Kacper Płażyński napisał list do prezesa Goldman Sachs. Wcześniej bank wezwał go do przeprosin i zapłaty 250 tys. zł

Poseł Kacper Płażyński (PiS) napisał list do prezesa banku Goldman Sachs, w którym wzywa go do odstąpienia od realizacji inwestycji na terenie dawnych terenów klubu piłkarskiego Gedania w Gdańsku Wrzeszczu. Jego zdaniem planowana zabudowa przekreśla historyczne dziedzictwo tego miejsca.
Zobacz wideo

Spółka Robyg, będąca własnością banku Goldman Sachs, wezwała posła Prawa i Sprawiedliwości Kacpra Płażyńskiego do przeprosin i zapłaty 250 tysięcy złotych odszkodowania. Zdaniem dewelopera, polityk naruszył jej dobra osobiste.

Firma oczekuje od polityka przeprosin i wpłaty 150 tys. zł na cel społeczny za jego wypowiedź na temat pożaru budynku znajdującego się na historycznym terenie Gedanii, którą poseł opublikował 15 kwietnia w mediach społecznościowych. Kolejnych 100 tys. zł zadośćuczynienia Robyg domaga się za wypowiedź opublikowaną 9 maja w programie "Alarm" (TVP Info), dotyczącą okoliczności, w jakich Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków wydał decyzję o pozwoleniu na budowę.

Płażyński napisał list

W odpowiedzi Płażyński napisał list do prezesa banku Goldman Sachs Davida Solomona, w którym zwraca uwagę, że tereny mieszczące się przy ul. Kościuszki to jeden z najważniejszych elementów pamięci o Polakach żyjących w Wolnym Mieście Gdańsku.

"Pamięć o ofiarach rzezi urządzonej w Europie przez niemieckich nazistów musi trwać wiecznie. Takim miejscem pamięci są w moim rodzinnym mieście, polskim Gdańsku, obiekty klubu sportowego Gedania. Tutaj w okresie pomiędzy I a II wojną światową, gdy Gdańsk był rządzonym przez Niemców Wolnym Miastem, znajdowała się prawdziwa enklawa wolności, oporu i sprzeciwu wobec zła. Tym złem były rządy niemieckich nazistów, którzy prześladowali skupionych wokół klubu Polaków, ale także Żydów i przedstawicieli innych mniejszości. Wielu moich rodaków, działaczy i członków klubu Gedania zginęło, zamordowanych tuż po wybuchu II wojny światowej. Wielu trafiło do obozów zagłady. Ginęli z rąk tych samych oprawców, niemieckich nazistów, którzy byli odpowiedzialni za antysemickie pogromy w Wolnym Mieście Gdańsku i późniejsze mordy na Żydach" - wyjaśnił Płażyński.

Dodał, że jego zdaniem dawne tereny klubu piłkarskiego Gedania to pomnik historii i jako taki powinien służyć kultywowaniu pamięci o bohaterach i ofiarach. "Niestety, inaczej postrzegają rolę tego obszaru menadżerowie, będącej własnością Goldman Sachs firmy Robyg S.A., która jest obecnie właścicielem terenu klubu Gedania. Firma Robyg planuje inwestycję, która moim zdaniem, a także zdaniem wielu niezależnych ekspertów, przekreśla historyczne dziedzictwo tego miejsca. W moim przekonaniu, będąca własnością Goldman Sachs firma Robyg S.A. chce dobrze zarobić, wymazując jednocześnie z mapy mojego miasta pamięć o ofiarach niemieckich nazistów" - napisał polityk.

Podkreślił, że jako obywatel demokratycznego państwa ma prawo do wyrażania krytyki wobec działań firmy Robyg i wyrażenia swoich wątpliwości związanych z pożarem, który w Wielką Sobotę wybuchł na terenie Gedanii. "To nie pierwszy pożar w Gdańsku na terenach przygotowanych pod inwestycję deweloperską, który budzi społeczne kontrowersje. Uważam więc, że sprawa musi być dogłębnie i rzetelnie wyjaśniona" - zaznaczył w liście.

Poseł wskazał, że żądania firmy Robyg, wyrażone w pismach przedprocesowych, są "kuriozalne". Dodał, że "nie ulegnie groźbom". Zapowiedział też, że nadal będzie zabiegał o zachowanie historycznego kształtu obiektu, znajdującego się przy ul. Kościuszki w Gdańsku Wrzeszczu.

"W związku z tym, że działania firmy Robyg uniemożliwiają jakikolwiek cywilizowany dialog, kieruję na Pana ręce wyrazy stanowczego sprzeciwu wobec planów inwestycji deweloperskiej w tym niezwykle ważnym miejscu. Proszę podjąć decyzję o odstąpieniu od inwestycji i zwrócić lokalnej społeczności prawo do godnego wspominania ofiar niemieckich nazistów" - zaapelował Płażyński.

Co dalej z Gedanią?

W 2005 r. wojewoda pomorski wyraził zgodę i upoważnił ówczesnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza do przekazania Gedanii prawa wieczystego użytkowania terenu należącego do Skarbu Państwa o powierzchni 2,7 ha wraz z budynkami z 99 proc. bonifikatą. Klub, zamiast 4,2 mln zł, zapłacił 42 tys. zł tytułem opłat. Nieruchomość miała być wykorzystywana na cele wychowawcze i sportowe.

Do planowanej budowy kompleksu sportowego nie doszło. Dokonano rozbiórki zabudowań, a w 2015 r. teren stał się składowiskiem materiałów sypkich.

W kwietniu 2017 r. Gedania sprzedała za 16,5 mln zł prawo użytkowania terenu spółce Robyg. Prezydent Gdańska wówczas do Prokuratorii Generalnej wniosek o podjęcie działań, aby teren wrócił do zasobu Skarbu Państwa. Jednocześnie zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez kierownictwo klubu. Sprawa trafiła do sądu. 26 lutego Sąd Okręgowy w Gdańsku zadecydował, że firma Robyg pozostaje użytkownikiem wieczystym terenów dawnej Gedanii. Obszar wpisany jest do rejestru zabytków, jego część musi zostać przeznaczona na cele sportowe.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (10)
Kacper Płażyński napisał list do prezesa Goldman Sachs. Wcześniej bank wezwał go do przeprosin i zapłaty 250 tys. zł
Zaloguj się
  • Adam Stoad

    Oceniono 7 razy 5

    Ojciec się w grobie przewraca patrząc na poczynania syna.

  • stef0909

    Oceniono 9 razy 5

    Pislamska szuja.....

  • eryk2

    Oceniono 2 razy 2

    Marzenie PiS - zamienić Polskę w jeden, wielki niemiecko-nazistowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau, do którego będą przyjeżdżać cudzoziemcy, aby oddać hołd 1054 latom martyrologicznych dziejów Polski...

  • marcin2pl

    0

    Rzucał oszczerstwami, to się doigrał - ktoś powiedział sprawdzam. Szkoda, że stoją jeszcze za nim jacyś ludzie, którzy łapią się na jego populistyczne hasła, które są tylko nakierowane na zdobycie poparcia, nic więcej.

  • marcin2pl

    0

    Straszna bzdura. Pan poseł najpierw rzuca populistycznymi oskarżeniami na lewo i prawo dla zdobycia poparcia, a potem miota się strasznie, gdy ktoś powie "sprawdzam". Strasznie to przykre, że tacy ludzie nas reprezentują i robią wstyd takimi pismami, które też są populistyczną sieczką. Niech płaci, jak kłamał.

  • doktor_kadyr

    0

    Kacperek trzyma swój stały poziom, czyli między kałużą a krawężnikiem; ale wielka firma, która płacze że ktoś jej "dobra osobiste" szarga, to naprawdę jeszcze większa żenada.

  • assass

    Oceniono 2 razy 0

    Zawsze mnie zastanawia: jeśli miastu, państwu czy osobie prywatnej zależy na zachowaniu dziedzictwa na terenie będącym czyjąś własnością to czemu tego terenu nie odkupi i sobie tam nie urządzi kapliczki czy innego miejsca wspomnień? Jeśli natomiast teren stanowi czyjąś własność to się od tego terenu odpieprzcie i niech sobie na nim właściciel robi to co mu pasuje pod jednym warunkiem, że inwestycja nie przeszkadza, zagraża czy szkodzi innym ludziom czy instytucjom.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 9 razy -3

    Gedania stoi w gardle pogronowcom nazizmu i prusackiego buya na tym miescie. Cien swastyki nad miastem ktorego wladze probuja wdeptac wszelkie materialne slady polskiej obecnosci w Gdansku. Symbolem tego jest wyrok sadu unieiwinniajacy niemieckiego naziste i skazujacy osobe, ktora ujawnila skale nienawisci do Polakow tej ponurej postaci. Gedania to byl jedtyny polski klub w Gdansku taki wyraz trwania resztek polskosci pod pruskim buciorem, nie dziwnym wiec jest iz wladze tego miasta na czele z Pania Wlochata zrobia wszystko by zatrzec slady Polskosci tego miasta. Nawet taki fakt, iz wolny kosmopolityczny Gdansk bronil sie przed prusakami, dobrze rozumiejac iz trwanie przy liberalnej IRP gwarantujacej wiele praw obywatelskich nieznanych owczesnej absolutystycznej Europie bedzie dla nich korzystniejsze. Ten fakt jest tez niewygodny i mamy pelne odwolanie sie do prusackosci i nazistowskosci Gdanska. Wspolczuje dzis Polakom mieszkajacym w Gdansku tym nielicznym ktorych nie pomordowano na Kaszubach co musza czuc po 80 latatch i 30 wolnej Polsii jakimi kretynami byli ich przodkowie trwajacy przy Polskosci co laczylo sie z szeregiem formalnych i nieformalnych szykan, przy okazji pozdrawiam was wszystkich ta polska mniejszosc w Gdansku ducha nie traccie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX