Matura w czasie pandemii. Jedni czekają z niecierpliwością. Inni już wiedzą, że nie napiszą [REPORTAŻ]

Niektórzy maturzyści nie wierzą, że 8 czerwca - zgodnie z zapowiedzią rządu - egzaminy rzeczywiście się rozpoczną. Inni już wiedzą, że matury pisać nie będą, bo została odwołana. Zapraszamy do posłuchania reportażu Anny Gmiterek-Zabłockiej "Matura w czasie zarazy".

Uczniowie różnych szkół w Polsce opowiedzieli nam o przygotowaniach do tegorocznej matury. O swoich obawach i lękach oraz o tym, czy wierzą w datę 8 czerwca jako początek egzaminów. Rozmawialiśmy również z tymi, którzy mieli zdawać maturę międzynarodową i już wiedzą, że do niej nie przystąpią, bo - na całym świecie - została odwołana. 

"Oby było bezpiecznie"

Mikołaj Panasiuk jest absolwentem II LO w Lublinie. Szykował się do matury w maju, ale koronawirus pokrzyżował te plany. - Dziś wiemy, że matury mają ruszyć 8 czerwca i że nie będzie egzaminów ustnych - mówi. Dodaje, że dla niego najważniejsze jest, by - jeśli do egzaminów dojdzie - były one przeprowadzone w sposób bezpieczny i by po powrocie z testu do domu nikogo z najbliższych nie zakaził wirusem. - Apeluję do władz, by zrobiły wszystko, by było bezpiecznie - mówi Mikołaj.

Adam Suraj z I LO w Lublinie jest finalistą olimpiad, ale na maturę też czeka w napięciu. - Chciałbym mieć już to za sobą. Przez wszystkie lata liceum przekonywano nas, że matura to najważniejszy egzamin w życiu. A dziś tak naprawdę niewiele wiemy. Jak będziemy wpuszczani do szkoły? Jak będziemy siedzieć w salach? Bo przecież nie może być dużych zgromadzeń. Czy będziemy przez kilka godzin pisać w maseczkach i rękawiczkach? Tego na dziś nie wiem, a chciałbym wiedzieć - mówi uczeń.

- Wiemy, że matury są zapowiedziane na 8 czerwca. Ale jestem osobą, która jakoś nie za bardzo wierzy w to, że one mogą się rzeczywiście w tym czasie odbyć. Wydaje mi się, że jest takie samo prawdopodobieństwo, że matury odbędą się w terminie podanym przez rząd, jak i takie, że w ogóle się nie odbędą - uważa Mateusz Woźnica, maturzysta z liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie. Jak dodaje, sytuacja związana z pandemią na razie się nie poprawia i trudno przewidzieć, jak się rozwinie. - Ogólnie matury się nie boję. Tylko denerwował mnie i nadal denerwuje fakt, że żyjemy w takiej niewiedzy. Bo nadal terminy, które są podane, są niepewne. Liczba zachorowań na koronawirusa rośnie i nie wyobrażam sobie, że w czasie, gdy ta liczba idzie w górę, uczniowie mają siedzieć w szkole i pisać egzaminy - stwierdza maturzysta.

"Trudno się skupić, jest duża niepewność"

Uczniowie, z którymi rozmawialiśmy, w większości przyznają, że w czasie domowej kwarantanny trudno im się skupić na nauce. Owszem, są tacy, którzy uczą się zdalnie, wspólnie, w grupach albo indywidualnie codziennie powtarzają język polski, historię czy biologię według ściśle określonego, narzuconego sobie planu. Ale duża grupa maturzystów mówi wprost, że w tej chwili nie mają motywacji do nauki. - Jest strach, czy w ogóle matura będzie, czy jej jednak znowu nie przesuną. Poza tym jesteśmy zupełnie wybici z rytmu. Trudno się skupić, jest duża niepewność - mówią nasi rozmówcy.

Problem dostrzega Ewa Leonowicz, nauczycielka języka angielskiego z II LO w Lublinie. - Zauważam takie wyzerowanie gotowości do uczenia się. Oni byli przez kilka ostatnich miesięcy w pędzie, rytmie do nauki i to zostało nagle przerwane - mówi anglistka. Maturzyści podkreślają, że w części szkół nauczyciele prowadzą z nimi zdalne powtórki - można poradzić się, dopytać, wyjaśnić. Ale są i takie szkoły, które jakby zupełnie się odcięły. - Wraz z zakończeniem roku szkolnego dla nas, maturzystów, nie mamy dostępu do dziennika elektronicznego, za pośrednictwem którego kontaktowaliśmy się z nauczycielami. W zasadzie nie mamy z nimi kontaktu. O tym, kiedy mają ruszyć matury, dowiedziałam się z telewizji, a nie ze szkoły - przekonuje Julita z jednego z warszawskich liceów.

Międzynarodowa matura się nie odbędzie

Wśród uczniów są jednak i tacy, którzy już wiedzą, że matury nie napiszą. To maturzyści przygotowujący się do matury w programie międzynarodowym. Większość zajęć mieli po angielsku - w tym języku mieli też zdawać egzaminy. Już na początku pandemii Organizacja Matury Międzynarodowej zdecydowała jednak, że - po raz pierwszy w historii - musi odwołać egzaminy. Ze względu na koronawirusa i na bezpieczeństwo - uczniów oraz nauczycieli.

Szymon Gumiela, uczeń klasy międzynarodowej w I LO w Lublinie nie ukrywa, że początkowo był w szoku i nie mógł uwierzyć, że matury nie napisze w tym roku. - Przecież przygotowywaliśmy się do niej przez ostatnie lata. Ciężko pracowaliśmy - mówi, ale jednocześnie przyznaje, że dziś już jest z tą myślą pogodzony. Podobnie jak Marcelina, Zuzia i Pola z Liceum Paderewskiego w Lublinie. Uczniowie wiedzą, że dostaną dyplomy maturalne, a oceny na nich zostaną wystawione na podstawie tego, co do tej pory zrobili.

Trzeba bowiem podkreślić, że matury międzynarodowe to m.in. prace, które przygotowywano indywidualnie od wielu miesięcy - m.in. szczegółowe raporty z prac badawczych z biologii czy z chemii. Były też egzaminy ustne, były próbne matury. - Na razie wiemy, jakie oceny z poszczególnych przedmiotów zaproponowali nasi nauczyciele. Ale ostatecznie to Organizacja Matury Międzynarodowej nam te oceny wystawi. Czekamy, licząc, że będzie dobrze - stwierdzają nasi rozmówcy.

Nie kryją, że najbardziej martwią się rekrutacją. Duża część z nich chce iść na medycynę. - Nie wiemy, jak uczelnie podejdą do naszych dyplomów. Czekamy na ogłoszenie przez nie zasad rekrutacji - słyszymy. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Matura w czasie pandemii. Jedni czekają z niecierpliwością. Inni już wiedzą, że nie napiszą [REPORTAŻ]
Zaloguj się
  • jael53

    Oceniono 3 razy 3

    Drodzy maturzyści, jesteście również wyborcami. Macie okazję podziękować - na razie takiemu panu, co podpisywał w ciemno wszystko, łącznie ze skazaniem was na naukę zmianową. Natomiast nie miał nic do powiedzenia na okoliczność bałaganu, jaki wynikł wskutek tego, że nikomu nie chciało się podejmować konkretnych decyzji.

  • mypetroniusz-ak-25

    Oceniono 2 razy 2

    Drodzy maturzyści macie okazję pokazać gest holeckiej maliniakowi podczas wyborów,zróbcie to.

  • sympatyczna_16

    Oceniono 1 raz 1

    Moja córka ogląda repetytorium maturzysty na tvp, ponieważ jak to powiedziała, na świeżo przed egzaminem, dodatkowe wykłady nie zaszkodzą a tylko pomogą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX