Balcerowicz: Mamy do czynienia z podłą propagandą, która z największych sukcesów Polski z 1989 roku robi paskudną karykaturę

- "Solidarność" Lecha Wałęsy na całym świecie była uznawana za zjawisko pozytywne i przykład pokojowej, bezkrwawej przemiany. A ekipa Kaczyńskiego zrobiła z tego podłą, kłamliwą karykaturę - mówił w TOK FM prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier, były minister finansów, a obecnie przewodniczący rady Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Zobacz wideo

W czwartek obchodzimy 31. rocznicę pierwszych, częściowo wolnych wyborów, które odbyły się 4 czerwca 1989 roku. Zwycięstwo "Solidarności" otworzyło wówczas nową epokę w najnowszych dziejach Polski i wpłynęło na proces upadku komunizmu w Europie Środkowej.

Forum Obywatelskiego Rozwoju stworzyło Wirtualne Muzeum 1989. Za pomocą komputera lub smartfona widzowie-internauci mają szansę zanurzyć się w przeszłość zrekonstruowaną techniką 3D. Mogą zajrzeć na przykład do sali obrad Okrągłego Stołu czy sztabu wyborczego "Solidarności" w dawnej kawiarni "Niespodzianka". - To muzeum jest bardzo potrzebne - mówił Leszek Balcerowicz, który był gościem Piotra Maślaka w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u. Były wicepremier i minister finansów powiedział, że wiele ważnych faktów sprzed 31 lat ulega "zamazywaniu czy zapomnieniu". - Po drugie mamy do czynienia z podłą, kłamliwą propagandą, która z największych sukcesów Polski z 1989 roku robi straszną, paskudną karykaturę - dodał.

Prof. Balcerowicz przekonywał, że "Solidarność" Lecha Wałęsy na całym świecie była uznawana za zjawisko pozytywne i przykład pokojowej, bezkrwawej przemiany. - A ekipa Kaczyńskiego zrobiła z tego podłą, kłamliwą karykaturę - powiedział.  - Jeżeli w pamięci ludzi utrwalają się kłamstwa, to jest po pierwsze okropne moralnie, ale też niebezpieczne politycznie, bo napędza niechęć czy nienawiść do najlepszych stron historii własnego kraju - przestrzegał gość TOK FM.

Mówił też, że w szkolnych podręcznikach historii czy wychowania obywatelskiego czasy najnowsze są potraktowane dość oszczędnie. - Można tam znaleźć rzeczy, które nieoparte są na jakichkolwiek rozumnych porównaniach, ale idą tropem takiej oportunistycznej propagandy, wedle której - jeżeli w jakiejś pozytywnej zmianie znajdą się trudniejsze aspekty, to ta zmiana jest zła, ale nie porównuje się jej z tym, co było wcześniej - przekonywał profesor.

Były wicepremier, w rozmowie z Piotrem Maślakiem, wspominał też czasy PRL. Mówił, że był to system skazujący ludzi "na zacofanie i masowe kolejki". - Ale to, co mnie najbardziej poruszało emocjonalnie to był ustrój - oparty na zastraszaniu i masowym kłamstwie. Dlatego od lat, kiedy PiS objął władzę, przeciwstawiam się zdecydowanie właśnie tym aspektom, które przypominają socjalizm - podsumował gość TOK FM.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM