policja zatrzymała m.in. Pawła Tanajno

Od dwóch dni przedsiębiorcy strajkują na ulicach Warszawy. W piątek po południu postanowili przemaszerować z placu Defilad przed KPRM. Próbowała zatrzymać ich policja.
Zobacz wideo

Jednym z inicjatorów protestów przedsiębiorców jest Paweł Tanajno, kandydat na prezydenta. W piątek zorganizował w centrum Warszawy briefing, po którym przedsiębiorcy mieli przejść przed budynek kancelarii premiera w Alejach Ujazdowskich. Jak podaje portal tvnwarszawa.pl, protestujący zostali zatrzymani przez policję. 

Funkcjonariusze przypominali, że w Polsce - ze względu na epidemię - obowiązuje zakaz zgromadzeń, dlatego manifestacja jest nielegalna. Protestujący chcieli jednak kontynuować protest w otoczeniu policji. Kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu.

Rzecznik stołecznej policji Sylwester Marczak poinformował, że policja dokonała zatrzymań prewencyjnych osób uczestniczących w proteście przedsiębiorców. Nie podał liczby zatrzymanych. Wskazał, że chodzi o paragraf 54 kodeksu wykroczeń, mówiący o naruszaniu przepisów o zachowywaniu się w miejscach publicznych. Stanowi on, że "Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany". Przekazał również, że wśród zatrzymanych jest Paweł Tanajno. 

Marczak poinformował ponadto, że w przypadku osób, które nie przestrzegały przepisów wprowadzonych w związku ze stanem epidemii, będzie kierowała wnioski o ukaranie sprawców do sanepidu.

Jak poinformował jednak w sobotę (9 maja) PAP Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji, w piątek podczas protestu przedsiębiorców w Warszawie prewencyjnie zatrzymano i przewieziono do jednostek policji 60 osób. - W ich przypadku prowadzone przez policjantów czynności mają związek z naruszeniem art. 54 kodeksu wykroczeń, chodzi o łamanie obostrzeń sanitarnych związanych z przeciwdziałaniem epidemii koronawirusa - przekazał.

- Dodatkowo dwie osoby są podejrzane o popełnienie przestępstwa z art. 224 par. 2 kk., 226 par. 1 kk. oraz 223 par. 1 kk. To zarzuty dotyczące między innymi czynnej napaści na funkcjonariuszy i zmuszania funkcjonariuszy do zaniechania prawnej czynności służbowej - wyjaśnił. - Łącznie więc nasze czynności prowadzone są wobec 62 osób - wyliczył. 

Protest samochodowy

Przedsiębiorcy protestowali w stolicy również w czwartek. Zorganizowana przez nich demonstracja początkowo miała charakter protestu samochodowego, i koncentrowała się wokół ronda Dmowskiego w samym centrum miasta. Następnie grupa protestujących przeszła Alejami Ujazdowskimi i zatrzymała się najpierw przed Sejmem, a następnie przed KPRM, gdzie uczestnicy protestu domagali się spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. W Alejach Ujazdowskich część demonstrantów została na noc.

Podczas protestu policjanci zatrzymali łącznie 38 osób, z czego 37 - prewencyjnie. Wśród zatrzymanych był Paweł Tanajno.

Jak podkreśliła policja, podczas nocnego protestu demonstranci naruszyli "wiele obostrzeń wprowadzonych celem ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa". Policja zwracała uwagę również na "skrajnie lekceważące" zachowanie protestujących.

Jak poinformował w piątek rzecznik stołecznej policji Sylwester Marczak - wszyscy zatrzymani, po przeprowadzonych czynnościach zostali wypuszczeni do domów. Policja zaznaczyła, że przekaże do inspekcji sanitarnej 190 wniosków o ukaranie. Marczak poinformował również, że jednemu z demonstrantów, który został zatrzymany wcześniej, przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Po przeprowadzonych czynnościach został zwolniony do domu.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM