Była pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania: Konwencja jest dokumentem doskonałym, złotym standardem

- W 2013 roku na sesji ONZ poświęconej prawom kobiet uznano, że konwencja jest dokumentem doskonałym, jeżeli chodzi o politykę antyprzemocową. Że to jest złoty standard polityki antyprzemocowej - o konwencji stambulskiej w TOK FM powiedziała Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.
Zobacz wideo

W Popołudniu TOK FM Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, była pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania przedstawiła najważniejsze rozwiązania konwencji antyprzemocowej. - Historia tej konwencji ma kilka lat i ta konwencja bardzo szybko stała się bardzo popularna, podpisały ją wszystkie kraje Unii Europejskiej i prawie wszystkie Rady Europy. Nie podpisały jej tylko dwa kraje: Rosja i Azerbejdżan - zaznaczyła. 

- Ta konwencja różni się od podobnych dokumentów antyprzemocowych. Istotą tej różnicy jest rozdział o prewencji. Bo ta konwencja zawiera bardzo wyraźne powiązanie polityki antyprzemocowej z polityką równościową - tłumaczyła też Kozłowska-Rajewicz w rozmowie z Pawłem Sulikiem. 

Chcesz posłuchać całej rozmowy? Za 5 zł odblokujesz wszystkie podcasty

Była pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania przekonywała, że należy promować równość kobiet i mężczyzn, ponieważ "brak tej równości jest zasadniczą przyczyną przemocy".

Mówiła również, że konwencja bardzo szybko zyskała duże uznanie. - W 2013 roku na sesji ONZ poświęconej prawom kobiet uznano, że konwencja jest dokumentem doskonałym, jeżeli chodzi o politykę antyprzemocową. Że to jest złoty standard polityki antyprzemocowej - opowiadała.

I wyjaśniła: - Ta konwencja porządkuje działanie antyprzemocowe w trzech obszarach tzw. "P": prevention, protection, prosecution. Zapobieganie, ochrona ofiar przemocy i skuteczne ściganie sprawców.

Tłumaczyła, że konwencja mówi o współpracy międzynarodowej policji i prokuratury, o schroniskach i telefonach zaufania, o pomocy psychologicznej i finansowej ofiarom. Wszystkie aspekty dotyczące przemocy są w niej pokryte. - To najbardziej nowoczesny i skuteczny instrument do zwalczania przemocy, który do tej pory powstał - podkreśliła Kozłowska-Rajewicz. 

Redaktor Sulik pytał też ją o kwestię, która budzi duże kontrowersje w Polsce, czyli zapis o tym, że przemoc nie może być usprawiedliwiana tradycją bądź religią. 

- Przemoc jest bardzo często usprawiedliwiana honorem, tradycją, czy nawet religią. Są przypadki zabijania kobiet, bo szły ulicą bez męskiego członka rodziny - bo są kultury, w których to niedozwolone - tłumaczyła jego gościni. - Ta konwencja powstała po to, żeby przemoc doczekała się uniwersalnego sposobu działania. Żeby zakończyć usprawiedliwianie aktu jakąkolwiek tradycją - dodała.

Kozłowska-Rajewicz wymieniała inne przykłady okrutnych "tradycji": śluby dzieci, małżeństwa przymusowe, obrzezanie kobiet, honorowe zabójstwa .- Dlatego też nie wiem, dlaczego Watykan i Kościół jako instytucje się sprzeciwiają tej konwencji. Nie rozumiem tego i nigdy nie rozumiałam - komentowała. 

Paweł Sulik dopytywał też, o to, czy samo polskie prawo nie daje ofiarom wystarczającej ochrony. To argument, który podnosi np. minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. 

- Konwencja daje szerszą ochroną niż polskie prawo. Mamy wiele przepisów, które wypełniają konwencję i dlatego właśnie mogliśmy ją podpisać i ratyfikować. Ale dzięki konwencji wprowadziliśmy np. izolację sprawcy od ofiary, a przede wszystkim tryb ścigania za gwałt. W czasie, gdy przygotowywaliśmy się do podpisania konwencji, Polska była jednym z dwóch ostatnich krajów w Europie, ktory ścigał gwałt na wniosek - tłumaczyła była pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania.

Wcześniej było tak, że nawet jeśli policja miała informacje, kto jest sprawcą gwałtu, miała świadków, którzy byli gotowi zeznawać w tej sprawie, dopóki nie miała wniosku od ofiary żądającego ścigania sprawcy, to nie mogła podjąć żadnych czynności. - A ściganie na wniosek było argumentowane "ochroną godności kobiet". Po długiej dyskusji cały Sejm zagłosował za zmianą sposobu ścigania za gwałt - przypomniała Kozłowska-Rajewicz. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM