Kilka dni opadów nie zaradziło suszy, a to zwiastuje kolejne kłopoty. M.in. gorszą jakość wody w Bałtyku

Choć przez kilka ostatnich dni w Polsce trochę padało, hydrolog dr Mateusz Grygoruk nie jest optymistą. Jak tłumaczył w TOK FM, sytuację zmienić może dopiero co najmniej kilkanaście dni ciągłych opadów o niewielkim natężeniu. Inaczej susza nie odpuści i czekają nas kłopoty.
Zobacz wideo

Ostatnie dni przyniosły w Polsce w końcu nieco deszczu. Ale, jak podkreśla dr Mateusz Grygoruk, hydrolog z Wydziału Budownictwa i Inżynierii Środowiska SGGW w Warszawie, to nie jest powód do wielkiego optymizmu. - Wydaje mi się, że w kontekście tego, co obserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku tygodni czy miesięcy, ten opad nie poprawił sytuacji i mamy cały czas do czynienia z brakiem wody - mówił w Magazynie EKG, dodając, że większość wody z ostatnich opadów spłynęła po prostu po powierzchni ziemi. - Do tego, żeby uzupełnić nasze zasoby wodne, potrzebujemy długotrwałych opadów, które będą z niewielkim natężeniem padały przez kilkanaście dni, a być może nawet przez kilkanaście tygodni, bo zasoby wodne Polski są w tym momencie na pewno ograniczone - wyjaśniał. 

Jak dodał, sam przebywa obecnie nad rzeką i prowadzi obserwacje. - Widzę, że stan wody w rzece nieco się podniósł, ale patrząc na to, co się dzieje w wodach podziemnych, które też tutaj monitorujemy, widzę, że one w zasadzie nie zareagowały znacząco na te ostatnie - jak to się po naszemu mówi - epizody opadowe. Więc bardzo dobrze, że padało, ale po kilkudniowych opadach nie możemy mówić, że jest dużo lepiej - zaznaczył rozmówca Macieja Głogowskiego. 

Woda w morzu ulegnie pogorszeniu

Jakie będą konsekwencje suszy, która trwa tak naprawdę kolejny rok? Zdaniem hydrologa na pewno sytuacja znajdzie odzwierciedlenie w plonach i cenach produktów rolnych

- Poza tym spodziewam się, że jakość wody w morzu i w rzekach może ulec pogorszeniu, bo długotrwałe niżówki (obniżenie stanu wody w wodach powierzchniowych, takich jak właśnie rzeki i strumienie - red.) zawsze sprawiają, że tej wody jest mniej. Rozcieńczalnika w rzece jest mniej, a więc stężenia różnych substancji są dużo wyższe i można się spodziewać później latem - jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie - że będą występować przyduchy (zmniejszenie ilości tlenu rozpuszczonego w wodzie, co w konsekwencji może prowadzić do wymierania żyjących w niej organizmów - red.), eutrofizacja, zanieczyszczenie wód - tłumaczył w TOK FM ekspert. 

Może to więc doprowadzić do większego zakwitu np. sinic, które chętnie namnażają się w słonej wodzie o wysokiej temperaturze, bogatej w spływające z rzek zanieczyszczenia. 

Suszy zaradzi ustawa?

Prowadzący program Maciej Głogowski zapytał hydrologa, czy suszy da się w jakiś sposób zaradzić specjalną ustawą. W ten sposób odniósł się do wczorajszego (20 maja) wystąpienia Andrzeja Dudy, który oświadczył, że Kancelaria Prezydenta wraz z czterema resortami przygotuje propozycje specustawy, mającej ułatwić rolnikom gospodarowanie wodą w czasach suszy właśnie. 

- Nie możemy się łudzić tym, że jakąkolwiek retencją czy wydatkowaniem jakichkolwiek środków, czy za pomocą ustawy jesteśmy w stanie "znieść suszę". Nie jesteśmy w stanie "znieść suszy". Jesteśmy w stanie się w pewnym sensie do tej suszy przygotować, ale na pewno nie metodami polegającymi na budowie kolejnych zbiorników (...) - ocenił dr Grygoruk. Według niego, jedyne co może natomiast zmienić spectustawa to przyspieszyć wydatkowanie pieniędzy. - Olbrzymie środki przeznaczane na ten program czy w ramach proponowanej specustawy najprawdopodobniej zostaną wydane szybko, bo jeżeli mówimy o specustawie, to znaczy, że któryś z trybów procedowana wydatkowania takich środków może zostać przyspieszony, a zwykle niestety nie służy to poprawności merytorycznej takich inwestycji - mówił.

Podsumowując zaznaczył jednak, że problemowi suszy i braku wody jak najbardziej należy nadawać wysoką rangę. - Susza jest powolna i pełzająca. I my się z tą suszą musimy oswajać. (...) To, co jest prognozowane na przyszłość, to to, że te susze będą się powtarzać i one będą po prostu długie. Naszym zadaniem teraz, przez gromadzenie wody w krajobrazie jest sprawienie, że te długie susze będą chociaż odrobinę krótsze - podkreślił hydrolog z SGGW.

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM