Warszawa po 17 latach chce podnieść opłatę za brak biletu z parkomatu

W czwartek warszawscy radni zajmą się projektem uchwały podwyższającej karę za brak opłaty parkingowej w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego. Do tej pory opłata ta wynosi 50 zł i pozostaje niezmienna od blisko dwóch dekad. Od września ma wzrosnąć do 250 zł.
Zobacz wideo

Strefa Płatnego Parkowania Niestrzeżonego w Warszawie (SPPN) funkcjonuje od połowy 1999 roku. W listopadzie 2003 roku kara za nieuiszczenie opłaty za parkowanie auta w strefie płatnego parkowania została ustalona na 50 zł i nie była ona zmieniana przez 17 lat.

"17 lat temu kwota 50 zł miała zdecydowanie inną wartość, podobnie jak dzienna oplata za postój w SPPN (31,80 zł). Od tego czasu znacznie wzrosły podstawowe wskaźniki ekonomiczne (inflacja, przeciętne wynagrodzenie itp.) Dla porównania można wskazać, że wysokość opłaty dodatkowej za brak ważnego biletu w komunikacji publicznej w Warszawie wynosi obecnie 266 zł i 186,20 zł w razie jej uiszczenie w ciągu 7 dni od daty wystawienia dokumentu wzywającego do jej uiszczenia. Wysokość opłaty dodatkowej za nieuiszczenie opłaty za postój pojazdu samochodowego w SPPN jest więc zaniżona" - napisano w uzasadnieniu uchwały.

Ratusz zaznacza, że "podstawowym celem SPPN jest zwiększenie rotacji parkujących pojazdów oraz realizacja polityki transportowej miasta, w szczególności ograniczenia dostępności określonych obszarów dla pojazdów samochodowych lub wprowadzenia preferencji dla komunikacji zbiorowej".

Przekonuje również, że zmiana kary za nieuiszczenie opłaty za postój z 50 zł na 250 zł, przy maksymalnej ustawowej wysokości 260 zł w 2020 roku, ma służyć znacznemu zmniejszeniu liczby kierowców unikających opłaty za postój. "W okresie styczeń maj 2020 r średni udział pojazdów parkujących bez wniesionej opłaty oscylował wokół wartości 11 proc. Podwyższenie opłaty dodatkowej spowoduje, iż część kierowców zacznie wnosić opłaty za postój, zaś część zmieni środek transportu, ograniczając liczbę aut wjeżdżających do centrum" - dodano w uzasadnieniu uchwały.

Dodano, że opłata dodatkowa będzie obniżona do 170 zł w przypadku uiszczenia jej w ciągu 7 dni od daty jej wystawienia albo otrzymania wezwania do zapłaty. "Celem tej zmiany jest zwiększenie skuteczności poboru opłat dodatkowych bez konieczności prowadzenia kosztownej windykacji, wzorem miejskiej komunikacji publicznej, a także stref płatnego parkowania w innych dużych miastach, np. Łódź, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Lublin" - napisano w uzasadnieniu.

Uchwała, która ma być w czwartek przyjęta przez radnych, ma obowiązywać od 1 września.

Spór o opłaty za parkowanie

Sprawa podniesienia opłat za parkowanie wywołał ogromne dyskusje w mediach społecznościowych. Przeciwko podwyżce protestują m.in. przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. 

"Po wyborach, więc Trzaskowski wraca do tego co lubi najbardziej tj. sięgania pp pieniądze Warszawiaków. A że szczególnie upodobał sobie kierowców dziś na komisji infrastruktury w radzie miasta cała PO za PIĘCIOKROTNYM podwyższeniem opłaty dodatkowej za brak biletu parkingowego" - stwierdził na Twitterze Błażej Poboży, radny PiS i jednocześnie wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Wtórował mu wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. "Warszawa idzie po kierowców. (...) Oczywiście warto zastanowić się czy 50zł jest dziś karą adekwatną, ale ładowanie wszystkich sytuacji z parkowaniem do kategorii "patoparkowania" jest mocno na wyrost" - napisał.

Dziennikarze i aktywiści przypominają, że po pierwsze - to Prawo i Sprawiedliwość przyjęło ustawę w Sejmie, dzięki której możliwe jest podniesienie opłat za parkowanie i kar w przypadku braku "bilecika". Po drugie zwracają uwagę, że planowane 250 zł to i tak mniej niż wynosi kara za brak ważnego biletu w komunikacji miejskiej (266 zł).

DOSTĘP PREMIUM