Kazik Staszewski zdradził, jak zamierza głosować. "W tych wyborach nie będę głosować na kogoś, tylko po coś"

Nie podoba mi się urzędujący prezydent. Ale też i opozycja nie ma żadnego kandydata, który mi odpowiada - przyznał Kazik Staszewski w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim w TOK FM.
Zobacz wideo

W trakcie rozmowy Staszewski podkreślał, że nie uważa się za artystę politycznego, a "większość jego kawałków jest o miłości".

- Kiedyś żaliłem się Robertowi Mazurkowi, że niemal każdy stara się mnie umiejscowić jako komentatora wydarzeń politycznych lub społecznych. Dlaczego nikt mnie nie pyta o muzykę? Czuję się może dowartościowany jako autor tekstów, ale wyraźnie jestem niedowartościowany jako muzyk. A on mi powiedział: "No bo nie jesteś Ireną Santor". To dość precyzyjne określenie mojej sytuacji, w którą się wpakowałem troszeczkę z własnej woli, ale trochę wbrew mojej woli - tłumaczył.

Od polityki trudno jednak uciec, zwłaszcza, że zbliżają się wybory prezydenckie. Sroczyński zapytał piosenkarza, na kogo zamierza zagłosować.

- W tych wyborach mamy taką sytuację, że wszyscy kandydaci są bardzo słabi. Nie podoba mi się urzędujący prezydent, który jest tylko depozytariuszem decyzji, które zapadają na ulicy Nowogrodzkiej. Ale też i opozycja nie ma żadnego kandydata, który mi odpowiada - powiedział Staszewski.

- Powiem tak: ja w tych wyborach nie będę głosować na kogoś, tylko po coś. Wydaje mi się, że to bardzo groźna sytuacja, jeśli wszystkie ośrodki decyzyjne, ośrodki władzy są skupione w rękach jednej siły politycznej. Wobec powyższego, należy sprawić, żeby urząd prezydenta objął ktoś z opozycji - wyjaśnił artysta.

- W pierwszej turze prawdopodobnie podejmę w ostatniej chwili decyzję, na kogo z opozycji będę głosować, bo w pierwszej turze chodzi o to, żeby Andrzej Duda nie miał tych 50 proc. plus jeden głos. W drugiej turze wybory zamieniają się w plebiscyt, zagłosuję po prostu na tego kandydata z opozycji, który przeszedł - dodał.

- Czy znasz jakiegoś polityka, który nie jest prostytutką - bo tak nazywasz polityków w swoich tekstach. Chociaż jednego - dopytywał Sroczyński. 

Jego gość zastanowił się dłuższą chwilę nad odpowiedzią. - Wiesz co... Nikt mi nie przychodzi do głowy obecnie - przyznał w końcu.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM