Firmy turystyczne chcą pozwać Skarb Państwa. "To już jest konsultowane"

Jak mówił w TOK FM Andrzej Kindler, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki, branża turystyczna była jednym z pierwszych sektorów dotkniętych przez pandemię koronawirusa i jako ostatnia będzie mogła się po niej otrząsnąć. Jego zdaniem oferowana przez rząd pomoc jest zdecydowanie niewystarczająca.
Zobacz wideo

Według informacji "Rzeczpospolitej"  tysiące firm, których obroty spadły do zera w związku z pandemią, przymierza się do złożenia pozwów zbiorowych przeciwko Skarbowi Państwa, ponieważ nawet jeśli uda im się uzyskać pomoc ze środków publicznych, nie pozwolą im one na przetrwanie. Przedsiębiorcy chcą walczyć o odszkodowanie za straty, które poniosły przez zamrożenie gospodarki.

W Magazynie EKG Andrzej Kindler, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki, potwierdził, że do takich działań przymierza się także branża turystyczna. - Dzisiaj nastroje przedsiębiorców są takie, że jeżeli nie będzie jakiejkolwiek dodatkowej pomocy, chociażby kredytowej, to wielu przedsiębiorców już szuka takich możliwości - pozwów zbiorowych. Już to jest konsultowane bardzo szeroko - poinformował w rozmowie z Maciejem Głogowskim. Według Kindlera wprowadzane przez rząd kolejne rozwiązania pomocowe są "na pewno niewystarczające dla tych segmentów gospodarki, które zostały tak całkowicie sparaliżowane przez obecną sytuację". - Branża turystyczna od początku podkreśla, że potrzebne są specjalne rozwiązania dla tych segmentów gospodarki, które nie notują straty rzędu 15-20 procent, mówimy o branżach, które notują spadki rzędu 90-100 procent - zaznaczył. 

Jak tłumaczył gość TOK FM, branża turystyczna była pierwszą, która została uderzona skutkami pandemii. - I szacujemy, że jest jedną z ostatnich, która wydostanie się z tej trudnej sytuacji. Dzisiaj faktycznie to nie jest kwestia trzech miesięcy zamrożenia gospodarczego dla turystyki, tylko w wielu przypadkach to jest kwestia całego roku albo i dłużej - podkreślił Kindler. 

Bon turystyczny. Od kiedy będzie obowiązywać?

Przedsiębiorcom z branży turystycznej ma pomóc bon turystyczny o wartości 1000 złotych, który miałby trafiać do osób zatrudnionych na umowę o pracę (decydować ma wysokość zarobków). Świadczenie, którego wprowadzenie zapowiada rząd, ma być finansowane w 90 proc. przez budżet państwa, a w pozostałej części przez pracodawców. 

Jak mówił wiceszef Polskiej Izby Turystyki, "branża dość niewiele wie na temat samego mechanizmu tego bonu". Dodał, że przedstawiciele branży brali udział w konsultacjach, ale nie wiadomo, "jakie rozwiązanie zostanie przedstawione". Zdaniem Kindlera w najbliższym czasie nie będzie możliwości skorzystania z bonu w najbliższym czasie. - Trzeba podkreślić, że szacujemy, że ten bon w praktyce będzie do wykorzystania w przyszłym roku, bo zanim przejdą wszystkie kwestie prawne, zanim zostanie ten mechanizm uruchomiony, (...)  to widzę małą szansę, żebyśmy w tym roku mogli już z tego bonu skorzystać na ten sezon turystyczny - ocenił wiceprezes PIT. 

Całej rozmowy posłuchasz także wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM