O czym Polacy rozmawiali w internecie w pandemii? Naukowcy przeanalizowali 11 mln wpisów

Wspólny wróg nie sprawił, że Polacy zaczęli się zastanawiać nad obiektywnymi sposobami, żeby przeciwdziałać skutkom epidemii. Wyraźnie widać było podział polityczny.
Zobacz wideo

Badacze z Collegium Civitas przeanalizowali 11 mln wpisów w internecie dotyczących koronawirusa. – Skupiliśmy się na początku epidemii, czyli na marcu i kwietniu. Chodziło nam o wpisy na Facebooku, Twitterze czy w komentarzach pod artykułami. I co może nie jest bardzo zaskakujące, w czasie epidemii ludzi najczęściej rozmawiali w internecie o niej właśnie – wyjaśniał w TOK FM dr Marek Troszyński.

Chcesz posłuchać, a nie masz Premium? Podcasty możesz odblokować już za 5 zł

Socjolog z Collegium Civitas przyznał, że najwięcej postów dotyczyło statystyk związanych z COVID-19, czyli np. przyrost dobowy zakażeń czy liczba zgonów. – Przyjęliśmy na początku stan zagrożenia, ale nie wiedzieliśmy, na czym on polega. To nie była np. powódź, gdzie oglądaliśmy zdjęcia kolejnych zalanych domów. Wirusa nikt nie widział, trzeba było uwierzyć na słowo. Stąd dzielenie się tabelkami, statystyki czy porównywanie się z innymi krajami. To była taka próba wizualizacji, nazwania tego, co nas spotkało – tłumaczył rozmówca Piotra Maślaka.

Polacy w internecie szeroko komentowali też wprowadzane obostrzenia. Oburzali się na przykład na wprowadzenie zakazu wstępu do lasów. – Pojawiały się też pomysły alternatywnych rozwiązań. Na przykład, jeśli wirus jest groźny głównie dla starszych osób, to może ich bardziej powinny dotknąć ograniczenia poruszania się, niż całe społeczeństwo – mówił dr Troszyński.

Ekspert przyznał jednocześnie, że choć koronawirus był i jest zjawiskiem powszechnych, który dotknął wszystkich, to jednak nie połączył w żaden sposób Polaków. – Nie było wspólnego frontu. Wyraźnie widać było podział polityczny społeczeństwa na zwolenników i przeciwników rządu. Jedni za wszelką cenę chwalili poczynania rządu w związku z epidemią, a dla drugich była to idealna okazja do krytyki i ganienia poczynań polityków władzy. Wspólny wróg nie sprawił, że Polacy zaczęli się zastanawiać nad obiektywnymi sposobami, żeby przeciwdziałać skutkom epidemii – ocenił gość TOK FM. Zdaniem socjologa wpływ na tak wyraźne upolitycznienie nawet tematów dotyczących pandemii mogła mieć trwająca w tym okresie kampania przed wyborami prezydenckimi. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM