Izba Dyscyplinarna SN nie uchyliła immunitetu sędziemu Igorowi Tulei. "Uznano, że działał zgodnie z prawem"

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zajmowała się we wtorek wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei. Sędzia - jak zapowiadał - nie stawił się na rozprawie. Przed budynkiem SN zorganizowano natomiast demonstrację poparcia dla warszawskiego sędziego. Podobne odbyły się przed sądami w całej Polsce.
Zobacz wideo

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie uchyliła immunitetu warszawskiemu sędziemu Igorowi Tulei. 

- Zapadło orzeczenie. Wniosek prokuratury nie został uwzględniony. Nie został uchylony immunitet. Uznano, że pan sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem, w ramach swoich kompetencji - przekazał obrońca Tulei, mec. Jacek Dubois, podkreślając, że było to widoczne nawet dla laika na pierwszy rzut oka. - Dla nas problemem jest to, że taki zarzut został w ogóle postawiony. Że podjęto próbę uchylenia immunitetu niezawisłego sędziego w ramach jego działalności orzeczniczej. Jest to sytuacja bezprecedensowa, która nawet nie zdarzyła się w okresie komuny, kiedy ktoś stara się karać sędziego za to, że orzeka inaczej, niż oczekuje od niego władza (...) - zaznaczył. 

Sędzia Tuleya podkreślił, że ta uchwała nie zmienia jego oceny "tzw. Izby Dyscyplinarnej". - To nie jest tak, że jeśli ukradnie się urząd sędziego, jeśli ukradnie się niezależność sędziowską i ktoś w sposób bezprawny zasiada w nie-sądzie i przypadkowo wyda słuszną decyzję, stanie się sędzią. Nie, urzędu sędziowskiego, służby sędziowskiej nie da się nabyć przez zasiedzenie czy przez trafną decyzję, którą się wydało przed przypadek - stwierdził, podkreślając, że Izba Dyscyplinarna SN jest sądem nielegalnym, a wyznaczenie przez nią tej sprawy jest złamaniem orzeczenia TSUE. - Czy ta uchwała jest nie uwzględniająca wniosku prokuratora, czy uwzględniająca, to nie ma dla mnie znaczenia. To jest nielegalny sąd, nielegalna decyzja - zaznaczył sędzia. 

Protesty w obronie Igora Tulei 

Jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy pod SN zorganizowana została demonstracja poparcia dla sędziego. Na banerach trzymanych przez jej uczestników przeczytać można było: "Murem za Tuleyą", "Cześć i chwała sędziom niezłomnym", czy "Ziobro musi odejść". Organizatorzy apelowali o noszenie maseczek i zachowanie odpowiedniej odległości. 

- Niczego nie żałuję i ponownie postąpiłbym tak samo - mówił Igor Tuleya jeszcze przed SN przed rozprawą, który nie wszedł na salę, by nie legitymizować Izby Dyscyplinarnej, która, według Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie jest sądem.

Oprócz sędziego, do zebranych przemawiali także m.in. sędzia Waldemar Żurek, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Krystian Markiewicz czy obrońca Tulei mec. Jacek Dubois. Przed SN pojawił się także sędzia Paweł Juszczyszyn oraz prokuratorzy ze stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Igor Tuleya wspierany był nie tylko w Warszawie, ale także m.in. przez sędziów w Olsztynie czy Częstochowie.

Sędziowie przed sądem w Olsztynie zebrali się, by wyrazić solidarność z szykanowanym sędzią Igorem Tuleyą Sędziowie przed sądem w Olsztynie zebrali się, by wyrazić solidarność z szykanowanym sędzią Igorem Tuleyą  Fot. Robert Robaszewski / Agencja Gazeta

W ramach solidarności z sędzią oraz jako protest przeciwko represjom władzy odbyła się w poniedziałek akcja "150x150 Dziś Tuleya jutro Ty", organizowana przez Komitet Obrony Demokracji, organizacje społeczne i stowarzyszenia prawnicze. Wspierały ją m.in. Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W 150 miastach Polski spotkać miało się 150 osób, które swą obecnością okazywać miały solidarność z prawnikiem. Demonstracje zorganizowano m.in. we Wrocławiu, Gorzowie, Bielsko-Białej czy Katowicach

Wyrazy poparcia płynęły też zza granicy, np. od sędziów z Amsterdamu. 

Sprawa Igora Tulei

Prokuratura chce postawić zarzut karny sędziemu Igorowi Tulei. Chodzi o sprawę z 2017 roku, kiedy sędzia Tuleya uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie głosowania w Sali Kolumnowej. Prokuratura zarzuca mu przekroczenie uprawnień z powodu dopuszczenia do udziału w posiedzeniu mediów. Sprawa dotyczy wydarzeń z grudnia 2016 roku. To wtedy posłowie opozycji blokowali mównicę sejmową na sali plenarnej, czym uniemożliwiali ówczesnemu marszałkowi Markowi Kuchcińskiemu prowadzenie obrad. Zrobili to w proteście przeciwko wykluczeniu z posiedzenia posła Platformy Obywatelskiej Michała Szczerby. Obrady przeniosły się do Sali Kolumnowej, gdzie głosowania odbywały się poprzez podniesienie ręki, a głosy liczyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Opozycja uważała to posiedzenie za nielegalne i złożyła zawiadomienie do prokuratury. Ta odmówiła wszczęcia śledztwa. 

Wniosek prokuratury zostanie rozpoznany na posiedzeniu niejawnym przez jednoosobowy skład sędziowski.

8 kwietnia br. Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Wniosek o tymczasowe zawieszenie do czasu wydania ostatecznego wyroku złożyła Komisja Europejska. Polski rząd argumentował, że jest on nieuzasadniony.

Posłuchaj w aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM