Co zrobić, gdy coś zginęło nam w hotelu? Prawnik radzi i wskazuje wyjątki

Gdy coś zginie nam podczas pobytu w hotelu - wystarczy, że powiemy o tym pracownikom recepcji? Czy właściciel może unikać odpowiedzialności, zasłaniając się regulaminem pensjonatu? Odpowiedzi na te i inne pytanie daje prawnik w rozmowie z TOK FM.
Zobacz wideo

Nie tylko przed wyjazdem na wakacje warto wiedzieć, co zrobić, gdy podczas pobytu w hotelu coś zgubimy. Odpowiedź na to i podobne pytania zawarta jest w Kodeksie cywilnym. Jak mówił w TOK FM adwokat Tomasz Wiliński, chodzi o art. 846. - Przepis nakłada na właściciela hotelu czy pensjonatu odpowiedzialność za takie sytuacje. Co więcej, nie można tego ograniczać regulaminami czy umowami, bo to nie powoduje skutków prawnych - podkreślił prawnik.

Co więcej, jako goście nie musimy dowodzić czyjeś winy. - Samo uszkodzenie czy utracenie rzeczy powoduje odpowiedzialność hotelu. Obowiązuje to podczas całego naszego pobytu w danym miejscu - dodał mecenas. Co zatem robić w takiej sytuacji? Niezwykle ważne jest to, by jak najszybciej poinformować o zdarzeniu właściciela obiektu, w którym przebywamy. - Nie wystarczy powiedzieć o stracie pracownikowi recepcji czy obsłudze. Informacja musi niezwłocznie trafić do właściciela. Można to zrobić telefonicznie, listowanie lub mailem - wyjaśniał Wiliński.

Nie jest też tak, że hotelarz w pełni odpowiada za wartość straconego czy zniszczonego przedmiotu. Kodeks cywilny nakłada pewne ograniczenia. - Zakres obowiązku naprawienia szkody przez utrzymującego zarobkowo hotel lub podobny zakład, w wypadku utraty lub uszkodzenia rzeczy wniesionych, ogranicza się, względem jednego gościa, do wysokości stokrotnej należności za dostarczone mu mieszkanie, liczonej za jedną dobę. Jednakże odpowiedzialność za każdą rzecz nie może przekraczać pięćdziesięciokrotnej wysokości tej należności. Jeśli mamy coś droższego, to jest to już nasze ryzyko - tłumaczył prawnik.

Tego typu roszczenia ulegają przedawnieniu, jeżeli ich nie zgłosimy - w ciągu pół roku od dnia, w którym dowiedzieliśmy się, że nasza rzecz została uszkodzona lub utracona. - I w każdym przypadku z upływem roku od momentu, kiedy przestaliśmy korzystać z hotelu - dodał gość TOK FM.

Trzeba wiedzieć, że odpowiedzialność hotelarza nie dotyczy wszystkich rzeczy. Przepisy wyłączają m.in. samochody pozostawione na parkingu czy nasze zwierzęta. - Podobnie jest w przypadku, gdy uszkodzenie czy utracenie rzeczy wynika bezpośrednio z naszej winy. Hotelarze nie odpowiadają też w sytuacji zaistnienia siły wyższej, np. pożaru w wyniku uderzenia pioruna - przestrzega mec. Tomasz Wiliński.

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM