"W pustyni i w puszczy" nie dla uczniów podstawówek? "Lepiej interpretować to dzieło, będąc bardziej dojrzałym"

Z oferty HBO usunięto - czasowo - "Przeminęło z wiatrem". W Polsce pojawił się pomysł, by "W pustyni i w puszczy" znikło z kanonu lektur dla podstawówek. - Fascynujące jest to, jak tak świadomy autor jak Sienkiewicz, który miał szansę zawrzeć w "W pustyni i w puszczy" wiele antyimperialnych treści, jednak tego nie zrobił. Poszukiwanie tropów, dlaczego do tego nie doszło, jest wielce ciekawe - mówił w TOK FM kulturoznawca Piotr Cywiński.
Zobacz wideo

Katarzyna Fiołek, polonistka z Sochaczewa wystosowała apel o wycofanie pozycji Henryka Sienkiewicza z kanonu lektur dla szkół podstawowych. Sprawa zainteresowała Piotra Maślaka, który w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u wskazywał, że dzieło noblisty nie jest wolne od rasistowskich czy ksenofobicznych sformułowań. - Wiele razy pada słowo "murzyn", Sienkiewicz pisze o przymusowym chrzczeniu czarnoskórych. Umieszcza ich gdzieś między Arabami a psem Sabą - ocenił dziennikarz TOK FM.

Polonistka w swoim apelu argumentowała, że "Kali ma twarz George'a Floyda", czyli Afroamerykanina zamordowanego przez białego policjanta. Piotr Maślak wyjaśnił, że Katarzyna Fiołek nie zgodziła się wystąpić w audycji. Zawiesiła też zbiórkę podpisów pod swoją petycją. W komentarzach pod petycją było bardzo wiele nieprzechylnych uwag wobec polonistki.

- Jeżeli pani Fiołek została zaszczuta hejtem internetowym, to pewnie jakiś problem mamy. Polska kultura przez uwarunkowania polityczne późno otwierała się na ludzi, na globalizację, w takich kulturach rodzą się problemy z ksenofobią - stwierdził kulturoznawca Piotr Cywiński.

Lektura nie dla uczniów podstawówek

Gość TOK FM uważa, że dzieło Henryka Sienkiewicza powinno pozostać w kanonie lektur, choć książka budzi kontrowersje. - Jest tam zestaw stereotypów czy tak, a nie inaczej skonstruowanych bohaterów. Naiwny, nieodpowiedzialny Kali, który przemawia do nas bezokolicznikami i 14-letni Staś, który w zasadzie... ratuje Afrykę. Ta książka powinna zostać przesunięta ze szkoły podstawowej do liceum. Dzieci inaczej interpretują trudne teksty, a tak napisano tę książkę, niż młodzież. Lepiej to robić będąc bardziej dojrzałym człowiekiem - podkreślił Cywiński. Dodał, że dzieło Sienkiewicza powinno być bardziej tekstem źródłowym, niż opisem sytuacji w Afryce.

Rozmówca Piotra Maślaka uważa, że "W pustyni i w puszczy" jest w pewien sposób fascynujące. - Bo to książka późnego Sienkiewicza, już noblisty. Pisał ją od razu z założeniem, że będzie dla dzieci. Wydał ją w konkretnym kontekście historycznym, kiedy świat zaczął krytykować kolonializm. Tymczasem on napisał książkę całkowicie "kolonialną" dla narodu, którego państwa nie było wtedy na mapie. Fascynujące jest to, jak tak świadomy autor, który miał szansę zawrzeć tam wiele antyimperialnych treści, jednak tego nie zrobił. Poszukiwanie tropów, dlaczego do tego nie doszło, jest wielce ciekawe - wyjaśniał kulturoznawca.

"Przeminęło z wiatrem" w XXI wieku

Śmierć George'a Floyda spowodowała wzmożenie dyskusji na temat rasistowskich wątków, w utworach zaliczanych są do kanonu dzieł kultury światowej. Na fali protestów, które od dwóch tygodni trwają w Stanach Zjednoczonych, serwis VOD HBO MAX usunął ze swojej biblioteki klasyk światowego kina - "Przeminęło z wiatrem".

"Film jest produktem swoich czasów i przedstawia niektóre etniczne i rasowe uprzedzenia, które niestety były powszechne w społeczeństwie amerykańskim. Te rasistowskie wyobrażenia były wtedy błędne i dzisiaj też są błędne. Uważamy, że utrzymanie tego tytułu bez wyjaśnienia i potępienia tych przedstawień, byłoby nieodpowiedzialne - napisał w oświadczeniu rzecznik serwisu. Jak informowała wyborcza.pl, z serwisu Netflix usunięto serial komediowym "Mała Brytania", w którym również można znaleźć żarty i gagi, które mogą zostać odebrane jako rasistowskie czy ksenofobiczne.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie: 

DOSTĘP PREMIUM