Zakażenia kronawirusem na Śląsku. Rząd zawiesza prace w 12 kopalniach

Po weekendowym rekordzie zakażeń koronawirusem rząd zdecydował się na ograniczenie działania śląskich kopalń. Jak poinformował wicepremier Jacek Sasin, na trzy tygodnie zostanie wstrzymana praca 12 z nich.
Zobacz wideo

Podczas konferencji prasowej minister aktywów państwowych Jacek Sasin poinformował o działaniach, które zostaną podjęte w celu walki z ogniskami koronawirusa na Śląsku.

 - Te kolejne działania to czasowe wyłączenie pracy we wszystkich tych kopalniach, w których odnotowujemy dzisiaj zarażenia koronawirusem, a w których załogi nie zostały w pełni przebadane na obecność koronawirusa - mówił wicepremier. 

Jak tłumaczył, oznacza to, że od wtorku (9 czerwca) wstrzymane zostaną prace w dwóch kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w dziesięciu kopalniach Polskiej Grupy Górniczej.  

- Wszyscy zatrudnieni, poza tym stałym, szczątkowym personelem, który będzie służył utrzymaniu kopalń w czasie zawieszenia wydobycia, udadzą się na tzw. postojowe na okres trzech tygodni - zapowiedział Sasin, dodając, że czas ten wystarczy na przeprowadzenie dalszych badań i "być pewnym, że po tym okresie wszyscy zdrowi górnicy będą mogli wrócić do pracy". 

Ustalono także, że wszyscy górnicy za okres postojowego otrzymają 100 proc. wynagrodzenia. - Bardzo nam zależało na tym, żeby górnicy nie byli ekonomicznie karani za to, że w kopalniach doszło do zarażeń, które nas skłoniły do podjęcia takiej decyzji - przekonywał. 

Obecny na konferencji minister zdrowia zapewnił, że na Śląsku 60 proc. łóżek w szpitalach i oddziałach zakaźnych jest wolnych. Dodał także, że wolnych jest ponad 85 proc. respiratorów. - Na szczęście te osoby z ognisk, górnicy, przechodzą tę chorobę niezwykle łagodnie - przekonywał Łukasz Szumowski. 

Podkreślił także, że przypadki na Śląsku są przypadkami z ogniska. - Transmisji poziomej na Śląsku nie ma. Najwięcej zakażeń jest z ogniska, pojedyncze osoby nowe zakażone spoza tych ognisk - zapewniał. 

Dodał, że  wśród górników przeprowadziliśmy ponad 50 tys. badań. - Stąd duża liczba pozytywnych przypadków. Nikt na taką skalę badań nie prowadził - stwierdził szef resortu zdrowia.

Według Szumowskiego trwające trzy tygodnie postojowe pozwoli przeciąć transmisję. Zapewnił także, że jednocześnie cały czas badani będą pracownicy kopalń, w których ryzyko wystąpienia koronawirusa jest największe.

- Wiemy, że teraz będą spływały jeszcze wyniki tych przesiewów, które robimy i spodziewajmy się, że będą one w granicach stu, dwustu, dwustu kilkudziesięciu wyników na dobę - podał. - To jest badanie przesiewowe w dużym miejscu, dużym ognisku. Transmisja pozioma w pozostałych obszarach Śląska i Polski jest praktycznie bardzo niska. Są województwa, gdzie nie było ani jednego nowego chorego, są województwa, gdzie to była jedna, dwie, pięć osób i takie gdzie mamy po 20-30 osób, ale to nie są duże liczby - ocenił Szumowski.

Koronawirus w kopalniach

W sobotę, przypomnijmy, odnotowano 576 nowych zakażeń - to rekord, tak wielu nowych przypadków nie było do tej pory w naszym kraju. W niedzielę MZ poinformowało o 575 nowych zakażeniach. Najwięcej odnotowano na Śląsku.

W sobotę 346 przypadków zakażenia dotyczyło górników z kopalni Zofiówka. W niedzielę takich przypadków było 217.

W poniedziałek (8 czerwca) rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 219 przypadkach zakażeń koronawirusem. W województwie śląskim potwierdzono 151 nowych zarażeń. 

Poinformowano także o śmierci kolejnych czterech osób. 

Łączna liczba odnotowanych w Polsce przypadków zakażeń koronawirusem to 26 780. Do tej pory zmarło 1161 osób. 

Posłuchaj w aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM