"Świat absurdu, pełny surrealizm". O wyborczej sytuacji w Polsce w prasie zagranicznej

- Nie sposób nie zauważyć, że w Europie panuje w tej chwili niezrozumienie, co się w Polsce dzieje, dlatego, że to, co się dzieje nie ma żadnej podstawy prawnej. Nie funkcjonuje Polska jako państwo prawa, jako państwo demokratyczne - mówił w TOK FM prof. Marek Grela, były ambasador Polski przy UE.
Zobacz wideo

Gościem Weekendowego Poranka w Radiu TOK FM był prof. Marek Grela. Były ambasador Polski przy Unii Europejskiej przygotował przegląd zagranicznej prasy z ostatnich dni na temat sytuacji dotyczącej wyborów prezydenckich w Polsce. 

- W ciągu ostatnich dni zdarzyły się rzeczy, których mało kto się spodziewał. Że nagle w Polsce zapanuje chaos. To nie jest moja własna opinia, przejrzałem to, co pisały media światowe w ciągu ostatnich dwóch dni - podkreślił gość TOK FM zaznaczając, że choć w momencie pandemii zainteresowanie mediów sytuacją w innych krajach powinno być minimalne, o polskich wyborach informowały największe agencje prasowe, główne dzienniki europejskie, a także w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. 

- Dwie rzeczy budzą zdumienie (zagranicą - red). Pierwsza sprawa to jest jakby świat absurdu, w którym się Polska znalazła (...) Duży dziennik alzacki opublikował tekst pod tytułem "Polska - pełny surrealizm". - profesor przytaczał francuską prasę. Zacytował również stację informacyjną Euronews, na antenie której stwierdzono, że nadchodzące wybory w Polsce stały się farsą. Podobnie sytuację ocenił też amerykański opiniotwórczy dwumiesięcznik "Foreign Policy". - Nie sposób nie zauważyć, że w Europie panuje w tej chwili niezrozumienie, co się w Polsce dzieje, dlatego, że to, co się dzieje nie ma żadnej podstawy prawnej. Nie funkcjonuje Polska jako państwo prawa, jako państwo demokratyczne - dodał prof. Marek Grela. 

Jak stwierdził gość Macieja Zakrockiego "do tej pory nie pisano zbyt wiele o tych ludziach, którzy rządzą Polską, a właściwie człowieku, który rządzi Polską". - I wymienia się tu Jarosława Kaczyńskiego jako polityka, który właściwie się pogubił. I to też są cytaty z dzisiejszej prasy niemieckiej i francuskiej. [Autorzy - red.] zauważają, że - tu cytat - "Kaczyński musiał się ugiąć". I okazuje się, że osoba, która nie pełni żadnych formalnych funkcji, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za państwo prowadzi cały rząd za sobą, podejmując decyzje, które trudno racjonalnie uzasadnić - przytoczył. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM