Obrona doktoratu online. Jak uczelnie radzą sobie z egzaminowaniem studentów na odległość?

Na większości uczelni zarówno egzaminy w ramach letniej sesji, jak i egzaminy dyplomowe będą się odbywać zdalnie. Dokładnie tak, jak od marca odbywają się ćwiczenia i wykłady dla studentów. I dokładnie tak, jak swojej pracy doktorskiej bronił na KUL Grzegorz Jędrek.
Zobacz wideo

Kiedy wybuchła pandemia koronawirusa, praca doktorska Grzegorza Jędrka była już gotowa i złożona w Instytucie Literaturoznawstwa. Pozostała już tylko obrona. Jednak zajęcia na uczelniach, podobnie jak zdecydowana większość aktywności w kraju, zostały zawieszone. W związku z tym promotor doktoratu, profesor Andrzej Tyszczyk proponuje, by przeprowadzić egzamin w formie zdalnej. To pierwsza taka obrona na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. 

W obronie - na specjalnej platformie - uczestniczy około 50 osób. - Myślę, że stres był mniejszy niż przy normalnym egzaminie. Bo miałem świadomość, że za ścianą była moja żona i syn. Trzymali kciuki, dopingowali mnie, cały czas byli tuż obok - opowiada Grzegorz Jędrek. 

Początkowo, jeszcze przed obroną, na platformie pojawiły się drobne "wpadki" - ktoś zapomniał wyłączyć mikrofon i powiedział o kilka słów za dużo, ktoś inny miał problemy techniczne. - Porównałbym to do odgłosu szurania krzesłami na sali wykładowej, przed rozpoczęciem wykładu. Potem wszystko umilkło - opowiada nasz rozmówca.

Obrona przebiegła zupełnie normalnie - recenzenci zabierali głos, komentowali, była dyskusja. Z tą różnicą, że wszystko odbywało się przed ekranem monitora. - Myślę, że nie powinniśmy bać się nowych technologii, bo one są rozszerzeniem naszych możliwości. Oczywiście, nigdy nie zastąpią bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem, ale w mojej ocenie są bardzo przydatne i będą nam dobrze służyć - mówi dr Grzegorz Jędrek.

Grzegorz Jędrek z żoną i synemGrzegorz Jędrek z żoną i synem archiwum prywatne

Rusza wirtualna sesja egzaminacyjna

W związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-Cov-2 rektorzy poszczególnych uczelni wydali zarządzenia co do tego, jak w tym roku akademickim mają wyglądać egzaminy w ramach letniej sesji egzaminacyjnej. W większości są to zaliczenia zdalne. Tak jest m.in. na KUL, gdzie wykładowcy mogą korzystać z nowinek technicznych, pamiętając jednak, by egzaminy zapewniały "należyty stopień wiarygodności i poufności".

Zdalne egzaminy przewidział również Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie. Zgodnie z zarządzeniem rektora mają się odbywać z "wykorzystaniem technologii informatycznych zapewniających kontrolę ich przebiegu". Podobnie jest na Uniwersytecie Łódzkim - tu przygotowano nawet internetową publikację z wytycznymi dla egzaminatorów. Jedna z zasad mówi, że egzaminator musi widzieć studenta. "W przypadku, gdy zdjęcie studenta nie wyświetla się, oznacza to, że student nie udostępnił możliwości podglądu zdjęcia, nie spełnia zatem warunku dopuszczenia do egzaminu. Tak samo należy potraktować rozbieżność pomiędzy zdjęciem w USOS (system uczelniany - przyp. red.) a wizerunkiem studenta w kamerze w sesji MS Teams" - czytamy na stronie uczelni.

Odpowiednie zasady opracowano także m.in. na Uniwersytecie Warszawskim. Prócz pisemnych - zdalnych - testów przewidziane są również egzaminy ustne. "Przebieg egzaminu lub zaliczenia w trybie zdalnym w formie ustnej rejestruje się w formie nagrania obrazu i dźwięku. Jakość nagrania powinna umożliwiać kontrolę przebiegu egzaminu lub zaliczenia. Nagranie prowadzi wyłącznie egzaminator, który jest odpowiedzialny za zabezpieczenie nagrania przed zniszczeniem lub udostępnieniem innym osobom" - czytamy w wytycznych.

Władze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie zdecydowały, że w związku z koronawirusem do końca semestru zajęcia dydaktyczne oraz egzaminy w czasie sesji letniej odbywać się będą z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Podobnie na Uniwersytecie Medycznym w Warszawie, gdzie sesja potrwa do 5 lipca. Tutaj niektóre umiejętności nie mogą być sprawdzone w formie zdalnej - te będą umieszczane w korektach planów studiów i realizowane w następnych latach.

Stacjonarne wyjątki

Oczywiście uczelnie przewidują wyjątki. Będzie możliwość egzaminów stacjonarnych, ale tylko w naprawdę uzasadnionych przypadkach, w ścisłym reżimie sanitarnym. Sala musi być do tego odpowiednio przygotowana - tak będzie m.in. na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

W Poznaniu sytuacja wygląda szczególnie w przypadku studentów ostatnich lat niektórych kierunków. "Do końca września zajęcia dydaktyczne prowadzić będziemy zdalnie. Jednak studentom lat dyplomowych umożliwiamy powrót do laboratoriów. Dziekani takich wydziałów jak Chemii, Biologii, Fizyki, ale i innych, już przygotowali zasady powrotu do zajęć w siedzibie uczelni" - napisał w liście do studentów i wykładowców rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Andrzej Lesicki.

Czy studia zdalne to wciąż studia, czy już tylko rozszerzony kurs zawodowy? Posłuchaj rozmowy:

DOSTĘP PREMIUM