Warszawa. Autobus miejski spadł z mostu Grota-Roweckiego na Wisłostradę

Autobus komunikacji miejskiej spadł z trasy S8 na Wisłostradę. Warszawski ratusz oraz służby potwierdzają informację o jednej ofierze śmiertelnej i około 20 rannych. Strażacy szykują się do usunięcia zwisającego z wiaduktu wraku autobusu.

Do zdarzenia doszło w czwartek (25 czerwca), wczesnym popołudniem. Autobus komunikacji miejskiej jechał trasą S8, w kierunku Łomianek. Przebił barierki, spadł na Wisłostradę. Na miejscu prowadzona była akcja ratunkowa.

Obecnie strażacy szykują się do usunięcia zwisającego z wiaduktu wraku autobusu, z którego już jakiś czas temu zostali wydostani wszyscy poszkodowani. 

W wypadku zginęła jedna osoba. Jak poinformował rzecznik stołecznej policji - Sylwester Marczak - chodzi o jedną z pasażerek. Dodał, że kilka osób zostało w stanie ciężkim przewiezionych do szpitala. Wśród lżej rannych jest kierowca autobusu, który jak podkreśla Zarząd Transportu Miejskiego miał duże doświadczenie i nie pracował na

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na miejscu wypadku zapowiedział powołanie komisji.

Jedna ofiara śmiertelna

Jak poinformowała w mediach społecznościowych rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka - w wypadku jedna osoba zginęła, 20 jest rannych. Jak dodała - prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w związku z wypadkiem natychmiast przerwał urlop.

Na miejsce wezwano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak podała rzeczniczka prasowa LPR Justyna Sochacka, zabrana nim została ranna 17-latka z podejrzeniem urazu kręgosłupa. - Na miejscu jest 10 karetek i zastępy straży pożarnej - dodała.

Linia 186, autobus przegubowy

Jak podał na antenie TVN24 Karol Kierzkowski z Mazowieckiej Straży Pożarnej, autobusem podróżowało około 30 pasażerów. Rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie doprecyzował z kolei, że wypadkowi uległ autobus linii 186 - jadący w kierunku pętli na Szczęśliwicach na Ochocie. Był to autobus przegubowy, przepołowił się - tylna część pojazdu pozostała na wiadukcie, przednia spadła na Wisłostradę. 

- Czas pracy kierowcy dzisiaj na pewno nie był przekroczony, to jest autobus przegubowy o napędzie gazowym, autobus nowy, te autobusy weszły do eksploatacji w grudniu zeszłego roku - powiedział rzecznik ZTM Tomasz Kunert. Autobus był na gaz, który trzeba z niego wypompować przed podniesieniem.

Autobus należał do spółki Arriva, która jest jednym z kilku przewoźników w autobusach miejskich w Warszawie. Rzeczniczka Arrivy Joanna Parzniewska powiedziała PAP, że na razie nie jest w stanie powiedzieć zbyt wiele o przyczynach i przebiegu wypadku. "Będzie to wszystko wyjaśniane, na razie jesteśmy na etapie organizacji pracy w związku z tym wypadkiem" - powiedziała.

Prawdopodobną, ale na razie nieoficjalną, przyczyną wypadku jest zasłabnięcie kierowcy. Brane są pod uwagę również inne hipotezy.  Z tego, co wiemy, kierowca nie miał 30 lat.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że na miejsce wypadku udał się wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Konferencję prasową zwołał również minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Wrak rozbitego autobusu przez kilka godzin usuwała straż pożarna. Przy pomocy lin, wyciągarek i dźwigu obie części autobusu zostały ustabilizowane, a następnie przecięto pojazd na dwie części na przegubie.

DOSTĘP PREMIUM