Samorządowcy apelują do premiera, by testom na koronawirusa poddać wszystkich pracowników oświaty

Zobacz wideo

Apel do premiera wystosowała Unia Metropolii Polskich. Minister zdrowia nie mówi "nie", choć bierze pod uwagę takie testy raczej tylko w tych powiatach, w których jest wysoka zapadalność na Covid 19. Tymczasem o testy apelują też sami nauczyciele i Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Prezydenci skupieni w Unii Metropolii Polskich mówią wprost - przykład Łodzi, gdzie testy przeprowadzono z inicjatywy władz miasta i gdzie wyszło, że ok. 14 procent pracowników może mieć koronawirusa (mogli mieć z nim styczność), pokazuje, że testy są niezbędne. - Żądamy przeprowadzenia testów dla pracowników żłobków, przedszkoli, ale także szkół. To jest kwestia odpowiedzialności za zdrowie tych pracowników, ale też przecież rodzice dzieci czasami mają choroby towarzyszące i musimy zadbać również o ich bezpieczeństwo - mówi Jaśkowiak.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podkreśla, że z opinii ekspertów wynika wprost, że testy - przy odmrażaniu różnych sektorów gospodarki i życia - są najważniejsze. - Wszystkie raporty mówią o tym, że jeśli mamy odmrażać gospodarkę, to najpierw trzeba zwiększyć możliwość testowania obywateli. Dlatego dzisiaj jasno domagamy się jak największej liczby testów - dodaje prezydent Warszawy.

"Apeluję o wydanie dyspozycji Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu, by w ramach swoich uprawnień, podjął w trybie pilnym decyzję o skierowaniu na badania testami genetycznymi wszystkich pracowników żłobków i pracowników oświaty, mających bezpośredni kontakt z dziećmi" - napisał prezes Unii Metropolii Polskich, Tadeusz Truskolaski (prezydent Białegostoku). Jak dodał, zdrowie i bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski nie wyklucza testowania pracowników oświaty. Ale nie wszystkich, w ramach szeroko zakrojonego badania przesiewowego. Bierze pod uwagę testowanie tylko w tych powiatach, w których jest dużo zakażeń. - To był taki pilotaż w Łodzi. Trzeba poznać szczegóły, by wiedzieć, co daje nam to badanie z punktu widzenia wiedzy o wirusie i jak wykorzystać te wyniki z planie strategii testowania, którą przygotowujemy - powiedział Łukasz Szumowski. Dodał, że - biorąc pod uwagę wyniki badań z Łodzi - testy na większą skalę są możliwe w określonych regionach. - Można pokusić się o tego typu pilotaże pewnych grup wysokiego ryzyka czyli np. w powiatach, które mają bardzo wysoki odsetek zapadalności - stwierdził minister zdrowia. Jak dodał, można to przemyśleć teraz, przed maturami i egzaminem ósmoklasisty.

Tymczasem o testy apelują też sami nauczyciele. Ich wpisy można znaleźć na portalach społecznościowych. - Boję się. Mam wrócić do szkoły na matury. Będę w komisji, nie wiem, czy się od kogoś nie zakażę. A mam w domu starszych rodziców i nie chciałabym być dla nich źródłem zakażenia - mówi nam jedna z nauczycielek. - Po tym wynikach testów wyszły w Łodzi naprawdę ktoś powinien wyciągnąć z tego wnioski i poddać nas badaniom - mówi inna nauczycielka, pani Agnieszka, z podstawówki.

O testy apeluje też ZNP. "W trosce o zdrowie i życie uczniów i nauczycieli domagamy się dostępu do testów na obecność koronawirusa dla pracowników szkół, przedszkoli i placówek oświatowych. Zwiększenie liczby testów zaleca Światowa Organizacja Zdrowia. Zastosowanie ich w grupie pracowników oświaty pozwoli uniknąć tworzenia się nowych ognisk zakażenia koronawirusem w sektorze edukacyjnym" - napisano w apelu do Mateusza Morawieckiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny