GW: Prokuratura przyjęła zawiadomienie o gwałcie dokonanym przez syna Jacka Kurskiego

Magdalena Nowakowska złożyła we wtorek w gdańskiej prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa zgwałcenia wraz z wnioskiem o ściganie sprawcy - podaje "Gazeta Wyborcza". Zawiadomienie dotyczy syna Jacka Kurskiego - Zdzisława Antoniego.
Zobacz wideo

"Niniejszym zawiadamiam, że w latach 2009-2012 zostałam wielokrotnie zgwałcona przez Zdzisława Antoniego Kurskiego, syna Jacka i Moniki ówcześnie zamieszkałego w Gdańsku. Do przestępstw dochodziło w leśniczówce Danielówka, miejscowość Danielino na terenie gminy Stary Dzierzgoń, powiat sztumski, woj. pomorskie. W czasie, gdy padłam ofiarą przestępstw, miałam 9-12 lat. Domagam się przesłuchania mnie i ścigania sprawcy. Magdalena Nowakowska” - tak brzmi cytowana przez "Wyborczą" treść zawiadomienia.

21 lipca "Gazeta Wyborcza" opisała historię 20-letniej Magdy Nowakowskiej, która jako mała dziewczynka miała być molestowana i gwałcona przez syna Jacka Kurskiego - Zdzisława Antoniego. Nowakowska twierdzi, że trwało to latami. "Zaczął mnie krzywdzić, gdy skończyłam dziewięć. Przestał, gdy dostałam pierwszy okres. Może się bał, że zajdę w ciążę?" - opowiedziała dziennikarzom. Sprawa była zgłoszona na policję do prokuratury, jednak jak podaje "Wyborcza", dwukrotnie ją umorzono umorzona.

Jacek Kurski opublikował na Twitterze oświadczenie ws. publikacji. Napisał, że jest to "atak" na jego syna Antoniego oraz że "sprawa była umarzana w prokuraturze na podstawie opinii biegłych". Zapewnił także, że on sam "nigdy nie wpływał na bieg śledztwa". "Sprawa dotyczy dorosłych dziś ludzi, w tym mojego 29-letniego syna. Nic się w niej nie zgadza. Zmyślone zarzuty w zeznaniach pochodzą z okresu 2006-2012, w tekście GW mowa już o latach 2009-2012" - oświadczył.

DOSTĘP PREMIUM