Ks. Isakowicz-Zaleski o ślubie Jacka Kurskiego: Kuria powinna wyjaśnić, kto i dlaczego się zgodził

"Taki dublet, kiedy pobierają się dwie osoby, które obie mają unieważnienie ślubu kościelnego, to jest rzecz niespotykana" - tak, o drugim ślubie Jacka Kurskiego, mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. W opinii duchownego krakowska kuria powinna zabrać głos w sprawie uroczystości, która odbyła się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach.
Zobacz wideo

Drugi ślub kościelny Jacka Kurskiego, który odbył się w ostatni weekend, nadal wywołuje liczne komentarze. Trwające ponad 20 lat pierwsze małżeństwo Kurskiego, zostało uznane przez kościelne władze za nieważne. Do sprawy - w rozmowie z "Gazetą Krakowską" - odniósł się ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. 

Ślub Jacka Kurskiego. Ksiądz mówi o "nieroztropnej decyzji"

Zdaniem duchownego, kościelne władze - godząc się na drugi ślub - podjęły "bardzo nieroztropną decyzję". "Jako ksiądz, a jestem już 37 lat księdzem, nigdy się z takim przypadkiem nie spotkałem, żeby po 24 latach małżeństwa unieważnić ślub, zwłaszcza jeżeli jest troje dzieci. O takim przypadku nie słyszałem - powiedział. - Co jest jeszcze dziwniejsze, nowa żona pana Kurskiego też miała wcześniej ślub kościelny, oczywiście z inną osobą, i też to małżeństwo jest unieważnione. Taki dublet, kiedy pobierają się dwie osoby, które obie mają unieważnienie ślubu kościelnego, to jest rzecz niespotykana" - dodał ks. Isakowicz-Zaleski.

Ksiądz przyznał, że odbiera w tej sprawie ogromną liczbę e-maili i telefonów od ludzi, którzy "są zszokowani". Podkreślił też, w jak istotnym miejscu odbywała się cała uroczystość, czyli sanktuarium w Łagiewnikach. "\To sanktuarium szalenie ważne dla wielu katolików, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. I odbywa się w nim coś, co od samego początku jest kontrowersyjne, również ze względu na bardzo liczny udział polityków. Uważam, że stało się źle, że w ogóle takie medialne wydarzenie tam się odbyło" - czytamy.

Zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego kuria powinna odnieść się do tej sprawy. "Sanktuarium to jest zarządzane przez Archidiecezję Krakowską. Więc władze kościelne nie mogły nie wiedzieć o tym wydarzeniu: - uważa duchowny.  "Niech odpowie kustosz sanktuarium, niech odpowie kuria, dla dobra sprawy nie może milczeć. Powinna wyjaśnić, o co chodzi, kto i dlaczego się zgodził. Normalnie, stanąć wobec problemu, który zaistniał, nawet jak to była niezamierzona sytuacja, przez czyjąś głupotę czy zaniedbanie. Ale niech ktoś weźmie za to odpowiedzialność" - skwitował w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

W drugim ślubie Jacka Kurskiego brali udział ważni politycy Prawa i Sprawiedliwości z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele. Byli też m.in. Ryszard Terlecki, Mariusz Błaszczak, Beata Mazurek czy szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

DOSTĘP PREMIUM