Duda o swoim ułaskawieniu dla skazanego za gwałt na dziecku: Granie tym w kampanii jest nieprzyzwoite

Gra w kampanii wyborczej ułaskawieniem w rodzinnej sprawie osoby, która w przeszłości molestowała, odbyła karę i teraz została ułaskawiona na wniosek pokrzywdzonej, dorosłej córki, to nieprzyzwoite - ocenił w czwartek prezydent Andrzej Duda.
Zobacz wideo

Od wtorku w mediach jest głośno o tym, że Andrzej Duda ułaskawił w marcu osobę skazaną"za zgwałcenie małoletniego krewnego". Akt łaski dotyczył uchylenia zakazu kontaktowania się i zbliżania do ofiar

Duda pytany w Polsat News, czy gdyby miał decydować po raz drugi o tym ułaskawieniu mężczyzny skazanego za pedofilię, gdy zna już reakcję społeczną zrobiłby tak samo, odpowiedział, że prezydentura, to bardzo odpowiedzialne zadanie obejmujące również darowanie kary - ułaskawianie. - Tu była szczególna sytuacja - zaznaczył. - To jest sprawa rodzinna; mnie jest szczególnie przykro, że ta sprawa jest roztrząsana, bo jest to sprawa rodziny, bardzo specyficzna - powiedział Duda.

Jak podkreślił, przed podjęciem decyzji miał zgodne opinie pokrzywdzonej, która sama prosiła o zniesienie zakazu zbliżania się, miał przychylne ułaskawieniu opinie dwóch instancji sądowych i opinię prokuratora generalnego, który znając wszystkie szczegóły również opowiadał się za ułaskawieniem.

- To jest rzadka sytuacja - zauważył prezydent. -Wszyscy jednoznacznie opowiadali się za ułaskawieniem i ja to zrobiłem, rozpatrując wszystkie okoliczności tej sprawy, jak również stanowisko kuratora, który badał w szczegółach sprawy tej rodziny - podkreślił.

Prezydent zaznaczył też, że o łaskę wniosła pełnoletnia już od dawna pokrzywdzona, która odnosiła się do kwestii rodziny argumentując, że dawno już wybaczyła, a kara w tej sprawie została wykonana w całości. - Został tylko ten jeden element, który - ona mówiła, że ma prawo, jako osoba dorosła zbliżać się do własnego rodzica, że to jest jej prawo, jako osoby dorosłej - relacjonował Duda.

Dopytywany powtórzył, że mamy do czynienia z osobą dorosłą, która wniosła taką prośbę, z badaniem psychologicznym i sądowym, które zostały przeprowadzone, opinią kuratora, z drugą instancją sądową, która badała sytuację i prokuratorem generalnym, który przed nim badał całą sprawę. - Wszyscy oni mieli jednoznaczne stanowisko - że to ułaskawienie, w tym konkretnym przypadku, jest zasadne - powtórzył Duda.

- Ja nie chcę więcej mówić żadnych szczegółów na temat tej sprawy, bo to jest sprawa rodzinna i to jest ohydne, że tej rodzinie w tej chwili na światło dzienne wywlekane są jej sprawy - powiedział prezydent.

Według niego ktoś, kto używa tego ułaskawienia i sprawy rodziny, jako "swoistej maczugi w kampanii wyborczej" zachowuje się nieprzyzwoicie. - To jest typowa brudna kampania - ocenił Duda.

DOSTĘP PREMIUM